Atomowa rewolucja w kwaterach na północy województwa pomorskiego. Polskie Elektrownie Jądrowe wkraczają na rynek wolnych pokoi. Wyniki badań Agencji Rozwoju Pomorza. Właściciele zaproponowali blisko 42 000 miejsc. Do wykorzystania nadaje się niespełna 10 000. Nie uwzględniono możliwości miasta Pucka

Fot. Kazimierz Netka.

Kwatery powinny być klimatyzowane, z wygodami, blisko placówek kultury. handlowych i innych. A potrzeba dwa razy więcej pracowników niż jest mieszkańców gminy Choczewo

Wybrzeże Bałtyku, od Łeby na wschód, od Władysławowa na zachód i od Wejherowa na północ, to obszar Polski i województwa pomorskiego, który rozwija się coraz intensywniej. Tu, w gminie Choczewo jest realizowana największa w Polsce inwestycja: budowa elektrowni jądrowej. Na razie trwają przygotowania do wylewania pierwszego betonu jądrowego i zatrudnienie wynosi kilkaset osób. W pełni budowy, czyli po 2028 roku na terenie budowy jądrówki może działać ponad 10 000 osób. Tym fachowcom trzeba zapewnić mieszkania, niezbyt odległe od miejsca pracy. Kwatery muszą spełniać odpowiednie warunki, a wymagania są wyższe od tych, jakie oferują obiekty turystyczne.

Od kilku miesięcy Agencja Rozwoju Pomorza (ARPom), działając na zlecenie Polskich Elektrowni Jądrowych (PEJ), bada stan bazy noclegowej na obszarze trzech powiatów: wejherowskim, puckim i lęborskim, w promieniu około 45 kilometrów od budowy jądrówki. Niestety, w tym kręgu nie znalazło się miasto Puck.

Fot. Kazimierz Netka.

O szczegółach mówiono 17 czerwca 2026 roku w siedzibie Agencji Rozwoju Pomorza, podczas przedstawiania raportu końcowego obrazującego możliwości zapewnienia kwater – mieszkań dla pracowników budowy Elektrowni Jądrowej Lubiatowo-Kopalino. Na tę prezentację zaproszenie wystosowały Agencja Rozwoju Pomorza oraz Polskie Elektrownie Jądrowe, kierując je do przedstawicieli m.in.: Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego; Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego; władz samorządowych powiatów lęborskiego, puckiego i wejherowskiego oraz gmin z tych powiatów; spółki Polskie Elektrownie Jądrowe; Agencji Rozwoju Pomorza.

Fot. Kazimierz Netka.

– Agencja Rozwoju Pomorza jest instytucją powołaną przez samorząd województwa do wsparcia rozwoju gospodarczego regionu – mówił Sławomir Kosakowski – prezes zarządu tej Agencji, witając gości. – W związku z tym największe wydarzenie infrastrukturalne, ale i gospodarcze w Polsce jakim jest już powstanie budowy elektrowni jądrowej, nie może się odbyć bez udziału samorządu województwa. Dzisiaj będziemy rozmawiali o elemencie społecznym tej inwestycji. Elektrownia ma powstać w obszarze bardzo intensywnej dotychczas turystycznego wykorzystania tych walorów, a w tej chwili czeka nas wyzwanie całkiem innego rodzaju.

Polskie Elektrownie Jądrowe chcą świadomie podejmować decyzje. Chciały mieć informację, jak naprawdę wygląda sytuacja, jeśli chodzi o bazę pobytową.

Agencja Rozwoju Pomorza na bieżąco współpracuje i z samorządami lokalnymi, i z przedsiębiorcami; jest najlepszym podmiotem do tego, żeby zrobić „zdjęcie” istniejącej bazy, żeby móc umożliwić PEJ-owi podejmowanie świadomie decyzji. No i to zdjęcie żeśmy zrobili, teraz chcielibyśmy państwu powiedzieć, co udało nam się ustalić i jakie dalej plany PEJ będzie miał w tym zakresie.

Oto ciąg dalszy:

– Chciałem wszystkich państwa powitać, nazywam się Maciej Silarski, jestem zastępcą dyrektora Działu Obsługi Inwestora Agencji Rozwoju Pomorza i przez ostatnie ponad pół roku koordynowałem prace naszego zespołu, analityków, osób które jeździły w teren i przygotowywały ten raport.

Fot. Kazimierz Netka.

Na początku chciałem przywitać naszych szanownych gości: pana Mieczysława Struka – marszałka województwa pomorskiego. Jest z nami także pan Leszek Bonna – wicemarszałek województwa pomorskiego. Jest z nami pan Michał Olszewski – wiceprezes Polskich Elektrowni Jądrowych. Chciałbym też przywitać panią Annę Błażewicz-Stasiak, która jest pełnomocnikiem pana marszałka do spraw budowy elektrowni jądrowej, ale jest też wicedyrektorem Pomorskiego Biura Planowania Regionalnego. I bardzo nam pomogła w badaniu.

Szanowni państwo, spotkanie ma charakter prezentacji. Nasz główny analityk, który właśnie tu wszedł po spotkaniu z mediami, pan Tomasz Grabowski, przedstawi najważniejsze założenia naszej konsultacji.

W pierwszej kolejności chciałem poprosić o głos pana marszałka.

– Proszę państwa, ja tego raportu nie znam. Ja rozumiem, że dzisiaj będzie prezentacja tego raportu. Niestety, nie mogę być długo, muszę jechać do Urzędu na kolejne spotkanie – mówił Mieczysław Struk – marszałek województwa pomorskiego:

Fot. Kazimierz Netka.

 – Wicemarszałek Bonna będzie, razem z panią pełnomocnik. Bardzo się cieszę, że jest pan Michał Olszewski – wiceprezes od miesiąca, od 1 czerwca czyli niecały miesiąc, Polskich Elektrowni Jądrowych. Muszę przyznać, że się ostro wziął do pracy w tym sensie, że na pewno identyfikacja problemów, które największa polska inwestycja generuje, wymaga nie tylko poświęcenia czasu, no ale też określonych rozwiązań, kooperacji z wieloma partnerami. Bardzo dziękuję tobie Michał za to zaangażowanie. I jednym z takich problemów, którym musimy się zająć, to jest kwestia znalezienia pracowników kompetentnych w trakcie procesu przygotowawczego realizacji inwestycji, a potem także docelowo eksploatacji elektrowni jądrowej.

Parę rzeczy nam się udało zrealizować. Oczywiście jak rozumiem, o tym pewno nie będziemy mówić. Ale w tym gronie warto sobie przypomnieć. Nasze środowisko polityczne od dłuższego czasu zabiegało o to, żeby Polskie Elektrownie Jądrowe zostały zarejestrowane na terenie Pomorza. I to się udało osiągnąć. Teraz zabiegamy o to, aby część operacyjna, która jest ściśle związana z procesami inwestycyjnymi realizowanymi na terenie powiatu wejherowskiego, na terenie gminy Choczewo również ta część operacyjna była systematycznie rozbudowywana na Pomorzu. To nam może ułatwić realizację wielu różnych celów, no i eliminację wielu różnych problemów.

Ja tych wszystkich problemów nie będę w tej chwili identyfikować, ale chodzi też o to, żebyśmy przez błędy, przez zaniechania, także w tej części dotyczącej pracowników, lokalizacji rodzin pracowników, urbanizacji małych nawet miejscowości położonych w powiecie wejherowskim wzdłuż tras komunikacyjnych, żebyśmy nie generowali kolejnych problemów z tym związanych. Napływ jak tutaj – różne dane się pojawiają – ale około 10 tysięcy, a niekiedy się pojawia 12 tysięcy osób, plus rodziny, oczywiście generuje całą masę różnych problemów, które muszą być rozwiązane – do tego władze publiczne są.

Fot. Kazimierz Netka.

Jakiś czas temu dogadaliśmy się z Polskimi Elektrowniami Jądrowymi, że Agencja Rozwoju Pomorza – spółka w 100% kontrolowana przez samorząd województwa – podejmie się analizy w tym zakresie. Jesteśmy gotowi bardzo mocno włączyć się nie tylko my sami, bo tych podmiotów jest więcej. Są też uczelnie wyższe, szkolnictwo zawodowe na poziomie średnim, ponadpodstawowym w powiecie wejherowskim, w mieście Gdynia. Ambicje ma w powiecie wejherowskim również nie tylko Wejherowo, ale także Rumia. Myślę także tutaj o powiatach lęborskim i słupskim, które są też zainteresowane kształceniem zawodowym. Tal żebyśmy nie musieli pracowników spoza naszego województwa ściągać, szukać dla nich kwater i układać warunki do życia.

Agencja Rozwoju Pomorza wykonała bardzo dużą pracę. Przeanalizowanie dostępnej bazy noclegowej, trudne rozmowy z właścicielami, z gestorami bazy, która w znacznej mierze była i jest wykorzystywana turystycznie, wypoczynkowo, nie jest łatwe. Sam pochodzę przecież z Półwyspu Helskiego i wiem jakie są też oczekiwania gestorów bazy noclegowej i jaka to jest konfrontacja z tym sektorem, który chciałby gościć u siebie pracowników i ich ewentualne rodziny przez 12 miesięcy w roku, a nie tylko na tygodniowe przyjazdy wypoczynkowe, więc dobrze było, żeby pan prezes ze swoimi współpracownikami podzielił się tymi wynikami. Myślę, że to będzie też dobra okazja, żeby zobaczyć jaka skala pracy została wykonana przez Agencję Rozwoju Pomorza. Bardzo dziękuje za to zaangażowanie. I na każdym kroku udowadniamy, że jesteśmy też dobrymi, niezbędnymi partnerami dla Polskich Elektrowni Jądrowych i wszystkim nam zależy na tym żeby największy projekt inwestycyjny Polski, który ma uniezależniać nasz kraj od innych dostawców, globalnych dostawców energii, jest jest ważny także dla Pomorza. Jest także ważny dla powiatów, które państwo reprezentujecie. Bardzo dziękuję – powiedział Mieczysław Struk – marszałek województwa pomorskiego.

– Panie marszałku, duża praca, którą wykonała Agencja Rozwoju Pomorza i też jakby fakt, że samorząd województwa jest dla nas idealnym partnerem nie tylko w tym procesie, jest dowodem na to, że i Polskie Elektrownie Jądrowe i samorząd województwa absolutnie widzą potrzebę partnerstwa w naszych projekcie – potwierdził Michał Olszewski – wiceprezes Polskich Elektrowni Jądrowych:

Fot. Kazimierz Netka.

 – Chyba nikt w tej sali nie wierzy w to, że taki projekt udałoby się zrealizować bez silnej współpracy ze społecznościami lokalnymi czy z samorządem województwa. Poza faktem, że jest to naturalne, że współpracujemy no to dodam w drugiej części tego zdania bardzo dobry wkład, który otrzymujemy od Agencji Rozwoju Pomorza, jeśli chodzi o pracę. Zanim usłyszymy o samym raporcie i o tym co dalej – bo to jest istotne, żebyście też państwo usłyszeli, jaki jest nasz pogląd na temat dalszej pracy, jeśli chodzi o ten trudny temat, jakim jest baza noclegowa – to parę słów panie marszałku: po pierwsze bardzo dziękuję za zaufanie. Po drugie my jesteśmy cały czas tu gościem w województwie i pewnie dam znać jak będziemy się czuli tutaj już prawie że współgospodarzem albo współuczestnikiem tego rynku. Jesteśmy gościem i dlatego też słuchamy. I ten głos, który jest z Agencji, jest też głosem, w którym chcemy usłyszeć to, co mówi rynek po to, żeby lepiej zrozumieć, lepiej osadzić projekt w dość trudnych uwarunkowaniach lokalnych z tego względu, że to są uwarunkowania, w których nie ma infrastruktury, a część infrastruktury jest niedostosowana. Czeka nas ciężka praca, którą wykonujemy i z gminą Choczewo, i ze Starostwem Powiatowym w tym zakresie. Infrastruktura, która jak państwo wiecie już jest w budowie czy linia kolejowa, czy droga krajowa, czy przygotowania do budowy MOLF-u, czy doprowadzenia mocy – to są wszystkie projekty, które muszą nastąpić zanim wejdziemy na plac budowy, jakim jest plac blisko dwóch miejscowości de facto najbardziej dotkniętych oddziaływaniem inwestycji, czyli Biebrowo i Słajszewo w gminie Choczewo.

Mówię o tym dlatego, że baza noclegowa na liście tych wszystkich przedsięwzięć, które muszą być gotowe, nie jest wcale daleka w priorytetach. Jeśli tutaj odniesiemy się do słów – potwierdzam prawdziwych pana marszałka o 10 – 12 tysiącach osób, które tylko konsorcjum Westinghouse – Bechtel sygnalizuje jako jako ten popyt, który może być wygenerowany – od razu mówię i liczymy tu jakby wszystkich innych aktorów, którzy będą zaangażowani i chociażby naszego zaangażowania i naszych potrzeb jako spółki Polskie Elektrownie Jądrowe, związanych z tym, że my również będziemy wykonywali swoje obowiązki tam na miejscu w ramach nadzoru, w ramach też pracy, którą będziemy wykonywali przy odbiorach poszczególnych etapów.

To pokazuje skalę tego popytu, a jesteśmy w gminie, która ma – pani sekretarz – pięć tysięcy mieszkańców, więc można śmiało tutaj potwierdzić tezę, że nie jesteśmy w stanie tego projektu wykonać w oparciu o mieszkańców tej gminy. To jest jakby oczywiste. Zaryzykowałbym nawet gdybyśmy teraz zaczęli rzucać wartościami rynku pracy, który jest w powiecie wejherowskim, to też on nie jest wystarczający. Gdybyśmy znowu sięgnęli do sąsiednich powiatów: puckiego, lęborskiego to znowu mamy tę samą lukę, o której przed chwilą pan marszałek powiedział. I oczywiście robimy i obiecuję też dużą pracę po naszej stronie, aby jak najwięcej tej pracy było wykonywanych lokalnymi rękami. Musimy sobie zdawać sprawę z tego, że bez zaangażowania personelu spoza tych trzech powiatów, nawet spoza województwa, nie będziemy w stanie dowieźć, jak to się mówi kolokwialnie, najważniejszego strategicznego projektu związanego z bezpieczeństwem energetycznym naszego kraju.

Fot. Kazimierz Netka.

I teraz o całym raporcie: tu mamy dwie informacje. Jedną dobrą, drugą złą. Dobra informacja jeśli chodzi o diagnozę, która została wykonana jest taka, że mamy zasób miejsc noclegowych, które są bardzo blisko standardów przez nas określonych, jeśli chodzi o standard, który jest wymagany do tego typu zakwaterowania. I to jest dobre informacja.

Zła, lub też można powiedzieć, może mniej dobra, żeby aż tak mocno nie polaryzować tych dwóch rzeczy, jest taka, że jest tam absolutnie niewystarczająca liczba, żeby móc w lokalnym środowisku, jakim jest ta baza popytowa, wykorzystać ją po pierwsze: nawet gdybyśmy ją wykorzystali w całości to ona jest niewystarczająca, a pamiętajmy o tym, że jest to baza pobytowa, która służy również do innych celów. Tak w sensie nie tylko my jako spółka jesteśmy tutaj gościem czy też za chwilę gospodarzem, współgospodarzem tego terenu po to by móc wykorzystywać tę bazę, więc absolutnie pierwszą konkluzją ważną, która chcę, żeby ona brzmiała na tym spotkaniu, to jest to, że absolutnie jest potrzebna nam baza tymczasowa, która powstanie podobnie jak we wszystkich innych przypadkach tego typu inwestycji, jako baza, która będzie bazą wspomagającą cały cały ten teren.

I tu też dobra informacja. I tu też jakby trochę wykorzystując dobrą współpracę, jaką udało nam się nawiązać – na ręce pana marszałka, składam deklarację, że my będziemy chcieli kontynuować tę współpracę z Agencją Rozwoju Pomorza, a właśnie pierwszym obszarem jest diagnozowanie terenów i obszarów, w których możemy ulokować właśnie tę bazę tymczasową. Agencja wykonała tę pracę. Jesteśmy przed rozmowami z partnerami lokalnymi, między innymi z gminami, po to, żeby wykorzystać potencjał gruntów, które są publicznymi po to, żeby móc rozwijać chociażby w oparciu o dobre, sprawdzone – od razu mówię – architektoniczne i urbanistyczne wzorce – taką bazę, która będzie też mogła być wykorzystywana w dalszej kolejności, również do innych celów. Pamiętajmy o tym, że plac budowy ma swoje prawa. Pik, który przewidujemy w roku 32, to jest plik, który będzie sięgał właśnie na ponad 12 tysięcy osób. Wiadomo, że tę bazę musimy zapewnić. Ona będzie stopniowo potem zwalniana i będzie mogła być wykorzystywana do innych celów.

Druga bardzo ważna informacja, która wynika z tego raportu to to, że diagnoza – bo przypomnę to jest diagnoza – ma nam pozwolić teraz zbudować dobre mechanizmy dalszej współpracy z tym segmentem rynku, jakim jest baza pobytowa, wymaga pracy nad standardami. I tu też już się umówiliśmy, mieliśmy kilka intensywnych spotkań z panem prezesem Kosakowskim, umówiliśmy się na dalszą współpracę po to, żeby w dialogu również z konsorcjum zacząć zastanawiać się nad tym, jak budować segmentację tego całego rynku. Umówmy się, jakby sami jesteśmy użytkownikami – każdy z nas praktycznie w tej sali, bazy turystycznej. Wiemy, że ta baza ma różne segmenty, różne standardy, również różne ceny i to jest też jakby kolejna rzecz, którą musimy jasno powiedzieć. Dyskusja o kosztach tej bazy jest też nie bez znaczenia dla realizacji tego projektu, oczywiście o kosztach dla nas jako inwestora.

I trzecia niezwykle istotna rzecz, to konkluzja, która jest również dla nas bardzo ważna i ona wybrzmiała z tego raportu, a mianowicie konieczność zbudowania mechanizmów, które zarządzają rozproszoną bazą. Wszyscy wiemy o tym, że jak korzystamy również my z tej bazy, to nie jest baza, która jest w jednej sieci. To jest baza, w której mamy kilkuset, czasami kilka tysięcy właścicieli i po to, żeby móc ją efektywnie zarządzać z perspektywy tak potężnego kontraktu, będziemy musieli zbudować też system, o którym też rozmawialiśmy tutaj już z Agencją, że będziemy dalej nad nim pracowali. Są już rozwiązania, na którymi pracuje chociażby gmina Choczewo, które są dobrym przykładem i kierunkiem działania, więc na pewno jest dużo instrumentów, które jeszcze będziemy brali pod uwagę.

I teraz harmonogram. Dzisiaj mamy prezentację raportu, która pokaże państwu obrazek – tak jak od razu powiedziałem – to jest fragment tego, co jest przedmiotem naszych potrzeb. Na tych trzech tematach, czyli standaryzacji, lokalizacji potencjalnych miejsc tymczasowych zakwaterowań oraz systemu zarządzania – to są trzy tematy, nad którymi koncentrujemy swoją pracę z Agencją Rozwoju Pomorza. I tutaj liczę panie marszałku, że współpraca będzie możliwa – kieruję tutaj do właściciela tej Agencji oczywiście, pytanie chociaż znam odpowiedź. Ale to tylko tak, żebyście państwo słyszeli o tym, jaki jest plan.

My mamy bardzo napięty harmonogram. Musimy zamknąć część prac do września i te prace między innymi w tym zakresie musimy domknąć do września po to, żeby mieć konkretny materiał do dalszej pracy z konsorcjum, po to, żeby móc przejść gładko do samego procesu.

Jest oczywistym i chciałem, żeby to bardzo mocno wybrzmiało, że nawet jeśli – od razu powiem ja korzystam z bazy obecnie noclegowej czy popytowej na terenie gminy Choczewo i mam też swoje własne obserwacje – to poziom wykorzystania bazy nie będzie aż tak duży, żeby trzeba budować do niego specjalny mechanizm zarządzania. Tak nie będzie ani w tym sezonie, ani w przyszłym sezonie. I to jest ważna informacja, którą też chcielibyśmy, żeby rynek usłyszał. My nie mówimy tutaj o masowym wykorzystywaniu bazy ani w tym sezonie, ani w sezonie przyszłym, bo takie pytania do nas trafiają, więc wolałbym od razu zaadresować odpowiedź, że mówimy tu najwcześniej o sezonie roku 2028 i do tego czasu my wspólnie z konsorcjum będziemy chcieli wypracować właśnie te rozwiązania, o których mówiłem, które w odpowiedzi na między innymi wyniki tego raportu, pozwalają nam zarządzać całą bazą pobytową i tą tymczasową i tą pobytową, która istnieje dzisiaj na terenie powiatu wejherowskiego, puckiego i lęborskiego, bo te trzy powiaty były objęte badaniami.

To chyba wszystko; zależało mi na tym, żeby usłyszeli państwo, że to jest dopiero początek naszej pracy z Agencją. Bardzo ważna praca, którą Agencja wykonuje, bardzo potężny materiał i naprawdę dużo sił i potu, czym Agencja nie będzie chciała się chwalić, więc ja was pochwalę. Naprawdę, widać to w tym raporcie.

Natomiast to jest dopiero początek naszej pracy i Agencja Rozwoju Pomorza pozostaje dalej naszym kluczowym partnerem jeśli chodzi o budowanie potencjału bazy pobytowej i wykorzystania jej na cele realizacji tego projektu – zapewnił Michał Olszewski – wiceprezes Polskich Elektrowni Jądrowych.

– Przejdziemy do głównej części naszego spotkania, czyli do prezentacji naszego raportu – zaproponował dyrektor Maciej Silarski. – Już powiedziałem, to jest pół roku naszej pracy, trochę ponad, naszych analityków. Do tego najlepszą osobą, która to przedstawi, będzie nasz główny analityk i szef zespołu analityków, pan Tomasz Grabowski.

– To jest praca, która jest wykonana w dużej mierze przez samorządy trzech powiatów, tak jak pan prezes powiedział. My jesteśmy pośrednikiem pomiędzy interesami samorządu, przedsiębiorców i mieszkańców tych powiatów a interesem spółki publicznej Polskie Elektrownie Jądrowe – po to, żeby ten głos był słyszany.

– Pan prezes Olszewski zasugerował wyniki, wnioski, rekomendacje i tak dalej, ale postaram się państwa tutaj po procesie może troszeczkę poprowadzić, jakby pokazać proces tworzenia raportu – powiedział Tomasz Grabowski – autor raportu, kierownik Zespołu Analityki Danych w Agencji Rozwoju Pomorza:

Fot. Kazimierz Netka.

Całe działanie trwało około pół roku. Zaczęło się kampanią informacyjną, która promowała ankietę wstępną w tym projekcie. Ona zbierała chętne osoby, chętnych właścicieli obiektów do udziału w tym projekcie. Na etapie trzecim porządkowaliśmy dane, właśnie te analizy przestrzenne, żeby później wytypować taki zasób, do którego pojechaliśmy w etapie czwartym, czyli wizji terenowej, gdzie spotkaliśmy się z właścicielami obiektów na miejscu, sfotografowaliśmy ich obiekty i porozmawialiśmy, przeprowadziliśmy tak naprawdę wizję lokalną czyli sprawdziliśmy standardy na miejscu porównując je z deklaracjami. No i to też miało to pewien walor edukacyjny dla właścicieli obiektów, którzy dowiadywali się o tych standardach, wiedzieli już co trzeba zrobić, poprawić i tak dalej i tak dalej.

Fot. Kazimierz Netka.

Zidentyfikowaliśmy 7 celów publicznych o bardzo zróżnicowanym potencjale, co też zamieściliśmy w raporcie. Ostatni etap to analiza i wariantowanie. Musieliśmy przedstawić warianty realizacji takiej bazy noclegowej i to zrobiliśmy właśnie tym raporcie końcowym, który będzie przedmiotem dalszych działań.

Zakres przestrzenny analizy został tak skalibrowany, żeby objął kryterium maksymalnie 45 minut dojazdu do placu budowy, ale uwaga, w tej wersji docelowej, w tym docelowym układzie transportowym uwzględniającym te inwestycje, które tutaj będą się odbywać na tym terenie. Mówię głównie o drodze krajowej do budowy elektrowni, z terenu budowy elektrowni, jak również o drogach kolejowych, które będą łączyły Wejherowo i Łebę, i Lębork z budową. I co warto podkreślić, co już dzisiaj padało na spotkaniu, to silna mobilizacja lokalnych przedsiębiorców. Uzyskaliśmy ponad 800 zgłoszeń obiektów noclegowych, zadeklarowano 42 000 miejsc noclegowych. Pytaliśmy również o planowane zamierzenia i wolę przedsiębiorców do poświęcenia tych obiektów na te cele. Oczywiście proszę pamiętać, że to są dane deklaratywne jednocześnie. Jedyne co trzeba podkreślić, to silną mobilizację lokalnych przedsiębiorców: ponad 800 obiektów zgłoszonych do bazy.

Fot. Kazimierz Netka.

Następnie właśnie w wyniku działań analitycznych zawęziliśmy liczbę obiektów do 434 i zrealizowaliśmy ostatecznie 323 wizje terenowe. Wykluczyliśmy obiekty poniżej 20 miejsc noclegowych w celu zapobieżenia jakby rozdrobnieniu tego zasobu, które według celów umowy nie były sklasyfikowane, obiekty oczywiście poza buforem 45 minut dojazdu i te obiektu, które nie spełniały podstawowych brzegowych wymagań, które określaliśmy, tak: ogrzewanie, woda i tak dalej.

Obiekty w realizacji również ze względów oczywistych nie mogły się znaleźć w tej docelowej grupie wizji terenowych. Wytypowaliśmy 233 obiekty, które przeszły pozytywną prekwalifikację.

Fot. Kazimierz Netka.

Deklarowana liczba to oczywiście liczba, która nadal jest hipotetyczna i wirtualna, można powiedzieć. Po pierwsze, te obiekty muszą przejść weryfikację i muszą dostosować się do standardu. Po drugie, nie ma też jeszcze informacji o tym jakie warunki może elektrownia zapewnić i mieszkańcy mogą mieć inny stosunek do tego.

Mieliśmy indeks woli adaptacji, który pokazywał nam, z jaką gotowością po ujawnieniu tych standardów właściciel obiektów chciałby dostosować ten obiekt i w jakim czasie. Indeks lokalizacyjny: czy jest zapewniony dojazd, czy są zapewnione usługi gastronomiczne, handlowe, czyli żeby pracownik goszczący w takim obiekcie miał po prostu takie warunki bytowe zapewnione.

Fot. Kazimierz Netka.

I tutaj jeszcze precyzyjnie można powiedzieć, że te dwa indeksy adaptowalne, fizyczność lokalizacji – trudno je zmienić. One są statyczne. Wola adaptacji i czasy coś co podlega zmianie tak w zależności od działań zamawiającego, w zależności od warunków społecznych i warunków współpracy. Wola adaptacji i czas adaptacji mogą się zmienić. W każdym razie te wszystkie trzy indeksy składały się na segmentację końcową obiektów. Oznacza to, że w kategorii z wysokim potencjałem znalazło się 3/5 obiektów, które wizytowaliśmy, a to oznacza, że znajdują się w tej kategorii, gdzie adoptowalność jest całkiem dobra. No i mamy dobrą użyteczność lokalizacyjną. W skrócie: są to ośrodki, są to obiekty, które znajdują się raczej w ośrodkach miejskich z dobrą dostępnością do gastronomii, do handlu, do infrastruktury codziennej. Dlatego też to jest właśnie też zasób który jest najbardziej adaptowalny, najszybciej będzie gotowy.

Główne takie niezgodności ze standardami, które zidentyfikowaliśmy, zdiagnozowaliśmy tutaj to bezpieczeństwo, najważniejsze oczywiście, w tym bezpieczeństwo pożarowe i nie są to również skomplikowane rzeczy. To nie są również elementy, które powodowałyby, że obiekt jest trudno adaptowalny.

Układ funkcjonalny – z tym jest trudniej. Tutaj już ta adoptowalność jest trudniejsza; niedobór pokoi dziennych, które również są standardem i jadalni. I on jest również typowy dla obiektów sezonowych.

Taki spory deficyt i problem to brak klimatyzacji w obiektach, który również jest standardem inwestora i on dotyka zdecydowanej większości zasobów również innych. Identyfikowaliśmy również braki wyposażenia sypialni, czyli tego pokoju dla pracowników. I myślę, że taki główny wniosek, że te braki wynikają z turystyczno – sezonowego rodowodu bazy i są możliwe do usunięcia w niedługim terminie.

Zidentyfikowaliśmy 5 potencjalnych klastrów, które mogłyby przestrzennie pełnić funkcję w tym systemie. Każdy ma swoje plusy i minusy. Zdecydowanie tutaj Łeba się wyróżnia jeżeli chodzi o dużą skalę podaży, dobre położenie również komunikacyjne. Następnie mamy pas nadmorski, Władysławowo i dalej i dwa ośrodki miejskie, które też charakteryzują się stabilnością usług, dostępnością tych usług już teraz, czyli Lębork i Wejherowo. No i piątym klasycznym jest strefa najbliższa budowie gdzie mamy niewielką odległość oczywiście, ale też słabsze zaplecze usługowe co co oczywiste, bo to są tereny głównie wiejskie. Tutaj pan prezes również o tym o tym mówił.

Fot. Kazimierz Netka.

Mamy również około 14 000 dodatkowych miejsc z deklarowaną koncentracją oddań w latach 2026 – 2029. To wynika z ankiety wstępnej. Tych obiektów nie badaliśmy, ponieważ tego się nie dało zrobić, więc to obrazuje pewien potencjał jeszcze dalszy bazy. To są osoby, które deklarują pewną liczbę miejsc noclegowych, a jednocześnie deklarują również chęć udziału w projekcie. Ten zasób jest zupełnie niezabezpieczony i dużo zależy tutaj od działań zamawiającego, dużo zależy od dalszych decyzji co do tego, czy taki zasób również można by wykorzystywać w dalszej pracy.

Badaliśmy również infrastrukturę towarzyszącą i komunikacyjną. Pan prezes wspomniał, że znajdują się pewne wyzwania dotyczące tego, dotyczące tych punktów. Tutaj to jest teren wybitnie turystyczny, więc zaplecze gastronomiczne istnieje, ale jest głównie sezonowe. No i oczywiście bardzo dużo zależy od realizacji infrastruktury komunikacyjnej, czyli tych inwestycji, które teraz się odbywają, czyli planowane inwestycje: S6, jak również droga krajowa do budowy elektrowni. No i oczywiście kolejowa trasa również jest istotna.

Jeżeli chodzi o infrastrukturę autobusową, ona oczywiście jest niewystarczająca, jest niedostosowana do takiej wielkości inwestycji. Potrzebny byłby tutaj dedykowany transport, zwłaszcza jeżeli chodzi o pas nadmorski, który nie jest objęty tą modernizowaną, czy budowaną linią kolejową.

Sformułowaliśmy trzy warianty zapewnienia bazy noclegowej, przy czym jeden konkretny polecamy, rekomendujemy. To jest zabezpieczenie zasobów rynkiem lokalnym w uzupełnieniu zabudową modułową, czyli siedmioma terenami, które zidentyfikowaliśmy pod zabudowę modułową. Inne warianty – tutaj pierwszy wskazuje, jest opisywany w raporcie jako tak zwany model rozproszony, czyli model oparty w całości na istniejącym zasobie, który – jak tutaj prezes wspomniał – jest niewystarczający, ale również tym planowanym, czyli potencjałem, który jest, istnieje, ale nie jest jeszcze zmaterializowany, więc tutaj wymagałby po prostu pewnych specjalnych działań, konkretnych działań, żeby go uruchomić.

Wariant trzeci to inwestycje oparciu o inwestycje prywatne, czyli rynek lokalny, ten rozproszony plus duże inwestycje prywatne, które również monitorowaliśmy, identyfikowaliśmy na przestrzeni całego badania.

Oprócz wariantów i rekomendacji konkretnego wariantu, sformułowaliśmy razem w raporcie około 50 rekomendacji niezależnych od wyborów wariantu, czyli takich szczegółowych rekomendacji dotyczących zamodelowania takiej bazy. Pierwsza i najważniejsza rekomendacja to po prostu wybór takiej funkcji koordynacyjnej, czyli koordynatora tego całego działania, który obejmowałby nie tylko zapewnienie bazy noclegowej, ale również zajęcie się kwestią dojazdów, kwestią infrastruktury towarzyszącej, handlowej, gastronomicznej i tak dalej.

Jednym z rozwiązań, które mogły wspomóc też i zwiększyć potencjał bazy to klastrowanie obiektów rozproszonych w takie wspólne jakby konsorcja. Co ciekawe, to był również pomysł oddolny od mieszkańców, od właścicieli obiektów noclegowych. Jest to jedna z naszych rekomendacji.

I tak jak mówię, trzecia i czwarta dotyczy tego, żeby traktować ten temat wspólnie, nie jako coś zupełnie odrębnego, ponieważ tylko koordynacja działań związanych i z transportem i z usługami towarzyszącymi i zapewnieniem bazy noclegowej może gwarantować sukces w kwestii zapewnienia bazy dla pracowników przyszłej elektrowni – powiedział na zakończenie Tomasz Grabowski – autor raportu, kierownik Zespołu Analityki Danych w Agencji Rozwoju Pomorza.

Zdziwienie u obecnych na sali wywołała wiadomość, że miasto Puck nie zostało docenione przez analityków. Powiedziała o tym pani Hanna Pruchniewska – burmistrz Pucka:

Fot. Kazimierz Netka.

– Puck został pominięty – mówiła pani burmistrz. To jest błąd od samego początku. Miasto Puck od lokalizacji budowy elektrowni jądrowej dzielą jakieś 44 kilometry, więc licząc prędkość jazdy 60 kilometrów na godzinę, mamy 44 minuty. Od początku byliśmy wykluczeni, nie brano pod uwagę naszego miasta. Uważam, że to jest idealne miejsce na jakieś na przykład na mieszkanie premium. Mamy świetną edukację, mamy wszystkie usługi publiczne, które trzeba zapewnić, które będą poszukiwali przyszli pracownicy. Na przykład wiadomo, że trzeba będzie to różnicować. Na przykład taka grupa managementu i tak dalej. Oczywiście wybór nie do nas będzie należał, ale zostaliśmy pominięci – mówiła Hanna Pruchniewska – burmistrz Pucka.

Fot. Kazimierz Netka.

Z odpowiedzi, której udzielił Michał Olszewski – wiceprezes Polskich Elektrowni Jądrowych wynika, że problem ten zostanie przeanalizowany. Wykorzystanie atrakcji, zalet miasta Pucka wchodzi w rachubę.

Oto informacja, dotycząca badan i treści raportu, którą przekazali nam Barbara Merchel-Czech – dyrektor Działu Promocji Agencji Rozwoju Pomorza i Marcin Skolimowski – rzecznik prasowy Polskich Elektrowni Jądrowych:

Raport ARP dla PEJ: lokalna baza noclegowa wymaga dostosowania dla potrzeb atomu

Agencja Rozwoju Pomorza przygotowała na zlecenie inwestora – spółki Polskie Elektrownie Jądrowe – raport dotyczący potencjału bazy noclegowej dla przyszłych pracowników budowy elektrowni jądrowej Lubiatowo-Kopalino. Opracowanie uwzględnia nie tylko standard samych obiektów zgłoszonych do badania, ale zawiera także analizę otoczenia, takiego jak usługi towarzyszące oraz kwestie infrastruktury transportowej.

Na zlecenie Polskich Elektrowni Jądrowych (PEJ) eksperci Agencji Rozwoju Pomorza (ARP) przeprowadzili analizę możliwości zapewnienia realizowanej inwestycji zaplecza noclegowego wraz z usługami towarzyszącymi oraz infrastrukturą komunikacyjną na terenie trzech powiatów: lęborskiego, wejherowskiego i puckiego. Badanie spotkało się z wyjątkowo dużym zainteresowaniem, potwierdzając wysokie zaangażowanie i chęć lokalnych przedsiębiorców do współpracy przy realizacji budowy pierwszej w Polsce elektrowni jądrowej.

Rynek noclegowy zweryfikowany w terenie

W ramach badania ankietowego prowadzonego od 19 stycznia do 15 marca 2026 r. zgłoszono 843 obiekty oferujące łącznie blisko 41,7 tys. miejsc noclegowych. Zgłoszone obiekty zostały zweryfikowane pod względem wykorzystywania ich na potrzeby projektu elektrowni jądrowej w formule całorocznej. Po przeprowadzonej selekcji oraz 323 wizjach lokalnych eksperci wskazali 233 obiekty oferujące w sumie 9,3 tys. miejsc noclegowych, które według ARP mają potencjał do wykorzystania na potrzeby inwestycji, jeśli ich właściciele podejmą odpowiednie działania w celu dostosowania swoich obiektów do potrzeb osób pracujących przy inwestycji. Analiza wykazała, że główne deficyty istniejących obiektów wynikają z turystyczno-sezonowego charakteru regionalnej bazy noclegowej. Uzyskane wyniki zostaną teraz poddane analizie przez Polskie Elektrownie Jądrowe stanowiącej fundament dla dalszych działań w projekcie elektrowni jądrowej.

Raport uwzględnia trzystopniową skalę oceny obiektów, dotyczącą ich potencjału dostosowania do wymaganych standardów. Dodatkowo zidentyfikowano planowane inwestycje prywatne w nowe kwatery, których właściciele zadeklarowali gotowość do rozmów w sprawie udziału w projekcie.

Fot. Kazimierz Netka.

Dziękuję przedsiębiorcom z Pomorza za aktywny udział w badaniu oraz zaangażowanie na tym etapie projektu. To ważny sygnał dotyczący potencjału regionu i gotowości lokalnego rynku do współpracy. Chciałbym również podkreślić rolę Agencji Rozwoju Pomorza, której doświadczenie oraz znajomość uwarunkowań regionalnych umożliwiły sprawne przeprowadzenie analiz. Zebrany materiał stanowi dla nas istotne źródło wiedzy w kontekście procesu związanego z analizą z jednej strony zapotrzebowania, a z drugiej możliwości regionu w kontekście bazy noclegowejmówi Michał Olszewski, Wiceprezes Zarządu Polskich Elektrowni Jądrowych.

Od blisko 35 lat współpracujemy z sektorem MŚP i niezmiennie obserwujemy dużą gotowość lokalnych przedsiębiorców do rozwoju i podejmowania nowych wyzwań. Badanie firm oferujących usługi noclegowe tylko potwierdziło tę ocenę. Region dysponuje silnym zapleczem, dzięki któremu inwestor może w szerokim zakresie korzystać z lokalnych usług i kompetencji, realizując swoje projekty w oparciu o local content – mówi Sławomir Kosakowski, Prezes Agencji Rozwoju Pomorza.

Co rekomendują eksperci ARP

Raport przedstawia trzy warianty organizacji zaplecza zakwaterowania. Wariant I zakłada model rozproszony, oparty na adaptacji istniejących i planowanych zasobów rynku. Wariant II, rekomendowany przez ekspertów ARP, łączy wykorzystanie dostępnej infrastruktury z uzupełniającą zabudową modułową. Wariant III przewiduje rozwój prywatnych inicjatyw w formule osiedli pracowniczych. Zdaniem autorów raportu to właśnie Wariant II – mieszany – najlepiej odpowiada na potrzebę pogodzenia skali rynku z wymogami terminowości, jakości i elastyczności wobec dynamiki zatrudnienia w kolejnych fazach budowy.

Rdzeń systemu tworzy lokalna gospodarka, istniejące i planowane obiekty noclegowe, lokalne usługi, transport i zaplecze obsługowe. Komponent modułowy nie zastępuje tego potencjału, lecz go zabezpiecza w okresie szczytowego zapotrzebowania. Dzięki temu impuls gospodarczy projektu trafia tam, gdzie powinien, czyli do regionu, który będzie gospodarzem budowy elektrowni jądrowej przez ponad dekadę – mówi Tomasz Grabowski, autor raportu, Kierownik Zespołu Analityki Danych w ARP.

Przełamanie barier sezonowości: trwały efekt gospodarczy

Jednym z najważniejszych długofalowych efektów gospodarczych opisanych w raporcie jest szansa na trwałe przełamanie bariery sezonowości, która od dekad ogranicza rozwój lokalnej gospodarki turystycznej. To jeden z najczęściej wskazywanych problemów regionu. Stabilny, całoroczny popyt związany z budową elektrowni jądrowej może stworzyć warunki do rozwoju nowoczesnych usług, handlu, gastronomii oraz komercyjnej infrastruktury sportowo-rekreacyjnej, szczególnie w gminie Choczewo oraz gminach ościennych.

Dla pomorskiego sektora małych i średnich przedsiębiorstw oznacza to wyjątkową szansę na dynamiczny rozwój oraz stopniowe uniezależnianie przychodów od sezonowego charakteru ruchu turystycznego i warunków pogodowych.

Polskie Elektrownie Jądrowe sp. z o.o. to spółka odpowiadająca m.in. za przygotowanie procesu inwestycyjnego i pełnienie roli inwestora w projekcie budowy pierwszej polskiej elektrowni jądrowej o łącznej mocy zainstalowanej 3,75 GWe w oparciu o bezpieczne, sprawdzone, wielkoskalowe, wodne ciśnieniowe reaktory jądrowe generacji III (+) oraz jej przyszłą eksploatację. Spółka wspiera też administrację rządową w działaniach na rzecz realizacji Programu polskiej energetyki jądrowej i rozwoju programu energetyki jądrowej wykorzystywanej do celów cywilnych oraz cywilnego przemysłu jądrowego w RP. Więcej informacji: www.pej.pl .

Agencji Rozwoju Pomorza rozpoczęła działalność w 1992 r. jako jedna z pierwszych agencji rozwoju regionalnego w Polsce i od ponad 30 lat dynamicznie wspiera rozwój Pomorza w wielu obszarach. ARP pozyskuje inwestorów dla regionu. Od 2004 r. jest regionalnym partnerem Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu a od 2011 r. koordynatorem samorządowej inicjatywy – Invest in Pomerania (IiP), zapewniającej współpracę lokalnych instytucji zaangażowanych w obsługę inwestorów zagranicznych. Pełni funkcję „jednego okienka”, udzielając inwestorom wsparcia na każdym etapie procesu inwestycyjnego. Kreuje strategiczne założenia promocji inwestycyjnej województwa pomorskiego. Uczestniczy w międzynarodowych konferencjach branżowych, targach, misjach zagranicznych, opracowuje raporty gospodarcze. Udziela informacji na temat dostępnych możliwości wsparcia inwestycji oraz uwarunkowań formalno-prawnych prowadzenia działalności gospodarczej w Polsce. Usługi inicjatywy IiP realizowane są bezpłatnie – napisali Barbara Merchel-Czech – dyrektor Działu Promocji Agencji Rozwoju Pomorza i Marcin Skolimowski – rzecznik prasowy Polskich Elektrowni Jądrowych.

Na stronie pej.pl zamieszczono streszczenie raportu ARP: Raport ARP dla PEJ: lokalna baza noclegowa wymaga dostosowania dla potrzeb atomu – Polskie Elektrownie Jądrowe

Kazimierz Netka

Proszę, czytaj również na portalu: Pulsarowy.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *