Fot. Kazimierz Netka.
Przestępstwa „odpadowe” powiązane są m.in. z oszustwami, podrabianiem dokumentów i faktur, praniem pieniędzy, wyłudzaniem dotacji i kredytów, korupcją lub poświadczeniem nieprawdy w dokumentach – powiedział młodszy inspektor Sławomir Kaczmarczyk z KWP w Gdańsku
Nieco ponad 20 lat temu usiłowano Żuławy „użyźniać” resztkami z oczyszczalni ścieków zmieszanymi z popiołami. W deltę Wisły już zaczęto wozić materiał, zawierający metale ciężkie i inne szkodliwe substancje. Proceder ten został wstrzymany
Jeśli ktoś myśli, że nielegalne obracanie odpadami, najróżniejszymi, udało się w Polsce zwalczyć, to się myli. Ten sposób zarabiania przybiera na sile. Niedawno w Nadleśnictwie Elbląg wykryto sprawcę wyrzucania śmieci do lasu, o czym poinformował nas, 12 października 2026 roku, red. Jan Piotrowski – rzecznik prasowy Nadleśnictwa Elbląg.
Odpadowa szara strefa się rozwija. O szczegółach mówiono właśnie również 12 października 2026 roku w Urzędzie Marszałkowskim Województwa Pomorskiego, podczas konferencji zatytułowanej: „Miejsca nielegalnego składowania i magazynowania odpadów – rola współpracy między instytucjami w walce z szarą strefą”.
Fot. Kazimierz Netka.
Mieliśmy przyjemność przysłuchiwać się wypowiedziom ekspertów podczas niemal całego tego spotkania. Poniżej przedstawimy to, co usłyszeliśmy, zapamiętaliśmy, zobaczyliśmy. Konferencję prowadziła Magdalena Tarkowska – kierownik Referatu Opłat Środowiskowych w Departamencie Środowiska i Rolnictwa Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego.
– Witam serdecznie na drugiej naszej konferencji poświęconej miejscom nielegalnego składowania, magazynowania odpadów – rola współpracy między instytucjami w walce z szarą strefą – mówił Krzysztof Pałkowski – dyrektor Departamentu Środowiska i Rolnictwa, Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego.
Fot. Kazimierz Netka.
– Ta dzisiejsza konferencja jest inicjatywy pana marszałka pana Mieczysława Struka – marszałka województwa pomorskiego.
Proszę, państwa nie przedłużając, przejdziemy do otwarcia naszej konferencji, o co poproszę pana marszałka Adama Gawrylika. Panie marszałku, zapraszam.
– Bardzo dziękuję wszystkim uczestnikom. Bardzo się cieszę, że możemy się w tym gronie spotkać. Gospodarka odpadami związana z nielegalnym składowaniem ich, magazynowaniem, jest tematem powiedziałbym, bardzo wrażliwym – mówił Adam Gawrylik – wicemarszałek województwa pomorskiego.
Fot. Kazimierz Netka.
– Przepisy dotyczące ochrony środowiska często się zmieniają. Tak śe bardzo dziękuję że możemy się spotykać już po raz drugi, mam nadzieję, że w tym obszarze nie ostatni, bo tych wyzwań w regionie jest na pewno dużo i będzie ich dużo. Jako przedstawiciel samorządu województwa pomorskiego, chciałem powiedzieć, że realizujemy różne zadania, żeby tę sytuację poprawić
Po pierwsze to, co możemy zrobić, to przede wszystkim budować świadomość naszych mieszkańców tych wszystkich, którzy tutaj żyją, produkują te śmieci, też taka jest prawda. Wdrażamy program Life. To jest program edukacyjny, który będzie przybliżał mieszkańcom politykę związaną z gospodarką odpadami, żeby tych odpadów do środowiska czy na wysypiska, czy do innych instalacji trafiało jak najmniej
Drugie to decyzja zarządu województwa związane z uruchomieniem kolejnych kilkudziesięciu milionów na tak zwane PSZOKi. Jako samorząd do tematu podchodzimy bardzo poważnie, ale musimy być świadomi tego, że wyzwań w regionie związanych też z odpadami będzie coraz więcej. Tego nie unikniemy.
Jesteśmy województwem, które się bardzo mocno rozwija, bardzo mocno polski rząd inwestuje w energetykę, energetykę tę, którą już w tej chwili widać: farmy wiatrowe na morzu, energetykę jądrową – za 10 lat uszy pierwszy blok elektrowni atomowej. To wszystko powoduje, że jesteśmy regionem, do którego bardzo chętnie pukają różni przedsiębiorcy, różne duże firmy również międzynarodowe, ale to wszystko wymaga koordynacji. Samorząd województwa od tej regulacji nie ucieka i chce być moderatorem też dyskusji między innymi o odpadami
Co z nimi robić? Ja się cieszę, że w poniedziałek możemy się spotkać w takt licznym gronie. Bardzo za to dziękuję. Niestety muszę państwo opuścić, ale będę czekał na rekomendacje moich współpracowników, które będą wynikały z dyskusji, więc zachęcam państwa do dyskusji – powiedział wicemarszałek Adam Gawrylik.
– Dziękuję bardzo za zaproszenie i dziękuję za podjęciem tak ważnego, a zarazem trudnego tematu, jakim jest właśnie walka z szarą strefą – mówiła Malwina Śnieg – prezes zarządu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku.
Fot. Kazimierz Netka.
– Według danych z Urzędu Marszałkowskiego w 2024 mieliśmy ponad 140 miejsc nielegalnego składowania odpadów i dotyczyło to blisko prawie połowy gmin w naszym województwie, z czego 21 tych składowisk dotyczyło odpadów niebezpiecznych. Procent ten oczywiście ze względu na podjęte działania znacząco z roku na rok obniża się, ale problem jest o tyle istotny, gdyż jest to zagrożenie dla bezpieczeństwa mieszkańców, środowiska i oczywiście ogromne nakłady, jeżeli chodzi o obciążenie samorządów
Tutaj chciałam podkreślić, że w zeszłym roku unieszkodliwienie, utylizacja odpadów na gdańskich Kokoszkach to był dodatkowy koszt miasta na ponad milion złotych, a dotyczy on 90 ton, czyli te koszty, jeżeli chodzi o utylizację, one są ogromne, kluczowe ze względu dla nas jako Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska. Jest współpraca pomiędzy służbami oraz samorządami, a także instytucją taką jak nasza finansującą właśnie unieszkodliwianie, Usuwanie tych odpadów.
W dniu dzisiejszym życzę państwu, by ta dyskusja była bardzo merytoryczna, by państwo odnaleźli tutaj rozwiązania na palących problemów z państwa gminach, bo to temat istotny, ponieważ każdy przypadek nielegalnego składowania odpadów, jest uciążliwy zarówno dla mieszkańców, jak i dla samorządu, a także samo unieszkodliwienie często nie rozwiązuje tego problemu, ponieważ należy też poddać analizie to, czy nie doszło do przedostania się zanieczyszczeń do gruntu, czy też czy też do wód powierzchniowych. Życzę państwu, by w dniu dzisiejszym ta rozmowa była bardzo merytoryczna i przyniosła konkretne rozwiązanie – powiedziała Malwina Śnieg – prezes zarządu Wojewódzkiego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku.
– Tak jak powiedziałem pierwszy raz spotkaliśmy się w tym temacie w 2023 roku. Tak naprawdę była to sytuacja w tamtym czasie głośna w naszym województwie przypomniał Krzysztof Pałkowski – dyrektor Departamentu Środowiska i Rolnictwa, Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego, rozpoczynając swój wykład pt.: Analiza aktualnego stanu miejsc nielegalnego magazynowania i składowania odpadów w województwie pomorskim.
Fot. Kazimierz Netka.
– Mówię tutaj o nielegalnym składowisku odpadów tekstylnych w gminie Cewice i na kanwie tego postanowiliśmy pewne nasze działania skoordynować, zweryfikować, w jakim punkcie, w jakiś skali mamy do czynienia, jeśli chodzi o nielegalne miejsca składowania czy też magazynowania odpadów.
Podjął się tego na polecenie marszałka województw mój departament. Działamy tutaj ma najbardziej z inspekcją ochrony środowiska, ale też z policją czy prokuraturą, prowadząc postępowania dotyczące wymierzania tak zwanych opłat podwyższonych za nielegalne zaplanowanie odpadów. Prowadzi to u mnie w Departamencie, podległy bezpośrednio pod mojego zastępcę, który się z nami – pan dyrektor Tadeusz Styn, bo też państwo często z dyrektorem Stynem rozmawiacie, a referatem kieruje ze swoim zespołem pani Magda Tarkowska. To są osoby, które z państwem się często kontaktują, wymieniają maile i informacje. Już nie mówię oczywiście o całym aparacie administracyjnym wynikającym z postępowania, które są prowadzone.
Tak proszę państwa, po trzech latach postanowiliśmy, zgodnie z zapowiedzią, że spróbujemy po raz koleny.
Wysłaliśmy do państwa pisma z ankietami dotyczącymi, jak wygląda to w poszczególnych gminach. Bardzo dziękuję państwu, że tak drobiazgowo szczegółowo państwu powiedzieli, bo to wysłaliśmy pisma do wszystkich 123 gmin. Z wszystkich gmin otrzymaliśmy wypełnione ankiety, co pozwala nam dzisiaj się spotkać i o tym temacie dyskutować, debatować.
Szanowni państwo, w porównaniu do 2023 roku, jak wyglądamy w tej chwili? Na terenie 64 gmin stwierdzono miejsca nielegalnego składowania bądź magazynowania odpadów. Jest to sytuacja trochę gorsza z punktu widzenia statystyki, bo w 2023 roku było to: 55 gmin deklarowało, że ma do czynienia z takim procederem.
Łącznie, niestety, takich miejsc pomimo naszych licznych działań oczywiście moglibyśmy dyskutować dlaczego tak się dzieje, ale jest nieznaczny, ale wzrost. W 2023 roku były to 143 takie miejsca nielegalnego składowania bądź magazynowane odpadów. W tym roku, w 2026 roku, zgodnie z państwa deklaracjami mamy 155 takich miejsc; czy to dużo, czy mało też możemy dyskutować. Kwestia z jakimi rodzajami ,z jakimi grupami odpadów mamy do czynienia. Tak że generalnie na terenie 64 gmin w 155 takich miejscach są nielegalnie magazynowane bądź składowane odpady.
Jeżeli popatrzymy na gminy, to w 32 nastąpił wzrost liczby takich miejsc.
Pan dyrektor Krzysztof Pałkowski poinformował też, że za dwa tygodnie rusza pierwsza edycja studiów podyplomowych z zakresu gospodarki odpadami. Są to dla państwa studia bezpłatne. Edycji będzie 6.
W wielu miejscach też będziemy finansować punkty napraw, mówiąc tak bardzo dyplomatycznie takim właściwe nowoczesne prowadzenie pszoków także też jako samorząd województwa staramy się tutaj być aktywni w tych działaniach odpady niebezpieczne standard olejem filtry różnego rodzaju odpady po przydomowym warsztatach, warsztacikach plus azbest to też to też państwu deklarujecie, że jest tego bardzo, bardzo dużo – powiedział dyrektor Krzysztof Pałkowski.
– Witam państwa po raz kolejny na takim spotkaniu. Miło mi państwa widzieć od ostatniego razu, zwłaszcza w tak licznym gronie. Ja się pewnie trochę powtórzę. No bo te nasze działania wynikające z ustawy o inspekcji ochrony środowiska wskazują nam konkretne kompetencje – mówiła Karolina Bogdewicz – pomorski wojewódzki inspektor ochrony środowiska, prezentując zagadnienie: Działania Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Gdańsku podejmowane w walce z nielegalnie porzuconymi odpadami i przestępczością środowiskową.
Fot. Kazimierz Netka.
– Ja tutaj oczywiście przytoczyłam z tego artykułu tylko kilka tych najważniejszych, czyli że kontrola tych podmiotów korzystających ze środowiska, przeciwdziałanie co jest dla nas bardzo ważne, a ostatnio mamy na terenie naszego województwa bardzo dużo pożarów. Są to czasami pożary są samoistne, są samozapłonem, czasem podpalenia.
Współpracujemy ze wszystkimi z państwa i ta współpraca się coraz bardziej rozwija. Ja na ostatnim spotkaniu prosiłam tutaj przedstawicieli gmin urzędów miasta o to, że jak coś widzicie na swoim terenie, żeby jak najszybciej nam dawać znać, żebyśmy mogli reagować. I rzeczywiście ta współpraca jest coraz fajniejsza, coraz lepsza, rozwijamy się nawet tutaj. Organy ścigania zauważyły, że razem z nami można wejść w niektóre miejsca łatwiej, szybciej, bez nakazów prokuratora i przy okazji organy ścigania mogą załatwić swoje sprawy jako ostatnimi czasy.
Straż Graniczna zatrzymała nielegalnych imigrantów tylko dlatego, że bez nakazu prokuratora możemy wejść o każdej porze dnia i nocy. Tak że zajmujemy się nie tylko odpadami, ale ogólnie pomagamy sobie nawzajem.
No i to co najważniejsze: zbieranie dowodów ze ścigania przestępstw przeciwko środowisku i tutaj tematyką jest to współpraca między organami. Tak że ja wszystkim organom dziękuję, bo jeżeli się do państwa zwracamy się z jakimkolwiek zapytaniem z jakąkolwiek jakąkolwiek prośbą – tutaj bardzo współpracujemy z funkcjonariuszami policji. Naprawdę taką pomoc otrzymujemy, a proszę państwa nie jest łatwiej, jest coraz trudniej zlokalizować zorganizowane grupy przestępcze tworzące nielegalne nagromadzenia odpadów i są to zarówno nagromadzenia takie widoczne, które możemy zobaczyć, ale także te pod ziemią, które są coraz częściej.
Umawiamy się ze służbami na konkretną godzinę. Czasem jest to pora nocna. Czasem wcześnie rano, żeby rozpocząć swoje czynności. Ale pamiętajcie państwo, że dla przestępców odpady to jest pieniądz. Odpadówka to jest pieniądz i oni są coraz sprytniejsi. Są tak naprawdę krok, niestety, przed nami. Miejsc nagromadzenia odpadów jest coraz więcej.
Od paru miesięcy dysponujemy swoim georadarem. Prędzej był radar wypożyczony z Bydgoszczy wraz z inspektorami obsługującymi to nielegalne nagromadzenia odpadów w podziemiu, że tak powiem. Teraz mamy już przeszkoloną kadrę z własnym ego georadarem około 15-16 dronów i 16-17 nawet inspektorów w całym województwie obsługuje te drony, więc większość kontroli jest widoczna z lotu ptaka.
Oczywiście praca nocna, zakładanie fotopułapek, fotopułapki zakładane są nocami, w święta. Inspektorzy pracują całą dobę, natomiast no współpracując ze strażą pożarną.
To jest państwu znana sytuacja – mówiła pani inspektor wojewódzka Karolina Bogdewicz, pokazując zdjęcie składowiska opon
– Co ciekawe przez 15 lat nikt w tej miejscowości nie widział tych opon, a jest ich tam kilka tysięcy. Myśmy powiadomili oczywiście straż pożarną z uwagi na zagrożenie pożarowe. Osoba zbierająca te odpady był to pan niepracujący z choroba alkoholową. Przyjmował wywrotkę takich opon za 20 zł lub za butelkę alkoholu i to się działo przez 15 lat. Dzięki policji i wspólnym działaniom udało nam się ustalić, kto przekazywał te odpady. Oczywiście z innego województwa. Problemem okazała się jedna rzecz: pan, który kierował procederem, dostał udaru. Przebywa w zakładzie opiekuńczo-leczniczym, jest nieprzytomny.
Jak państwo myślicie, jak się dowiedzieliśmy o tym? Właściciel terenu dał ogłoszenie, że sprzeda opony i to do nas dotarło. Pojechaliśmy, bo akurat ja byłam też na tej kontroli, pojechaliśmy z kolegą i ręce nam opadły. Powiadomiliśmy też Animalsów, ponieważ były tam przywiązane i głodzone zwierzęta.
Pan ma dużo gruntów. Można by to sprzedać na utylizację tego nielegalnego składowiska, natomiast rodzina nie chce. Te działki są warte ponad 9 milionów. Odpady nadal leżą.
Kolejna sprawa zapewne jedna z gmin też wie o co chodzi. Jak widać skala problemu jest ogromna. Są to odpady komunalne tworzywa sztuczne. Widać kawałek drzewa w lewym dolnym rogu. Tam jeden z inspektorów zakładał na tym drzewie w nocy fotopułapkę. Teren był oczywiście wydzierżawiony. Biuro gdzieś w mieszkaniu. Dzięki współpracy z policją, innymi służbami udało nam się właściciela namierzyć; de facto to składowisko jest zlikwidowane, ale chciałam państwu powiedzieć, że ono było w mieście Gdańsk.
Kolejne fajne fajne miejsce. Pewnie któraś z gmin również poznaje: nagromadzenie opon, nielegalny demontaż pojazdów sprawy. Tym razem otrzymaliśmy informację od policji. Zaraz po przeciwnej stronie niż budynki były tory kolejowe. Nakazem prokuratora nie można było zrobić żadnego zdjęcia po przeciwnej stronie torów, z uwagi na to, że stały tam amerykańskie wojska i groziła kara pozbawienia wolności jeżeli jakiekolwiek zdjęcie zostanie zrobione; udało nam się uchwycić tylko nasze odpady nielegalne. Nielegalny demontaż na bardzo dużo skalę, auta kradzione. Wynik też dla policji z uwagi na to, że no zostały postawione zarzuty w zakresie kradzionych aut z Holandii, z Niemiec, ze Szwecji. No i wielkie nagromadzenie odpadów. Czy ktoś kojarzy tu miejsce, czy nie? Mogę powiedzieć: Malbork.
Kolejna piękna sprawa w Gdańsku. Przypadkiem, zupełnie przypadkiem w toku jednej z kontroli okazało się, że giną gdzieś na terenie Trójmiasta odpady. Giną dosłownie, bo nie wiadomo gdzie jadą; jest ogłoszenie: odbiorę odpady, odbiorę chemię – przyjeżdża samochód, odbiera od danej firmy prosperującej w sposób właściwy odpadły ,odpady się rozpływają. Nigdzie ich nie ma, nigdzie nie docierają. Sprawdziliśmy wszystkie miejsca z kart przekazania odpadów. Odpadów nie było. Znalazły się na Wyspie Sobieszewskiej. Tam też jest pięknie, ale też jest parę miejsc, gdzie można te odpady ukryć. To są sprawy, które już były tak że tutaj nie zdradzam wielkiej tajemnicy.
A najgorsze jest to, że osoby, które są zamykane, pozbawione wolności, są zamykane w zakładach zamkniętych, karnych, one śmieją nam się w twarz, bo mówią, że poznają kolejne osoby i mają nowe świetne pomysły po wyjściu, a te wyroki są półtora roku, dwa lata wychodzą z nowymi pomysłami, świeżymi. Jakby znowu musimy gonić tych tych przestępców środowiskowych.
Tutaj też bardzo ciekawa sprawa widzą państwo georadar. On trochę wygląda jak taka większa kosiarka. Teren podzielony na działki i na poniższym zdjęciu znowu odpady komunalne, które są rozdrobnione, zmieszane z ziemią. Znowu była to ogólnopolska sprawa. Z południa Polski takie odpady przyjeżdżały do nas. Otrzymaliśmy informację z policji. Zaplanowaliśmy wspólne czynności na miejscu. Oczywiście też był technik kryminalistyki. No i co z tego, jeżeli odpady tam nadal są. I nie był to jednodniowy proceder, znowu to jest 10 – 15 hektarów zasypanych ziemią.
Najgorzej jeżeli jeszcze jest rekultywacja terenu i jest jakaś decyzja i wtedy jest znowu grzebanie: czy to jest ta część rekultywacji czy co innego? Chociaż nie widziałam jeszcze decyzji rekultywacyjnej, żeby można było rekultywować takimi akurat odpadami. No ale często gęsto te decyzje są też nieaktualne, ale to tylko współpraca z państwem i z Urzędem Marszałkowskim – sprawdzamy decyzje i jesteśmy wtedy pewni.
Kontrola transportu odpadów: takie kontrole zdarzają nam się 4 do 6 razy w miesiąc, zarówno na terenie Gdańska, jak i części województwa podlegającej Delegaturze w Słupsku. Wybieramy sobie teren. Przynajmniej raz, dwa razy w tym miesiącu mamy trafienie, choćby to był brak tablicy z napisem odpady. Za to już jest 10 000 kary.
W każdym województwie jest podmiot, który przekazuje odpady przy udziale transportujących i są to duże firmy, prawdopodobnie działające w sposób prawidłowy, ale jak się okazuje, prowadzące podwójną ewidencję, czyli prawidłowo wygląda BDO, a nieprawidłowo odpady wyjeżdżają na wuzetkach do centrum Polski. Tam wykonują telefon, gdzie odpady mają się znaleźć; lądują w wyrobisku i wiemy, że jest to na terenie województwa pomorskiego, mazowieckiego, śląskiego, dolnośląskiego i na pewno zahacza o warmińsko-mazurskie. Tak że jest to naprawdę duży proceder i olbrzymie pieniądze idące za tym. Ja państwu podziękuję moja prezentacja była bardziej poglądowa. W razie pytań zapraszam serdecznie na przerwie – zachęciła Karolina Bogdewicz – pomorski wojewódzki inspektor ochrony środowiska.
Andrzej Gajowniczek – zastępca dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku przedstawił wykład: Działania Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku na rzecz zapobiegania przypadkom nielegalnego porzucania odpadów na terenach leśnych – skala problemu i wynikające z niego zagrożenia:
– Dzień dobry państwu, witam serdecznie. Ja może bardziej tak po tych wszystkich wystąpieniach przed przerwą to może trochę optymistyczniej: sytuacja w lasach nie jest aż taka zła, jak by się wydawało – powiedział dyrektor Andrzej Gajowniczek.
Fot. Kazimierz Netka.
I kontynuował:
– Kilka słów o Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku. Zarządza ona lasami na części tylko, województwa pomorskiego: 15 nadleśnictw. Na zachód jest Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Szczecinku, która obejmuje część województwa pomorskiego. Na południu są tereny w zasięgu Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Toruniu. W naszym zarządzie jest 300 tysięcy hektarów lasu, co daje lesistość około 30%, czyli co trzeci hektar powierzchni to są lasy.
Korzystamy z ustawy o lasach, tak która powołała służbę leśną oraz straż leśną. Są służby leśne, które mają też uprawnienia straży leśnej zalicza się generalnie do nich większość pracowników nadleśnictw i generalnie jeszcze jest, tak jak już powiedziałem, wydzielona straż leśna.
Pracownicy służby leśnej mają prawa strażników leśnych i w sprawach o wykroczenia mogą prowadzić postępowania, które są w kodeksie wykroczeń, czyli zaśmiecanie lasu się mieści w tym zakresie. Ponieważ mamy 205 leśnictw, no to licząc po dwie osoby: leśniczego i podleśniczego to jest około 500 osób, które czuwają nad tymi lasami stale, oprócz właśnie wyspecjalizowanej tej komórki, którą jest straż leśna.
Generalnie na podstawie rozporządzenia ministra środowiska pracownicy i strażnicy straży łowieckiej są uprawnieni do nakładania w drodze mandatu, grzywien. No i szereg jest w katalogów tych wykroczeń.
I generalnie dotyczący zwalczania szkodnictwa leśnego jest artykuł z kodeksu wykroczeń, 162, który konkretnie mówi o zaśmiecaniu lasów. Na podstawie tego artykułu straż leśna i służba leśna ścigają te wykroczenia.
Utrzymuje się pewien problem. To jest problem, stały, w pewnych latach, jest to więcej, ale generalnie tak średnio na terenie Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku koszt utylizacji odpadów, który ewidencjonujemy, bo generalnie musimy te koszty utylizacji, posprzątania ponieść, jako Skarb Państwa, no to w 2023 to było blisko milion sześćset tysięcy złotych, w 2024 około 2 milionów złotych. No i w ubiegłym roku prawie blisko milion dziewięćset tysięcy złotych, które ponosi te 15 nadleśnictw – koszt utylizacji tych śmieci, które ktoś tam zostawił, wysypał i tak dalej.
Fot. Kazimierz Netka.
Ogólna suma nałożonych mandatów: w 2025 roku to jest 1475 grzywien na kwotę 261 000 zł, ale generalnie to są wszystkie sprawy związane ze szkodnictwem leśnym, więc w tym są i te związane z zaśmiecaniem lasu. Kwota mandatowa za zaśmiecanie lasu jest ściśle w tej chwili uregulowana nie może być ani mniejsza to jest 500 zł. Z tego mandatu tak i takich z tego tytułu tych mandatów było nałożonych na kwotę 17 500 zł.
Z czym się mierzymy? To nie są to generalnie jakieś wielki wysypiska tylko takie sprawy związane ze śmieciami komunalnymi. Jak tutaj w Nadleśnictwie Cewice – też wylewanie jakichś nieczystości, płynów, jak na tym zdjęciu. Też widać materiały po budowie, remontach.
Zdarza się pozostawianie różnych chemikaliów, wyrzucanie tych odpadów do lasu. Nie mamy możliwości technicznych, żeby sprawdzić, jakie to są środki, więc często jest zapotrzebowanie na straż pożarną, która jak gdyby nadzoruje proces związany z utylizacją tych odpadów.
Dosyć częstym zjawiskiem jest porzucanie starych pojazdów i one tak kończą gdzieś tam w wąwozach. Z tym się też musimy zmierzyć, ustalić sprawcę, właściciela, jeżeli się to da. W konsekwencji po prostu zutylizować ten ten wrak samochodu.
Często są spotykane w lesie elementy z jakichś rozbiórek, po demontażu pojazdów, czyli wyposażenia kabiny kierowców – plastiki.
Problem opon jest też stały i to generalnie w każdym nadleśnictwie co roku takie rzeczy odnajdujemy i to musimy zutylizować na koszt nadleśnictwa. Gdy mają numery rejestracyjne, to staramy się wtedy dojść mniej więcej to to mógł wysypać albo czyje to są opony.
Z takich ciekawostek: zdarza się wysypywanie różnych resztek zwierzęcych powstałych z uboju, materiału biologicznych.
Tutaj jest wysypana ikra z jakiejś hodowli ryb. To materiał biologiczny, który może się prędzej czy później zbudować, ale no jest to problem też jakiś niewątpliwy.
W skali mikro to niesie to zagrożenia związane ze skażeniem lewej wody, niebezpieczeństwem dla ludzi, również niebezpieczeństwem dla zwierząt, zwiększeniem zagrożenia w epidemiologicznego, zagrożeniem dla rozwoju roślin, czy drzewostanu, ryzyko podwyższonego zagrożenia pożarowego.
Generalnie na terenie Regionalnej Dyrekcji tu każdy z posterunków straży leśnej współdziała z policją, więc wspólnych patroli kontrolujących lasy jest dosyć sporo. Współpracujemy również na poziomie komend powiatowych policji, również z innymi służbami, które też odpowiadają za środowisko – to jest z państwową strażą łowiecką, ze strażą graniczną, z inspekcją transportu drogowego – w zakresie transportu, ruchu drogowego czy wywozie drewna, ale współpracy z tymi różnymi formacjami, które w jakiś sposób ocierają się nasze lasy jest dosyć sporo.
To tak dużym skrócie. Ja też generalnie jeszcze tak z doświadczenia swojego zawodowego, pracuję w tej chwili w dyrekcji regionalnej – ale jeszcze pracując w nadleśnictwie, widziałem, że na pewno problemem, który był tutaj zasygnalizowany, z którym się spotkałem pracując w nadleśnictwie, to jest właśnie wykorzystywanie żwirowych, nawet zakładanych legalnie, do utylizacji, rekultywacji różnymi odpadami, które nie powinny być wykorzystywane do rekultywacji tych powierzchni.
I tutaj mi się wydaje, że jest też taka nasza rola, bo żeby się temu głębiej przyjrzeć, bo oczywiście jeżeli tutaj mamy taką pewność na terenach lasów państwowych, bo też mamy na swoim terenie żwirownie, więc tam to jest wszystko pod kontrolą. Może trzeba się przyjrzeć również żwirowniom w lasach prywatnych. Jest bardzo dużo tych, które też muszą być zrekultywowane – powiedział Andrzej Gajowniczek – zastępca dyrektora Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku.
Oto, czyje i jakie jeszcze wykłady przewidywał program konferencji:
Fot. Kazimierz Netka.
Młodszy inspektor Monika Polejowska: Działania Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego w Gdańsku w zakresie kontroli transportów odpadów na drogach województwa pomorskiego.
Fot. Kazimierz Netka.
Młodszy inspektor Sławomir Kaczmarczyk – naczelnik Wydziału Przestępczości Ekonomicznej Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku: Działania Komendy Wojewódzkiej Policji w Gdańsku w zakresie wykrywania nielegalnych składowisk odpadów i zwalczania zorganizowanych grup przestępczych związanych z nielegalną gospodarką odpadami.
CZY TO TYLKO ODPADY?
Przestępstwa odpadowe powiązane są m.in. z oszustwami, podrabianiem dokumentów i faktur, praniem pieniędzy, wyłudzaniem dotacji i kredytów, korupcją lub poświadczeniem nieprawdy w dokumentach.
Przestępcy zajmujący się tego rodzaju procederem dostosowują metody działania do zmieniającej się sytuacji ekonomicznej, społecznej i prawnej, kreując nowe metody niezgodnej z przepisami utylizacji odpadów oraz szukając nowych źródeł nielegalnych dochodów.
Zorganizowane grupy przestępcze wykorzystują do nielegalnych działań legalne struktury biznesowe, co powoduje konieczność szczegółowego określania zakresu i charakteru udziału poszczególnych osób w przestępczym procederze
Proceder przestępczości odpadowej jest „dochodowym” biznesem dla członków zorganizowanych grup – podkreślił inspektor Sławomir Kaczmarczyk.
Fot. Kazimierz Netka.
Kapitan Sebastian Cieślik – Komenda Wojewódzka Państwowej Straży Pożarnej w Gdańsku: Działania Komendy Wojewódzkiej PSP w Gdańsku w zakresie przeciwdziałania zagrożeniom związanym z nielegalnie składowanymi odpadami.
Dominika Wojciechowska-Bober – Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Gdańsku: Omówienie programu priorytetowego pn. „Usuwanie nielegalnie nagromadzonych odpadów”, ze szczególnym uwzględnieniem zasad i warunków ubiegania się o dofinansowanie.
Fot. Kazimierz Netka.
Agnieszka Skolimowska – zastępca dyrektora Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miejskiego w Gdańsku: Doświadczenia UM w Gdańsku w zakresie pozyskiwania dofinansowania na usunięcie nielegalnie składowanych odpadów.
Tadeusz Styn – zastępca dyrektora Departamentu Środowiska i Rolnictwa Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego: Opłaty podwyższone za nielegalne magazynowanie lub składowanie odpadów – realne problemy i wyzwania.
DYSKUSJA; moderator: Magdalena Tarkowska – kierownik Referatu Opłat Środowiskowych w Departamencie Środowiska i Rolnictwa Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego.
Kazimierz Netka
Proszę, czytaj również na portalu: Pulsarowy.pl
