Co kryło dno Bałtyku? PEJ zakończyły podwodne poszukiwania UXO na terenie morskiej części elektrowni jądrowej. Eksperci szukali m.in. przedmiotów, które przez kilkadziesiąt lat nie wybuchły, a teraz mogły eksplodować. Znaleźli unikatowe zabytki, które zostaną przekazane – podobnie jak drewniana beczka z hanzeatyckiego statku – do Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku

Fot. Baltic Diving Solutions.

Ważnym rezultatem badań dna morza było też potwierdzenie, że na analizowanym obszarze nie znajdują się pozostałości uzbrojenia

Obszar, na którym powstaną elementy układu chłodzenia elektrowni jądrowej Lubiatowo-Kopalino jest bezpieczny – to główny wniosek z zakończonej kampanii badań pod kątem ewentualnych niewybuchów i niewypałów prowadzonej na obszarze przyszłej infrastruktury morskiej pierwszej polskiej elektrowni jądrowej – poinformowało Biuro Prasowe Polskich Elektrowni Jądrowych (PEJ). Badania objęły obszar ponad 600 hektarów dna morskiego i w ich wyniku wydobyto około 500 obiektów. Prace przyniosły też szereg odkryć, odsłaniając fragment historii ukrytej pod wodami Bałtyku.

Realizacja pierwszej polskiej elektrowni jądrowej wymaga odpowiedzialnego i kompleksowego przygotowania każdego elementu inwestycji. Zakończona kampania UXO to ważny etap prac nad morską infrastrukturą elektrowni. Prace na morzu potwierdziły, że badany przez nas obszar jest bezpieczny, a jednocześnie zabezpieczono cenne świadectwa historii Bałtyku. Konsekwentnie realizujemy kolejne etapy projektu, który ma zapewnić Polsce stabilne źródło energii i stać się jednym z fundamentów naszego systemu elektroenergetycznego na kolejne dziesięciolecia. Każdy wykonany etap przybliża nas do najważniejszego celu – uruchomienia elektrowni jądrowej Lubiatowo-Kopalino – mówi Miłosz Motyka, Minister Energii.

Fot. Baltic Diving Solutions.

Kampania UXO (ang. Unexploded Ordnance) była jednym z kluczowych etapów przygotowania morskiego obszaru inwestycji. Jej głównym celem było wykrycie na dnie akwenu ewentualnych niewybuchów, pozostałości broni i metalowych przedmiotów, które mogłyby utrudniać realizację dalszych pogłębionych badań geologicznych i przyszłych prac budowlanych związanych realizacją projektu pierwszej polskiej elektrowni jądrowej.

Nasz cel, czyli uruchomienie i eksploatacja pierwszej polskiej elektrowni jądrowej jest w bliskiej przyszłości, ale chcemy go osiągnąć z poszanowaniem przeszłości. Zakończone właśnie badania były złożonym przedsięwzięciem wymagającym współpracy specjalistów z wielu dziedzin, w tym archeologii. Przez 10 miesięcy prowadzenia badań z dużą ostrożnością i uwagą podchodziliśmy do wszystkich znalezisk, tak by zabezpieczyć nie tylko teren dalszych prac, ale i obiekty dziedzictwa kulturowego – mówi Marek Woszczyk, Prezes Zarządu PEJ.


Nie tylko bezpieczeństwo. Także cenne odkrycia

Przeprowadzone prace przyniosły nie tylko informacje istotne z punktu widzenia realizacji inwestycji. Dno Bałtyku po raz kolejny okazało się miejscem skrywającym ślady wielowiekowej historii żeglugi i handlu morskiego.

Wśród najciekawszych znalezisk znalazła się drewniana beczka pochodząca prawdopodobnie z hanzeatyckiego statku handlowego, datowana na okres od XV do XVII wieku, kotwica admiralicji z XVII/XVIII wieku oraz elementy wyposażenia dawnych jednostek pływających, takie jak ręczna winda kotwiczna wraz z kotwicą pochodzące prawdopodobnie z przełomu XIX i XX wieku, a także drewniany kabestan wykorzystywany na statkach do podnoszenia ciężarów i wybierania lin. Zainteresowanie archeologów wzbudził również czterocylindrowy silnik okrętowy francuskiej marki „Castelnau”, najprawdopodobniej będący elementem napędu lub wyposażenia jednostki pływającej z pierwszej połowy XX wieku. Odkryte podczas prac artefakty stanowią cenne świadectwo historii regionu i działalności człowieka na Morzu Bałtyckim.

