Co wojennego leży na dnie naszego Bałtyku i w jakim stopniu jest niebezpieczne? Czy może być wykorzystane do współczesnych działań militarnych? Rozpoznania dokonano na zlecenie Urzędu Morskiego w Gdyni, w celu oceny zagrożenia pozostałościami zwłaszcza po II wojnie światowej. Chodzi o niewybuchy, niewypały, broń chemiczną – np. iperyt

Fot. Kazimierz Netka.

Na razie Polska nie przewiduje w najbliższym czasie neutralizacji militariów po II wojnie światowej w Bałtyku. Niewykluczone, że ktoś zechce wykorzystać istnienie tych pozostałości, m.in. żeby wprowadzić nas w błąd, dokonując zamachów np. na statki

Fot. Kazimierz Netka.

O tym, że na dnie Bałtyku leżą bardzo niebezpieczne substancje (około 50 000 ton) wyrzucone tam po II wojnie światowej albo paliwo wyciekające z wraków, wiadomo od dawna. Bywało, że np. bryły iperytu (parzącego gazu musztardowego) wpadały rybakom w sieci. Zdarzyło się też, że beczka z iperytem pojawiła się na plaży wyrzucona przez fale. Bawiły się nią dzieci – koloniści. Doszło do tragedii…

Fot. Kazimierz Netka.

Czy znowu może dojść do nieszczęścia? Prawdopodobieństwo zaistnienia takich zdarzeń zbadali eksperci – naukowcy, na zlecenie Urzędu Morskiego w Gdyni, w ramach projektu: „Rozpoznanie i ewentualna neutralizacja materiałów niebezpiecznych zalegających na dnie Morza Bałtyckiego w wybranych lokalizacjach”. Osiągnięte wyniki zaprezentowano w poniedziałek, 15 czerwca 2026 roku, podczas konferencji w Hotelu Nadmorskim w Gdyni.

Fot. Cezary Spigarski.

Projekt realizowany był przez Urząd Morski w Gdyni w ramach Krajowego Planu Odbudowy i Zwiększania Odporności – poinformowała, prowadząca konferencję, Magdalena Kierzkowska – rzecznik prasowy, naczelnik Biura Dyrektora Urzędu Morskiego w Gdyni:

Fot. Cezary Spigarski.

– Dzisiejsze spotkanie stanowi okazję do przedstawienia efektów prac do omówienia zastosowanych metod badawczych oraz zaprezentowanie rezultatów, osiągniętych przez zespoły ekspertów zaangażowanych w realizację projektu – powiedziała pani naczelnik Magdalena Kierzkowska.

– Cieszymy się, że możemy zaprezentować ten projekt, nietypowy, realizowany w Polsce. W niewielu krajach na świecie były takie działania podejmowane – powiedziała Anna Stelmaszyk-Świerczyńska – dyrektor Urzędu Morskiego w Gdyni:

Fot. Kazimierz Netka.

 witając uczestników konferencji. – Mamy nadzieję, że ta wiedza, którą dostarcza nam ten projekt będzie bardzo przydatna. Pani dyrektor poinformowała, że to było wielkoobszarowe rozpoznanie hydrograficzne wskazanych obszarów dna, ewentualna neutralizacja na razie nie jest przewidywana. Jest ro teoretyczne rozpoznanie tego co będziemy robić.

Fot. Kazimierz Netka.

Powitani zostali m.in.: prof. Dariusz Barbucha – prorektor Uniwersytetu Morskiego w Gdyni; prof. Tomasz Tarasiuk – prorektor Uniwersytetu Morskiego w Gdyni i wszyscy pracownicy Uniwersytetów, przedstawiciele Ministerstwa Infrastruktury z panią dyrektor Natalią Zając wraz z osobami, które zajmowały się tym projektem w Ministerstwie i pomagały w jego realizacji; prof. Krzysztof Czaplewski – dyrektor Instytutu Morskiego; kpt. Marian Kidaj – dyrektor Urzędu Żeglugi Śródlądowej; Michał Żakowski – przewodniczący Izby Morskiej przy Sądzie Okręgowym w Gdańsku; Anna Obuchowska – pomorski wojewódzki inspektor sanitarny; Jarosław Orłowski – dyrektor Okręgowego Urzędu Górniczego w Gdańsku; Paweł Stępniewski – regionalny konserwator przyrody; Paweł Gorzeński – prezes Zarządu Morskiego Portu Gdynia; Łukasz Porzuczek – prezes Grupy GeoFusion; dyrektor Ryszard Sulęta – przedstawiciel Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego; prof. Marek Grzybowski – prezes zarządu Bałtyckiego Klastra Morskiego i Kosmicznego, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Nautologicznego; pracownicy Centrum Unijnych Projektów Transportowych; przedstawiciele Marynarki Wojennej, Policji, Straży Pożarnej, Straży Granicznej; przedstawiciel nauki i muzealnictwa z Muzeum Marynarki Wojennej w Gdyni i z Narodowego Muzeum Morskiego w Gdańsku; przedstawiciele Komisji Badania Wypadków Morskich; przedstawiciele Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska, przedstawiciele branż: portowej, stoczniowej; Jan Młotkowski – lider tego projektu w Urzędzie Morskim w Gdyni, zastępca dyrektora; pracownicy Urzędu Morskiego zaangażowani w projekt.

Fot. Cezary Spigarski.

Inauguracją prezentacji projektu była premiera filmu obrazującego przebieg oraz zakres projektu. Materiał filmowy przybliżył najważniejsze działania prowadzone w ramach inwestycji oraz skale tego przedsięwzięcia realizowanego na obszarze Morza Bałtyckiego.

Fot. Kazimierz Netka.

Film zaczynający się od napisu: „Cisza Bałtyku. Badania dla bezpiecznej przyszłości” przedstawiał znajdujące się w różnych miejscach na dnie naszego morza materiały niebezpieczne z I i II wojny światowej, wraki statków wojennych, amunicję i bojowe środki trujące. To potencjalne zagrożenie, które wymagają naszej uwagi.

II wojna światowa pozostawiła pamiątki – mówił na filmie dyrektor Jan Młotkowski. – Substancje toksyczne były wyrzucane do morza…

Fot. Kazimierz Netka.

Bałtyk jest morzem zamkniętym Projekt ma na celu odpowiedzieć na pytanie, jak radzić sobie z zagrożeniami w takich warunkach.

Zbadano wrak niemieckiego zaopatrzeniowca Franken, rejon pozostałości statku Stuttgart, a także obszary Głębi Gdańskiej i Rynny Słupskiej.

Fot. Cezary Spigarski.

Zrealizowane prace objęły wielkoobszarowe rozpoznanie hydrograficzne wskazanych obszarów dna morskiego pod kątem występowania materiałów niebezpiecznych.

Wykonano również specjalistyczne badania środowiskowe, w tym pobór próbek gruntu i wody do analiz chemicznych, pozwalających na identyfikację substancji zanieczyszczających środowisko morskie.

Fot. Cezary Spigarski.

Efektem przedsięwzięcia będzie szczegółowy raport przedstawiający stan środowiska morskiego na badanych obszarach oraz opracowany „Plan neutralizacji zagrożeń” – dokument analityczny zawierający ocenę ryzyka, charakterystykę zidentyfikowanych zagrożeń oraz rekomendacje dotyczące dalszego postępowania i potencjalnych działań neutralizacyjnych.

Fot. Cezary Spigarski.

Jakie jeszcze mogą być konsekwencje nieuporządkowania niebezpiecznych pozostałości po II wojnie światowej znajdujących się w Bałtyku? O ocenę poprosiliśmy prof. Marka Grzybowskiego – prezesa zarządu Bałtyckiego Klastra Morskiego i Kosmicznego, przewodniczącego Polskiego Towarzystwa Nautologicznego:

Taki monitoring środowiska morskiego powinien być częstszy, a nawet stały

– Badania, które prowadzi Urząd Morski w Gdyni dotyczące wraków i niebezpiecznych zrzutów broni chemicznej, ale także innej broni – bo każda broń właściwie jest bronią chemiczną – są bardzo ważne – powiedział prof. Marek Grzybowski – prezes zarządu Bałtyckiego Klastra Morskiego i Kosmicznego, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Nautologicznego:

Fot. Kazimierz Netka.

– Na Morzu Bałtyckim znajduje się coraz więcej obiektów przemysłowych. Rozwijamy też nowy dział aktywności gospodarczej, czyli morską energetykę wiatrową, a także wzrosły zagrożenia zniszczenia infrastruktury krytycznej. Dlatego dobre zidentyfikowanie tego, co jest teraz na dnie Morza Bałtyckiego pozwala na odróżnienie tego, co może być podłożone i uszkodzić np. statek, który będzie płynął do portu.

Bardzo ważna jest taka dokładna identyfikacja, bo można odróżnić stare obiekty od nowych. Dzięki nowym technologiom, które teraz posiadamy, to co robiono 20-30 lat temu jest uaktualnione, udowodnione. I dlatego należy założyć, że wcześniej czy później będzie taka sytuacja, że obiekt niebezpieczny zostanie podłożony na podejściu do portu w Gdyni w Gdańsku lub do portu instalacyjnego lub serwisowego i może spowodować katastrofę ekologiczną, ale łatwiej będzie go wykryć.

To co teraz robi Urząd Morski powinno przejść w stałą działalność monitoringu tego co się dzieje na dnie, ponieważ aktualne technologie, które nazywamy dronami podwodnymi, ale faktycznie to są obiekty podwodne, takie jak miny, tylko że zdalnie przenoszone – mogą zagrozić w każdym miejscu polskiego wybrzeża, a przez to zagrozić dostawom towarów. Ponieważ nie importujemy ani gazu, ani ropy naftowej, ani wielu urządzeń z Rosji, tylko wszystko importujemy z obszaru Europy zachodniej lub z Azji, to taki monitoring jak teraz został wykonany przez firmy na zlecenie Urzędu Morskiego w Gdyni, powinien być dokonywany w sposób stały, ciągły i upowszechniony w odpowiednich środowiskach, które odpowiadają za bezpieczeństwo, a także obronę naszej polskiej strefy ekonomicznej, która – przypominamy – jest jedną piątą powierzchni Polski. I to też jest strefa odpowiedzialna za funkcjonowanie Polski jako państwa morskiego – powiedział prof. Marek Grzybowski – prezes zarządu Bałtyckiego Klastra Morskiego i Kosmicznego, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Nautologicznego.

Fot. Cezary Spigarski.

W trakcie realizacji projektu: zgromadzono i usystematyzowano dane dotyczące skali oraz charakteru zagrożeń występujących na badanych obszarach; dokonano oceny ryzyka środowiskowego, obejmującej identyfikację potencjalnych źródeł zagrożeń oraz obszarów ich występowania; przeanalizowano historyczne informacje dotyczące miejsc zalegania bojowych środków trujących (BŚT) oraz przedmiotów wybuchowych i niebezpiecznych (PWiN); określono możliwe scenariusze postępowania wobec zidentyfikowanych zagrożeń; opracowano metodologię wdrożenia działań służących neutralizacji zagrożeń w lokalizacjach priorytetowych – poinformowała Magdalena Kierzkowska – rzecznik prasowy, naczelnik Biura Dyrektora Urzędu Morskiego w Gdyni.

Fot. Cezary Spigarski.

Oto, co przewidywał program konferencji: „Rozpoznanie i ewentualna neutralizacja materiałów niebezpiecznych zalegających na dnie Morza Bałtyckiego w wybranych lokalizacjach”:

– Przywitanie gości przez Panią Dyrektor Annę Stelmaszyk Świerczyńską:

Fot. Cezary Spigarski.

– Premiera produkcji filmowej pn. „Rozpoznanie ewentualna neutralizacja materiałów niebezpiecznych zalegających na dnie Morza Bałtyckiego w wybranych lokalizacjach”;

– Wystąpienie Pana Dyrektora Jana Młotkowskiego (wprowadzenie do projektu);

Fot. Cezary Spigarski.

– Wystąpienie Wykonawcy: Pan Łukasz Porzuczek (Grupa GeoFusion):

Fot. Cezary Spigarski.

Przebiegi realizacjo projektu: Działania pomiarowe oraz badawcze dotyczące rozpoznania i ewentualnej neutralizacji materiałów niebezpiecznych zalegających na dnie Morza Bałtyckiego dla lokalizacji w obszarze wraku statku Stuttgart wraz z prezentacją planu neutralizacji oraz rozwiązania problemu neutralizacji materiałów niebezpiecznych zalegających na dnie Bałtyku – Grupa Geofusion;

– Wystąpienie Wykonawcy, Pan Juliusz Gajewski – Uniwersytet Morski w Gdyni:

Fot. Cezary Spigarski.

Działania pomiarowe oraz badawcze dotyczące rozpoznania o ewentualnej neutralizacji materiałów niebezpiecznych zalegających na dnie Morza Batyckiego zlokalizowanych w obszarach wraku statku Franken, Głębi Gdańskiej, Rynny Słupskiej – założenia metodyczne, narzędzia badawcze.

– Wystąpienie Wykonawcy. Pan dr Radosław Wróblewski, Uniwersytet Morski w Gdyni

Fot. Cezary Spigarski.

Działania pomiarowe oraz badawcze dotyczące rozpoznania i ewentualnej neutralizacji materiałów niebezpiecznych zalegających na dnie Morza Bałtyckiego dla lokalizacji w obszarach statku Franken, Głębi Gdańskiej i Rynny Słupskiej – uzyskane rezultaty w aspekcie rozpoznania warunków środowiska;

– Wystąpienie wykonawcy: Pan dr hab. inż. Jacek Fabisiak – prof. Akademii Marynarki Wojennej

Fot. Cezary Spigarski.

Działania pomiarowe oraz badawcze dotyczące rozpoznania i ewentualnej neutralizacji materiałów niebezpiecznych zalegających na dnie Morza Bałtyckiego dla lokalizacji w obszarze wraku statku Franken, Głębi Gdańskiej i Rynny Słupskiej – uzyskane rezultaty w aspekcie zagrożeń dla środowiska.

Kazimierz Netka

Proszę, czytaj również na portalu: Pulsarowy.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *