Fot. Kazimierz Netka.
Tczew jest zasobny w różne atuty: intelektu, odwagi; stał się miejscem narodzin i rozwoju polskiej potęgi morskiej
Gdy Polska odzyskała dostęp do morza, musiała dostarczyć nad Bałtyk, jak najszybciej, mądrość, kapitał, wiedzę. Na miejscu tych zasobów brakowało. Mieszkańcy Pobrzeża Kaszubskiego i Pojezierza Kaszubskiego niewiele mogli zdziałać, gdyż zaborcy – Prusacy – pogrążyli ich w nędzy, w zacofaniu i w analfabetyzmie. W takich warunkach Polska postawiła na Tczew – znajdujący się na pograniczu Kociewia i Żuław, tworząc w tym mieście, w 1920 roku, państwową Szkołę Morską (dzisiaj jej kontynuatorem jest Uniwersytet Morski w Gdyni). Zaraz też Tczew stał się Porta Sapientiae, Gate of Wisdom – bramą mądrości, a już wcześniej – również wolności, którą do województwa pomorskiego przyniósł Generał Józef Haller na początku 1920 roku.

Na ilustracji powyżej: Kierunki skąd przybywała i napływa mądrość, wiedza oraz wolność do województwa pomorskiego. Ośrodki rozwoju wiedzy w woj. pomorskim i w Delcie Wisły. Opr. K.N. Źródło mapy podstawowej: PPWK.
Nad Zatoką Gdańską, od Helu po Tczew, również w delcie Wisły na Żuławach, już 1919 roku zaczęła rozwijać się Cywilizacja (Kultura) Mądrości i Wolności – kreowana z dóbr przynoszonych nad Bałtyk przez przybyszy z ziem II Rzeczypospolitej położonych na wschód, na południe i na południowy zachód od Gdańska. Szlaki wędrowców z tymi “skarbami” – z wiedzą, mądrością, roztropnością, z różnymi umiejętnościami, stykały się w Tczewie, który właśnie dlatego uczyniono jednym z pierwszych centrów rozwoju województwa pomorskiego.
Podobnie stało się po II wojnie światowej, gdy województwo pomorskie okazało się niemal pustynią intelektualną.
Tczew w lecie 1980 roku znowu zasłynął dążeniem do wolności. To tutaj, na pograniczu Żuław i Kociewia, już w lipcu 1980 r. zaczęły się strajki, w sierpniu kontynuowane protestami w innych zakładach, m.in. w Gdańsku, czyli również na Żuławach. Rozpoczęła się rewitalizacja naszej wolności, dokonywana głównie przez przychodźców – kreatorów wspomnianej Cywilizacji (Kultury) Mądrości i Wolności oraz przez ich potomków.
Rewitalizacja wolności, rozpoczęta w Tczewie w lipcu 1980 roku, szybko uzyskała rangę globalną. Powstał NSZZ Solidarność. Zburzono mur w Berlinie, rozpadł się ZSRR, wiele narodów na świecie nabrało odwagi i czerpiąc przykład z doświadczeń Polaków, zaczęło sięgać po swe prawa, po wolność.
I to się zaczęło w Tczewie, potem w Gdańsku; na Żuawach i Kociewiu… Aż trudno uwierzyć.
Co to za niezwykłe miasto: Tczew? Kto nim rządził, kto był i jest jego prezydentem? Łatwo można się dowiedzieć i zobaczyć. Właśnie dzisiaj, 24 września 2026 roku, odsłonięto w Urzędzie Miejskim w Tczewie, fotograficzny Poczet Prezydentów Tczewa, od roku 1975.
Fot. Kazimierz Netka.
Gospodarzem uroczystości był Łukasz Brządkowski – aktualny prezydent Miasta Tczewa, współgospodarzami zaś m.in.: Marcin Kussowski – przewodniczący Rady Miasta Tczewa, Joanna Odya – sekretarz Miasta Tczewa, radni.
Spotkanie uświetnili swą obecnością honorowi goście: prezydent Czesław Glinkowski, prezydent Zenon Odya oraz zastępca prezydenta i sekretarz miasta Tczewa Zyta Myszka. Nie mógł przybyć prezydent z poprzednich kadencji władz miasta: Mirosław Pobłocki. Nastał czas na wspomnienia…
– Mamy taką można powiedzieć niespodziankę, szczególnie to będzie pewnie niespodzianka dla naszych panów prezydentów, ale jeżdżąc po Polsce, odwiedzając burmistrzów i prezydentów miast, wiem, że raczej wszystkie urzędy są dumne z tego, kto pełni po prostu tę funkcję. Każdy z urzędów ma poczet prezydentów, tak, żeby przyszłym pokoleniom pokazać, że nasze miasto rozwija się troszeczkę dzięki prezydentom, ale także aby pamiętać zawsze o swoich poprzednikach. Każdy prezydent, w tym ja, który przychodzi i obejmuje tę zaszczytną funkcję, jest zawsze kontynuatorem dzieła swego poprzednika
Fot. Kazimierz Netka.
– mówił obecny prezydent Tczewa, Łukasz Brządkowski, stojąc przez zasłoniętym fragmentem ściany:
Wprowadzamy różne zmiany, myślimy nad zmianami, ale miasto rozwija się ciągle i często jest tak, że spotyka nas niewątpliwy zaszczyt za to co ja wiem, że rozpoczął pan Zenon, kontynuował pan Mirek, a potem oczywiście ja przejąłem to zadanie jako następca i wszyscy myślą, że to moje dzieła, a tak naprawdę nie jest. Muszę to zdementować. My mamy wiele wieloletnich programów, które były rozpoczęte wiele lat temu i ja mam ten zaszczyt być na finale tych działań. Dla przypomnienia: uzyskanie Parku Kopernika – to była sprawa, która toczyła się przez 20 parę lat.
Zapytam media, czy wiedzą ile Tczew miał prezydentów?
Mamy dokument, żebyśmy nie byli gołosłowni. Mamy dokument z archiwum, który mówi o tym, ze właśnie tutaj, bodajże to był wtedy premier, czyli prezes Rady Ministrów, z dnia 3 czerwca roku 75 podjął decyzję o tym, że w Tczewie będzie urząd prezydenta, ponieważ miasto przekroczyło 50 000 mieszkańców.
Pokażemy wam ten dokument. Od tamtego czasu, jeżeli się nie mylę, było 6 prezydentów. Dwóch za czasów Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej i czterech prezydentów za czasów III Rzeczpospolitej.
Niestety nie mógł być z nami pan prezydent Mirosław Pobłocki. Próbowaliśmy zgrać terminy, jednak inne kwestie wynikły i zawodowe, i trochę z robocze, ale postanowiłem, że skoro tyle czekamy, to bardzo byłoby fajnie, że korzystając z tego, że są z nami nasi prezydenci żeby wspólnie otworzyć właśnie taki Poczet Prezydentów. I tutaj mogę już uspokoić prezydentów że wybraliśmy zdjęcia z czasów, kiedy byliście piękni i młodzi.
Nie będziecie rozczarowani, więc jeżeli mógłbym tutaj poprosić razem o to, żeby odsłonić:
Fot. Kazimierz Netka.
Tutaj mamy też wypisane lata, kiedy który prezydent urzędował. Tak się zastanawiam, kto był dłużej prezydentem: pan Czesław czy pan Zenon – mówił prezydent Łukasz Brządkowski. – Prezydent oczywiście rządzi miastem, ale wiadomo, że bez wsparcia, bez pomocy sekretariatu – no jest taka, że osoba, która trochę rządzi prezydentem. Ja już powiedziałem, że sekretariat ma dużo do powiedzenia: pani sekretarz.
– Ja byłam wiceprezydentem u pana Czesława Glinkowskiego, jedną kadencję. A przyjmowana byłam przez pierwszego prezydenta – wspominała zastępczyni prezydenta, Zyta Myszka, która pełniła też funkcję sekretarza miasta.
– Prezydent rządzi miastem, ale tym urzędem zawsze rządzi sekretarz miasta – dodał prezydent Zenon Odya. – Tak było i uważam, że to jest sprawdzona metoda i prezydent nie wcina się jak to się mówi, w to co robi sekretarz miasta, ale istotne jest, żeby efekty tej współpracy były widoczne i żeby pracownicy urzędu i oczywiście mieszkańcy miasta byli z tego zadowoleni.
Jakie znaczenie, zdaniem panów prezydentów, ma Tczew dla województwa pomorskiego? – zapytaliśmy.
– Mogę mówić o przeszłości. Wracam pamięcią do pewnego zdarzenia – kontynuował Zenon Odya – prezydent Tczewa w latach 1994 – 2010. Jeździliśmy zawsze na rozpoczęcie roku akademickiego do Wyższej Szkoły Morskiej do Gdyni, obecnie Uniwersytetu Morskiego. Trzeba oddać: Wyższa Szkoła Morska, teraz Uniwersytet Morski zawsze podkreśla że jego korzenie są w Tczewie. No i pojechaliśmy na tę uroczystą akademię. Zabierali głos goście, składając życzenia. W imieniu władz województwa zabrał głos ówczesny członek zarządu, a nieżyjący już prezes Soyka, no i mówi, że gdzieś tam w małym mieście Tczew powstała Szkoła Morska. Obok mnie siedział doktor Sawicki – szef Katedry Historii i powiedział:
– Ty, prezydent, pozwalasz się tak obrażać?
No więc przyszła kolej na mnie, poszedłem złożyć życzenia, wręczyłem, pamiętam, prezydent Szczurek miał duży obraz morski Mokwy, a ja miałem naszą panoramę znad Wisły. Wręczyłem i odchodząc, wzrok mój padł na pana doktora Sawickiego i sobie przypomniałem, że on mówił, że nie powinienem pozwolić, żeby obrażano nasze miasto, a przy swojej wypowiedzi tego nie uwzględniłem, więc poprosiłem rektora: czy mogę coś dodać do swojej wypowiedzi.
Stanąłem do mikrofonu:
– Szanowni państwo, pragnę państwa poinformować, że Tczew to trzecie co do wielkości miasto byłego województwa gdańskiego, a obecnie jest czwarte, bo wyprzedził nas Słupsk.
Takie potężne brawa były.
Kiedyś byłem członkiem Stowarzyszenia Dżentelmenów, bo takie wyróżnienie kiedyś otrzymałem i mieliśmy comiesięczne spotkania. Na takim spotkaniu był również prezes Soyka, więc podszedłem i mówię: panie prezesie, rozumiem, że nie ma pan do mnie pretensji za to moje wystąpienie. A on mówi: panie prezydencie, za swoją głupotę trzeba płacić i nie mam żadnych pretensji.
Więc tak to jest, jeżeli chodzi o walkę o pozycję Tczewa w województwie.
Druga sprawa – to się przyjęło później i zawsze podkreślano, że Tczew jest czwartym miastem województwa pomorskiego i to funkcjonuje dzisiaj, już tak to się mówi, powszechnie. Natomiast trzeba robić wszystko, żeby ta pozycja Tczewa w województwie była – jak to się mówi – utwierdzona i ciągle podtrzymywana czy potwierdzana i myślę, teraz biorąc pod uwagę obecne czasy, kiedy tworzy się metropolia, duże znaczenie będzie miało to, jaką Tczew pozycję w tej metropolii zajmie, ale to już będzie – jak to się mówi – ważne dla obecnego prezydenta i wszystkich innych osób, które w mieście funkcjonują, żeby tę pozycję starać się utrzymać, bo wiadomo, że jak gdyby podstawowy zakres działalności, jeśli chodzi o metropolię, to będzie komunikacja, organizacja transportu, i jeżeli mogę coś w tym temacie dodać, to myślę, też plany organizacji komunikacji miejskiej, moim zdaniem, powinny być skorelowane z tym, co planuje metropolia i wtenczas uda się znaleźć optymalne rozwiązanie dla naszego miasta.
Tak że życzę nowym władzom, żeby udało się maksymalnie umocnić i potwierdzić pozycję Tczewa w województwie – podsumował prezydent Zenon Odya.
– Ja tylko dodam od siebie, bo zapomniałem o rzeczy najważniejszej: panowie prezydenci jeszcze cały czas aktywnie działają na rzecz naszego miasta – powiedział prezydent Łukasz Brządkowski. Pan Zenon działa na szczeblu tym naszym samorządowym najwyższym, czyli w Sejmiku Województwa Pomorskiego, a pan Czesław jest członkiem Rady Programowej Kociewskiego Magazynu Regionalnego od początku jego istnienia, więc cały czas ten Tczew jest ważny i już nie na tym najwyższym stanowisku, ale zawsze prezydenci tak mają – chyba to jest misja życiowa – żeby jednak miastem się zajmować na różnych forach.
– Ja chcę zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz: jest takie zdjęcie, może pastwo kiedyś widzieli, jak zostałem prezydentem Tczewa, to była trójka prezydentów Gdyni, Sopotu i Gdańska, ja byłem jako czwarty – wspominał Czesław Glinkowski – prezydent Tczewa w latach 1977 – 1990. I co zrobili? Zrobili po prostu tak, że kawałeczek do tyłu mnie dali. Trójka stała z przodu, a ja trochę z tyłu jako ten ostatni. Mnie nie bardzo akceptowali, bo dobrze im było w trójkę.
– Mamy specjalne, jako miasta prezydenckie, mamy specjalne miejsce w Radzie Metropolii, czyli miasta prezydenckie dalej mają jakieś bonusy – w związku z tym, że jesteśmy miastami prezydenckimi – powiedział prezydent Łukasz Brządkowski. I kontynuował:
– Mam takie małe prezenty, upominki. Chociaż ja nie wiem, przez tyle lat oglądaliście ten urząd, czy będziecie chcieli na niego dalej patrzeć. Taka pamiątka, panie prezydencie, panie prezydencie…
Fot. Kazimierz Netka.
– Natomiast ja jeżeli jeszcze patrząc historycznie wstecz, na czasy, kiedy żeśmy tu w Urzędzie pracowali, były portrety honorowych obywateli miasta Tczewa – przypomniał prezydent Zenon Odya. – To jest zaszczytne wyróżnienie. Wiele osób znaczących nie tylko dla miasta Tczewa zostało tym tytułem wyróżnionych. I tutaj – patrząc na pana przewodniczącego Rady Miasta – myślę, że być może dobrze byłoby, żeby na sali obrad – bo to przecież była decyzja Rady – że może taki poczet honorowych obywateli wykonać.
– Bardzo dobry pomysł – odparł Marcin Kussowski – przewodniczący Rady Miasta Tczewa.
– Lech Wałęsa, Bogdan Borusewicz – wyliczano. To są znaczące nazwiska, które funkcjonowały za tych czasów solidarnościowych i postsolidarnościowych.
Jakie są zagrożenia dla Tczewa? – zapytaliśmy radnych.
– Odwieczny problem, z czym miasto walczy , że Tczew jest sypialnią Trójmiasta. Jest to nasza klątwa – mówił Maciej Smoliński – radny miasta Tczewa. – Z jednej strony jest to zdecydowany plus no bo jesteśmy wrotami Trójmiasta – w kontekście tej przyszłej metropolii również, ale jednak kij ma dwa końce i jest drugi minus, że jesteśmy sypialnią Trójmiasta i trudno tutaj konkurować ofertą na przykład kulturalną czy sportową, gdzie mamy tak blisko tak potężnego partnera, jak Trójmiasto.
Tak że to jest główny, uważam, powód, że tutaj trudno nam się wybić z ofertą kulturalną i sportową, pomimo tego, że niesłusznie często w mieście się słyszy takie głosy, że tej oferty nie ma albo jest słaba. Ja bym się z tym kłócił. Ta oferta jest. Można tutaj ewentualnie popracować nad rozpropagowaniem – powiedział Maciej Smoliński – radny miasta Tczewa.
Kazimierz Netka
Proszę, czytaj również na portalu: Pulsarowy.pl