Wartość archeologiczna odkrywanych obiektów wynika nie tylko z ich wieku czy wyjątkowości, ale przede wszystkim z informacji, jakie możemy uzyskać dzięki ich analizie i właściwemu odczytaniu kontekstu, w którym zostały znalezione. Beczka, kotwica, kabestan czy elementy urządzeń pokładowych są świadectwami konkretnych praktyk związanych z budową, wyposażeniem i eksploatacją jednostek pływających. Ich identyfikacja, datowanie i analiza pozwalają lepiej poznać historię żeglugi na Bałtyku oraz związane z nią szlaki handlowe i działalność człowieka. Dlatego tak ważne jest, aby obiekty pozyskane podczas prac inwestycyjnych zostały odpowiednio udokumentowane, zabezpieczone i poddane dalszym badaniom oraz konserwacji – podkreśla dr Marcin Westphal, Zastępca Dyrektora Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku ds. merytorycznych.

Fot. Baltic Diving Solutions.

Zabytki odkryte podczas kampanii UXO zostaną przekazane – podobnie jak stało się to już z drewnianą beczką z hanzeatyckiego statku – do Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku, gdzie będą poddane dalszym badaniom i konserwacji.

Ponad 600 hektarów przebadanego dna

Prace prowadzono przez 10 miesięcy na obszarze planowanej infrastruktury morskiej elektrowni. Za ich realizację odpowiadało konsorcjum dwóch firm. Kluczową rolę w pracach nurkowych odegrała Baltic Diving Solutions z powiatu wejherowskiego, która zajmowała się odsłanianiem, identyfikacją i wydobywaniem przedmiotów z dna morza. Partner konsorcjum, Geo Ingenieurservice Polska, odpowiadał za realizację badań geofizycznych i analizę pozyskanych danych. Doświadczenie lokalnego wykonawcy doskonale znającego warunki panujące na Bałtyku istotnie wsparło sprawny przebieg prac na morzu.

Najważniejszym rezultatem kampanii było potwierdzenie, że na analizowanym obszarze nie znajdują się pozostałości uzbrojenia, które mogłyby stanowić zagrożenie dla realizacji projektu, bezpieczeństwa pracowników czy środowiska naturalnego. Dzięki temu możliwe jest bezpieczne przejście do kolejnych etapów realizacji inwestycji.

Bałtyk stawiał wyzwania

Realizacja prac wymagała nie tylko zaawansowanego sprzętu i doświadczenia specjalistów, lecz także dostosowania się do zmiennych warunków panujących na morzu. W trakcie kampanii zespoły mierzyły się zarówno z zimowymi warunkami i pokrywą lodową, jak i wymagającą pogodą w okresie letnim. Szczególnie trudna okazała się sztormowa pogoda w lipcu, kiedy silny wiatr potęgował wysokie fale, wstrzymując działania jednostek badawczych oraz zespołów nurków.

Dodatkowym wyzwaniem była równoległa realizacja innych działań prowadzonych na morzu, w tym trzeciego etapu badań geologicznych oraz monitoringu środowiska morskiego. Wymagało to ścisłej współpracy i starannej koordynacji wszystkich zaangażowanych zespołów.

*       *       *

Polskie Elektrownie Jądrowe sp. z o.o. to spółka odpowiadająca m.in. za przygotowanie procesu inwestycyjnego i pełnienie roli inwestora w projekcie budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej o łącznej mocy zainstalowanej 3,75 GWe w oparciu o bezpieczne, sprawdzone, wielkoskalowe, wodne ciśnieniowe reaktory jądrowe generacji III (+) oraz jej przyszłą eksploatację. Spółka wspiera też administrację rządową w działaniach na rzecz realizacji Programu polskiej energetyki jądrowej i rozwoju programu energetyki jądrowej wykorzystywanej do celów cywilnych oraz cywilnego przemysłu jądrowego w RP. Więcej informacji: www.pej.plnapisał red. Marcin Skolimowski – rzecznik prasowy Polskich Elektrowni Jądrowych.

(K.N.)

Proszę, czytaj również na portalu: Pulsarowy.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *