Fot. Kazimierz Netka.
Projekt budowy elektrowni atomowej w gminie Choczewo toruje drogę dla rozwoju przemysłu jądrowego w Polsce
Fot. Kazimierz Netka.
Na piasku, na bagnach, na torfach, powstaje unikatowy nowoczesny obiekt, ważny, tak, jak ważną była budowa Gdyni w latach 20. ubiegłego wieku. Dzisiaj, w 100 lat po tym wydarzeniu znowu mamy do czynienia z podobnym wysiłkiem Polaków. I jeszcze jedno, bardzo ważne podobieństwo: tak, jak Gdynię, w większości budowali Polacy przybyli z innych stron kraju, tak elektrownia jądrowa w gminie Choczewo w w województwie pomorskim, również powstaje dzięki wiedzy, mądrości, intelektowi osób (oraz ich potomków) z innych regionów Polski – na wschód, na południe, na południowy zachód od Gdańska, inicjując powstanie nad Zatoką Gdańska Cywilizacji (Kultury) Mądrości i Wolności.
Dzisiaj kontynuatorami tego dzieła są potomkowie wspomnianych przybyszy oraz współcześni przychodźcy, a także firmy z innych regionów. Bardzo znaczącymi kontynuatorami dzieła wspomnianej Cywilizacji w województwie pomorskim są np. Polskie Elektrownie , Bechtel Polska, Westinghouse, Budimex, oraz wiele innych firm państwowych, prywatnych, pochodzących głównie z innych województw, a ich potomkowie oraz inni przybysze do województwa pomorskiego realizują podobnie wielkie dzieła, wspierani przez naukowców z uczelni województwa pomorskiego.
Fot. Kazimierz Netka.
Jest 21 października 2026 roku. Sto lat temu Gdynia już miała, od kilku miesięcy prawa miejskie. Ale, od 104 lat istnieje kolej na Półwyspie Helskim, zbudowana przez wspomnianą wyżej Cywilizację. Teraz, kilkadziesiąt kilometrów na zachód, znowu jest budowana kolej ku Bałtykowi, w gminie Choczewo, a ten żelazny szlak prowadzi do przyszłej elektrowni jądrowej powstającej właśnie w gminie Choczewo, też ku plaży.
Mieliśmy przyjemność zapoznać się bliżej z tymi zamierzeniami, zaawansowanie prac, dzięki podróży poznawczej, którą zorganizowali m.in.: Marcin Skolimowski – rzecznik prasowy Polskich Elektrowni Jądrowych (PEJ); Adrian Żebrowski – ekspert ds. komunikacji, Dział Komunikacji Zewnętrznej w PEJ; Krzysztof Kiełmiński – szef komunikacji w Bechtel Polska; Maciej Dzwonnik – ekspert ds. relacji zewnętrznych w Bechtel Polska; Marcin Graczyk – kierownik ds. komunikacji zewnętrznej, rzecznik prasowy firmy Budimex.
Kolejowa linia to jedna z wielu inwestycji towarzyszących powstawaniu jądrówki. Takich przedsięwzięć będzie dużo. Przekonaliśmy się podczas pobytu na terenie placu pod budowę elektrowni jądrowej.
Fot. Kazimierz Netka.
O szczegółach, aktualnym zaawansowaniu inwestycji mówili, podczas spotkania, niemal dokładnie w miejscu, gdzie w przyszłości będzie stał reaktor numer 2 elektrowni jądrowej w gminie Choczewo nad Bałtykiem, mówili reprezentanci koncernów zaangażowanych w to przedsięwzięcie – m.in. Marek Woszczyk – prezes Polskich Elektrowni Jądrowych; Michał Olszewski – wiceprezes Polskich Elektrowni Jądrowych; Leszek Hołda – prezes Bechtel Polska; Artur Popko – prezes spółki Budimex; eksperci: Jakub Placha, Tomasz Psiuk, Łukasz Opoka, Mikołaj Kapuściarek.
Fot. Kazimierz Netka.
Oto, co usłyszeliśmy, zapamiętaliśmy, zobaczyliśmy:
Świat stawia na energetykę atomowa. W Polsce będzie budowana jedna taka fabryka prądu, a w planach są jeszcze dwie duże i pewnie kilka – kilkanaście małych reaktorów. W Chinach zaś aż pół setki jednocześnie jest stawianych dużych siłowni nuklearnych.
Fot. Kazimierz Netka.
Nasza elektrownia atomowa oczywiście nie zaspokoi wszystkich potrzeb bo w zaledwie kilkunastu procentach. A później, gdy zapotrzebowanie na prąd wzrośnie, ten udział produkcyjny spadnie do około 10 procent. W każdym razie, budowa, a właściwie cały czas przygotowania do rozpoczęcia właściwej budowy postępują zgodnie z planem.
Fot. Kazimierz Netka.
Pod koniec października ma być złożony wniosek do wojewody pomorskiej o wydanie kolejnego pozwolenia – na wstępne roboty budowlane. Zgoda ma być pod koniec bieżącego roku. Chodzi m.in o głębokie wykopy pod fundamenty „wyspy” jądrowej, większe prace ziemne.
Fot. Kazimierz Netka.
Dotychczas działania realizowano w kilku fazach. Pierwsza obejmowała m.in. wycięcie 330 hektarów lasu, ogrodzenie terenu, doprowadzenie zasilania. Druga faza to przygotowanie placu budowy: logistyka, drogi, zaplecze socjalno – bytowe, zasilanie placu budowy, oświetlenie, prace ziemne, doprowadzenie wody, w tym pitnej, zbudowanie oczyszczalni ścieków.
Ważnym elementem było doprowadzenie… prądu. Tak, budowa elektrowni musi mieć elektryczność z zewnątrz i to jeszcze zapewnione dość solidne dostawy mocy.
Istotna jest też faza permitów – uzyskiwania zgód administracyjnych.
Przy tych przedsięwzięciach korzystano z doświadczeń zagranicznych, miedzy innymi zdobytych podczas budowy elektrowni jądrowej w Olkiluoto w Finlandii, gdzie pracowali Polacy i przynajmniej jedna polska firma.
Fot. Kazimierz Netka.
Negocjowany jest generalny kontrakt wykonawczy. Polskie Elektrownie Jądrowe są podmiotem „parasolowym” po przekazaniu gestii nad placem budowy w ręce Bechtela. Pierwszy beton jądrowy ma być wylany w 2028 roku.
Dobrej inwestycji nie da się zrealizować bez przygotowania odpowiedniej infrastruktury. Na to przeznaczono 5 miliardów złotych. To na przykład 60 km linii kolejowej Łeba – Lębork; MOLF – pirs przy którym będą cumowały statki obsługujące budowę, a de facto jest to morski port – jest już decyzja środowiskowa RDOŚ. Istotna jest też infrastruktura lokalna: budowa i modernizacja dróg powiatowych, uatrakcyjnienie turystyki – niedaleko elektrowni jądrowej ma być najpiękniejsza nad Bałtykiem plaża.
Fot. Kazimierz Netka.
Niezwykle ważne jest doświadczenie Bechtela, który przenosi na teren Polski swe najlepsze doświadczenia. Odbywa się to po blisko 40 latach przerwy w budowie elektrowni jądrowej w Polsce (budowę pierwszej, nad Jeziorem Żarnowieckim, zaniechano na początku lat 90 ubiegłego wieku).
Fot. Kazimierz Netka.
Bechtel ma doświadczenie w budowie około 150 elektrowni jądrowych i tym doświadczeniem chce się podzielić w gminie Choczewo. Przynosi tu doświadczenie z całego świata. Jest to olbrzymie wsparcie dla rozwijającej się nad Zatoką Gdańską od ponad 100 lat, wspomnianej już, polskiej Cywilizacji (Kultury) Mądrości i Wolności. Bechtel inwestuje w budowę polskiej kadry: 150 inżynierów pracuje w biurach Bechtela w Warszawie i w Gdańsku. Troszczy się też o local content, a zdobywał w tym doświadczenie na całym świecie
Fot. Kazimierz Netka.
Projekt budowy elektrowni atomowej w gminie Choczewo toruje drogę dla rozwoju przemysłu jądrowego w Polsce. Ten cel jest dla Bechtela bardzo ważnym priorytetem. Dlatego organizowane są Supplier Days. Dotychczas odbyło się 10 edycji tych spotkań, współorganizowanych z PEJ – ze spółką Polskie Elektrownie Jądrowe.
To co robi Bechtel, to projekt w projekcie. Local content jest bardzo dobrze rozwijany. Na przykład jedna z polskich firm ma zbudować miasteczko modułowych budynków mieszkalnych dla 1000 osób. W okresie maksymalnego natężenia prac, na budowie jądrówki ma przy jej realizacji pracować około 10 000 osób.
Fot. Kazimierz Netka.
Wszyscy muszą być doskonale przeszkoleni. Poprawki w wykonawstwie są oczywiście możliwe, ale bardzo kosztowne – podkreślali panowie prezesi.
Fot. Kazimierz Netka.
Niebagatelną role na budowie pierwszej polskiej elektrowni jądrowej odgrywa koncern Budimex. Spółka przygotowywała się to tej inwestycji 2 lata. Wdrożyła certyfikaty międzynarodowe. Chodzi o to, aby polskie firmy nabyły doświadczenia, potrzebne do realizacji w przyszłości takich inwestycji, nie tylko w Polsce, ale i w Europie.

Fot. Kazimierz Netka.
Zadaniem Budimeksu jest wykonanie robót ziemnych, w olbrzymim zakresie. Jest to więc zadanie bardzo ważne. Chodzi o przemieszczenie około 7 milionów metrów sześciennych gruntu.
Fot. Kazimierz Netka.
Nie jest to łatwe, bo na terenie budowy jest piasek wydmowy. Trzeba go zagęszczać. Z badań geologicznych – odwiertów – wynika, że w niektórych miejscach warstwa tego piasku wydmowego ma grubość nawet 40 metrów.
Fot. Kazimierz Netka.
Badania gruntu powadzone są też na Bałtyku. Tam pracuje specjalna wieża wiertnicza, Wavewalker 1, krocząca, bardzo blisko plaży, czyli gdzie jest tak płytko, że holownik nie mógłby tej wieży przyciągnąć i dlatego ona sama sobie „chodzi”, wiercąc w dnie morza i pobierając próbki na szlaku, gdzie ma być ułożony rurociąg do pobierania zimnej wody m.in. do chłodzenia elektrowni i wypuszczania ciepłej.
Na terenie przyszłej atomówki jest wiele pojazdów. W szczycie prac może być ich nawet sto.
Fot. Kazimierz Netka.
Plac budowy opuszczaliśmy gdy już się ściemniało. Czas było wracać do domów. Przygotowania terenu do zasadniczej budowy jądrówki trwały mimo zapadających ciemności. Wyraźnie zaznaczało się to, rzucało się w oczy, bo migotały w zmroku światła np. ciężarówek, ładowarek, koparek.
Kazimierz Netka
Proszę, czytaj również na portalu: Pulsarowy.pl
