Fot. Kazimierz Netka.
Gdynia to miasto, na które miało i ma apetyt wielu miłośników rasowej segregacji społeczeństwa
Gdynia to nie jest ani dar morza, ani obraz z marzeń sennych czy innych. Gdynia to konkretne, rzeczywiste dzieło ludzi, efekt ich ciężkiej pracy, wiedzy i pieniędzy pochodzących spoza województwa pomorskiego. Chodzi o wysiłek, talent, energię przede wszystkim osób, które potrafiły wznieść wspaniałe nowoczesne miasto, a takimi twórcami byli przybysze z innych stron Polski, zwłaszcza z ziem znajdujących się na wschód, na południe i na południowy zachód od Gdańska.
Zresztą, dziełem tych przybyszy jest nie tylko Gdynia. Przychodźcy z obszarów Polski położonych na wschód, na południe i na południowy zachód od Gdańska, zaraz po przybyciu, po 10 lutego 1920 roku, czyli po zaślubinach Polski z Bałtykiem przez generała Józefa Hallera (urodzonego w Małopolsce), zaczęli tworzyć nad Zatoką Gdańską nowy obszar potęgi intelektualnej, gospodarczej II Rzeczypospolitej. To był początek Cywilizacji (Kultury) Mądrości i Wolności nad Zatoką Gdańską, wykreowany przez przybyszy ze wskazanych wyżej stron Polski; Cywilizacji rozwijanej i umacnianej przez potomków tychże przychodźców. Tak jest do dzisiaj.
Jednym z pierwszych historycznych dokonań wspomnianej Cywilizacji, w latach 20. ubiegłego wieku, była m.in. likwidacja analfabetyzmu, zacofania na Pojezierzu Kaszubskim i na Pobrzeżu Kaszubskim. Największym dokonaniem infrastrukturalnym, urbanistycznym przychodźców jest zbudowanie Gdyni i zapewnienie przy tworzeniu tego dzieła miejsc pracy, nauki, kultury, lecznictwa mieszkańcom Pobrzeża Kaszubskiego i Pojezierza Kaszubskiego. Doniosłe dzieła przychodźców to również wybudowanie Portu Gdynia, Stoczni Gdynia. Przedstawicielami najbardziej zasłużonych są tu: Eugeniusz Kwiatkowski (urodzony w Małopolsce) i Tadeusz Wenda (urodzony na Mazowszu).
Niezwykle dużym dokonaniem, o olbrzymim znaczeniu gospodarczym, społecznym itp. jest też wybudowanie linii kolejowych: na Półwyspie Helskim, a także magistrali węglowej np. na odcinku Nowa Wieś Wielka (stacja na południe od Bydgoszczy), przez Kościerzynę do Gdyni. Dzięki tym szlakom kolejowym Kaszubi mogą docierać po naukę i pracę do Gdyni, a teraz przybywać pociągami na swój zjazd. Czy Kaszubi kiedyś to docenią i podziękują twórcom Cywilizacji Mądrości i Wolności, czy po prostu przywłaszczą sobie jej dzieła, poprzez umieszczenie na nich swych nazw i symboli?
Największy wkład intelektualny, kulturowy, naukowy Cywilizacji Mądrości i Wolności w rozwój przedwojennej Gdyni pochodzi z Tczewa, z terenu Kociewia. Bardzo młode wówczas polskie miasto Gdynia, jako 4-latka, otrzymała w 1930 roku niezwykły prezent: państwową Szkołę Morską, którą od 1920 roku cała Polska rozwijała właśnie w Tczewie, na Kociewiu. Dzisiaj kontynuatorem tej Szkoły jest Uniwersytet Morski w Gdyni.
Unikatowym dziełem wspomnianej Cywilizacji (Kultury) Mądrości i Wolności jest również gdyński modernizm, który być może zostanie wpisany na Listę Dziedzictwa Naturowego i Kulturowego Ludzkości UNESCO. Twórcami, projektantami budynków modernistycznych Gdyni oraz całego jej piękna urbanistycznego są projektanci, architekci z różnych stron II Rzeczypospolitej (z obszarów naszego kraju znajdujących się na wschód, na południe i na południowy zachód od Gdańska), reprezentujący różne grupy społeczne, religijne, etniczne, narodowościowe, kulturowe.
Przede wszystkim to byli architekci, wykształceni na Politechnice Lwowskiej i Politechnice Warszawskiej czyli przyjezdni architekci, z Warszawy i z Lwowa, a wśród nich są np. Mazowszanie, Wielkopolanie, Podolanie, Wołynianie, Małopolanie, a także twórcy urodzeni w Łotwie, w Estonii, a także Wilniucy, Lwowianie, Ślązacy, Łemkowie, reprezentanci Podkarpacia, Podlasia, Warmii, Kujaw, Ziemi Chełmińskiej, przedstawiciele różnych religii, narodowości, np. Żydzi, Tatarzy, Francuzi, Włosi.
Po II wojnie światowej, w lecie 1980 roku, byliśmy świadkami najważniejszego dokonania twórców Cywilizacji (Kultury) Mądrości i Wolności. Wtedy ta Cywilizacja rozpoczęła dzieło, które do dzisiaj ma ogromne znacznie dla świata: zainaugurowała rewitalizację naszej wolności, inicjując ten proces na Żuławach: w Gdańsku – stolicy Żuław Gdańskich oraz w Tczewie, na Kociewiu, a także w Gdyni i w innych miastach. Efektem było powstanie NSZZ Solidarność, dzięki takim ludziom jak Lech Wałęsa, Anna Walentynowicz, Bogdan Borusewicz, Andrzej Gwiazda i wielu innym tak samo zacnym osobom. W efekcie zaszły tak znamienne i ważne dla świata przemiany jak obalenie muru berlińskiego czy rozpad ZSRR.
Przypisanie, przywłaszczenie choćby symboliczne (np. poprzez przyczepienie miastu lub obiektowi, miejscem jakiejś tablicy, etykiety, szyldu z nazwą w języku jednej grupy etnicznej) tych dokonań jednej tylko grupie etnicznej, byłoby dyskryminacją twórców Gdyni, poniżeniem o charakterze nacjonalistycznym, rasowym; po prostu złodziejstwem cudzych dzieł.
Może więc warto potraktować wszystkich sprawiedliwie i na rogatkach Gdyni zamontować tablice z nazwami Gdyni w różnych językach: wszystkich narodowości, grup etnicznych, kulturowych, regionalnych, którzy Gdynię budowali, bronili jej i teraz Gdynię umacniają?
Gdynia to miasto o niezwykle bogatej kulturowości; jest jak bukiet setek kwiatów, w którym każdy kwiat reprezentuje jakąś społeczność zasłużoną w budowie i rozwoju tego miasta. Widać jednak, że pojawił się jakiś osobnik, lub cała ich ekipa, która te najpiękniejsze kwiaty usiłuje powyrywać i zostawić w bukiecie tylko jedną roślinę, symbolizującą wcale nie tych najbardziej zasłużonych dla Gdyni.
Zwolennicy wyższości rasy aryjskiej nad Cywilizacją (Kulturą) Mądrości i Wolności nad Zatoka Gdańską chcą widzieć Gdynię jako miasto rzeczywiście powstałe z niczego, czyli z marzeń i z morza. Ci zwolennicy rasowości liczą bowiem, że takie miasto, które samo się stworzyło, łatwiej sobie przywłaszczą – takie można odnieść wrażenie…
Kazimierz Netka
Proszę, czytaj również na portalu: Pulsarowy.pl
