Wielka Warszawska 2026 na Torze Służewiec. Panie dosiadały koni bez bata

Fot. Wojciech Choina.

Nagrody wręczała m.in. gdańszczanka Natalia Partyka ambasadorka marki Lotto

Wyścigowe święto stolicy – tak nazywany jest dzień, w którym odbywa się ta prestiżowa gonitwa. W słoneczną niedzielę 27 września ponad 15 000 gości zgromadziło się na trybunach, aby wspólnie przeżywać wielkie emocje. W tym dniu odbyło się 9 gonitw.

Fot. Wojciech Choina.

Wielką Warszawską 2026 wygrał 3-letni ogier gniady Tardar dosiadany przez francuskiego dżokeja Marvina Grandina. Dystans 2600 metrów pokonał w czasie 2.44,6 i wyprzedził o 1 ¼ długości 4-letniego ogiera gniadego Zuckerhuta (dżokej Hugo Boutin) oraz Time for the Star (trzyletni ogier gniady) na którym jechał dżokej Stefano Mura.

Tardar na celowniku. Fot. Wojciech Choina.

Kolejne miejsca zajęli: Bold (dżokej Anton Turgajew), Cheeky Boy (kandydat dżokejski Lorenzo Sclora), Iowntheball (dżokej Alberto Sanna), Portal (dżokej Tomas Lukasek) oraz Bella Antonella (praktykant dżokejski Boston Marat Oulu). Konkurencja była bardzo duża – startowało 17 koni.

Widok z trybuny.Fot. Wojciech Choina.

Nagrodę triumfatorowi wręczył prezydent Miasta Stołecznego Warszawy Rafał Trzaskowski. Zwycięzca otrzymał 260 tys. złotych, a kolejne lokaty premiowane były 104, 78, 52 i 26 tysiącami złotych. Pamiątkowe puchary otrzymują właściciel konia, dżokej i trener, a koń pamiątkową derkę plus koszyk jabłek.

Zwycięzca Ogier Tardar. Fot. Wojciech Choina.

Po dekoracji wrażeniami z red. Jerzym Jakobsche z Polskiej Agencji Prasowej podzielili się zwycięzca gonitwy Marvin Grandin oraz Alicja Karkosa trenerka ogiera Tarda.

– Sukces w Warszawie zawdzięczamy znakomitemu finiszowi, a podbudowało go dobre trzymanie dystansu. – powiedział francuski dżokej. – Każda wygrana cieszy. Emocje, które jej towarzyszyły są nie do opisania. Zwłaszcza te w czasie siodłania, kiedy koń wyczuwa nasze emocje – dodała trenerka.

Marvin Grandin, Alicja Karkosa i Jerzy Jakobsche. Fot. Wojciech Choina.

Po raz kolejny w dniu Wielkiej Warszawskiej odbył się ostatni wyścig cyklu Women Power Series tylko dla amazonek. Wszystkie panie dosiadały koni bez bata.

Finałową gonitwę dla 3-letnich i starszych koni na dystansie 1400 m. wygrała Belarda 5 -letnia gniada klacz pod amazonką Angeliką Burakiewicz, ubiegłoroczną zwyciężczynią całego cyklu. Nagrody wręczała gdańszczanka Natalia Partyka ambasadorka marki Lotto.

Dekoracja Women Power Series. Fot. Wojciech Choina.

Tegoroczny cykl Women Power Series wygrała dżokejka Karolina Kamińska, która w finałowej gonitwie na 3-letnim ogierze Faster Than Rocket zajęła drugie miejsce.

Amazonki w komplecie. Fot. Wojciech Choina.

W programie zawodów podana jest masa, jaką może być obciążony koń. Określają to organizatorzy w zależności od warunków gonitwy. Przed i po wyścigu ważony jest jeździec z siodłem, czy spełnia te warunki. Dopuszczalna różnica wynosi 1 kilogram.

Na wadze. Fot. Wojciech Choina.

Jedną z atrakcji była pokazowa gonitwa na dystansie 600 metrów koni zimnokrwistych pochodzących ze Stadniny Koni „Nowe Jankowice”. Wszechstronne konie wykorzystywane są zarówno do pracy jak i jazdy pod siodłem. Gonitwy tych koni są bardzo popularne w Szwecji i Norwegii.

Konie zimnokrwiste. Fot. Wojciech Choina.

Gonitwę, w której startowało 6 koni, wygrał ogier Rohirfel pod Agnieszką Jastrzębską.

Agnieszka Jastrzębska. Fot. Wojciech Choina.

Wielka Warszawska to nie tylko sportowe emocje, to także wydarzenie towarzyskie z licznymi pokazami i konkursami. Panie miały okazję zaprezentować swoje śmiałe kreacje i fantazyjne fascynatory.

Panie na trybunie. Fot. Wojciech Choina.

W programie był m.in. występ Szwadronu Kawalerii Wojska Polskiego, który otrzymał zasłużone brawa za wspaniały pokaz i popis umiejętności „bojowych”.

Popis umiejętności. Fot. Wojciech Choina.

12 kawalerzystów na czele ze swoim rotmistrzem uświetnili dekorację zwycięzcy tegorocznej Wielkiej Warszawskiej.

Szwadron. Fot. Wojciech Choina.

Wielka Warszawska, nazywana Królową Służewieckich Gonitw, ustanowiona została w 1895 roku przez hrabiego Augusta Potockiego. Do dziś ten wyjątkowy wyścig stanowi jeden z wyznaczników warszawskiej tożsamości. Jej wyjątkowy charakter oddaje scena z serialu „Jan Serce”, w której pada słynne zdanie: „Dla prawdziwego Warszawiaka najważniejsze są trzy daty: ślubu, Powstania i Wielkiej Warszawskiej”. W tym roku, odbyła się 27.09.2026 r. po raz 81. Służewiec.

Trybuna honorowa. Fot. Wojciech Choina.

Od 2023 r. Wielka Warszawska rozgrywana jest ze statusem Listed, co nadaje jej międzynarodową rangę przyciągając czołowych jeźdźców z całej Europy oraz rekordową widownię.

Tekst, foto: Wojciech Choina

Proszę, czytaj również na portalu: Pulsarowy.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *