Czystka etniczna w Pomorskiem? – ciąg dalszy. Urząd Marszałkowski  Województwa Pomorskiego wykorzystywany jest do dyskryminacji mieszkańców regionu? Do wymazywania z pamięci i mapy świata tych, którzy nie są Kaszubami?

Na ilustracji: Mapa najbardziej zagrożonych społeczności na Pomorzu: ich nazwy są na białym tle. Opr. K.N. Źródło mapy podstawowej: PPWK.

Ktoś próbuje szkodzić województwu pomorskiemu, cenzurując wiedzę na temat bogactwa kulturowego i etnicznego regionu. Chce, by zaistniał monolit, jeden lud, „ein volk”?

Dziś trudno w to uwierzyć. Jak to może być, że we współczesnej Polsce, jedna grupa społeczna może być popierana przez władzę samorządową i to szczebla wojewódzkiego, a inne społeczności są dyskryminowane? Czytający te słowa zapewne nie uwierzą, że do do tego dochodzi. A jednak. Mimo rozległej kontroli społecznej, przy rozlicznych środkach masowego przekazu, których powinnością jest nagłaśnianie takich poczynań, przez lata prawie nikt krzywdzenia grup społecznych nie zauważył. Bo naprawdę trudno w to uwierzyć, że instytucje, którym się ufa, którym się wierzy, mogły zostać użyte do prób wymazania z pamięci, z mapy świata, kogokolwiek! To przecież niedorzeczność; jak można snuć takie domysły! Tym bardziej niedopuszczalne są takie sugestie w Unii Europejskiej, w której prawa nie tylko całych grup, ale także pojedynczego człowieka, są szanowane i przestrzegane…

Jest czerwiec 2017 roku. W Ośrodku Kultury Morskiej w Gdańsku, odbywa się kolejna międzynarodowa konferencja. W przerwie wyświetlany jest film, w języku angielskim. Z głośnika płynie informacja, że w Pomorskiem mieszkają Kaszubi. O pozostałych społecznościach żyjących w tym województwie nie słyszymy wzmianki – nie słyszymy ich nazw. Czyżbyśmy czegoś nie zrozumieli? Być może.

21 września, 2017 roku: W Bramie Wyżynnej w Gdańsku, w Pomorskim Centrum Informacji Turystycznej (podległym Urzędowi Marszałkowskiemu), odbywa się konferencja prasowa na temat przejścia przez ulicę. My interesujemy się również tym, co wyeksponowano w gablotach informacji turystycznej. Zauważamy, że jest sporo z nazwą: Kaszuby. Pytamy o publikacje z napisem: Kociewie. Pracownicy informacji zaczynają przeglądać zawartość szafek i szuflad. Nie znaleźli nic ze słowem Kociewie w tytule. Można nabrać przekonania, że regionowi o nazwie: Kociewie trudno przejść przez próg Bramy Wyżynnej i, by dotrzeć do wiedzy turystów. Odnieśliśmy wówczas wrażenie, że podobnie bywa dyskryminowana nazwa: Kresowianie.

Na zdjęciu: Wejście do Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego. Fot. Kazimierz Netka

Przejrzeliśmy strony internetowe, podległe Urzędowi Marszałkowskiemu Województwa Pomorskiego. Po tym, co zauważyliśmy, postanowiliśmy wystąpić z oficjalną prośbą o informacje dziennikarskie. Otóż, na stronach poświęconych działalności biur Pomorskie w Chinach i Pomorskie w Brukseli, znowu jest informacja, mogąca wywoływać wrażenie, że w Pomorskiem mieszkają głównie Kaszubi. O pozostałych społecznościach nie ma bowiem wzmianki w tych samych akapitach, ani odsyłaczy, odnośników do innych miejsc.

Dlatego, do Kancelarii Marszałka Województwa Pomorskiego w bieżącym roku wystosowaliśmy następującą prośbę i pytania:

Dzień Dobry Panie Dyrektorze,
z niepokojem zauważyliśmy, że nie wszyscy mieszkańcy województwa pomorskiego są jednakowo traktowani przez władze samorządowe szczebla wojewódzkiego. Odnieść można wrażenie, że władze samorządowe szczebla wojewódzkiego dzielą mieszkańców Pomorskiego na ludzi lepszego sortu i na ludzi gorszego sortu. Chodzi nam zarówno o uchwały, deklaracje przyjmowane przez Sejmik Województwa Pomorskiego jak i teksty publikowane przez Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego.

Niepokój w tym zakresie może budzić np. sposób promocji województwa pomorskiego za granicą.
Na stronie internetowej opisującej Biuro Pomorskie w Chinach z siedzibą w Pekinie, znaleźliśmy taki zapis:

„Województwo pomorskie zajmuje powierzchnię ponad 18 tys. kilometrów kwadratowych, co stanowi około 6 procent powierzchni Polski. Zamieszkuje je 2,2 mln mieszkańców, w większości są to mieszkańcy miast.

Charakterystyczną grupą etniczną, która zamieszkuje Pomorze są Kaszubi.
Zaliczani są oni do jednej z najliczniejszych grup etnicznych w Polsce, które posiadają własny język i kulturę. Pomorskie zamieszkuje ok. pół miliona mieszkańców pochodzenia kaszubskiego.”

Źródło: http://www.biuropomorskie.pl/pl/informacje/o-pomorzu

Oto drugi przykład podobnego zapisu, na stronie internetowej poświęconej Stowarzyszeniu „Pomorskie w Unii Europejskiej” – Biuro Regionalne Województwa Pomorskiego w Brukseli:
„Obecnie kultura Pomorza prezentuje niesamowitą mieszankę tradycji i nowoczesnych trendów. Głównymi przedstawicielami bogatej sztuki regionalnej i oryginalnej tradycji są tu liczni Kaszubi, czyli zachodniosłowiańska grupa etniczna posiadająca własną kulturę i język.”

Źródło: https://pomorskieregion.eu/wojewodztwo-pomorskie-p194

Obydwa powyższe fragmenty informacji, przedstawionych na stronach internetowych nadzorowanych przez Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego, mogą sugerować, że w Pomorskiem mieszkają tylko Kaszubi i że tylko oni się tutaj liczą, a inni nie posiadają ani własnego języka, ani kultury. Tymczasem, jak wiadomo, inne społeczności mogą się poszczycić naprawdę wielkimi dokonaniami. Wśród tych niekaszubskich grup społecznych są Kresowianie – którzy po II wojnie światowej podnosili Gdańsk z gruzów, rozwijali tu przemysł, kulturę, medycynę, naukę; tworzyli miejsca pracy, także dla Kaszubów. W średniowieczu rycerz z Kociewia był zaś pierwszym wojewodą pomorskim. Nie można zapominać też o dokonaniach cudzoziemców, np. Olędrów, Holendrów, Niemców, Francuzów i wielu innych cudzoziemców.

Sugerując światu, że w Pomorskiem Kaszubi są najważniejszą grupą społeczną to jednocześnie dyskryminowanie innych społeczności bardzo dla regionu i dla Gdańska zasłużonych, jak np. wspomniani już wyżej Kresowianie i Kociewiacy. Można odnieść wrażenie, że samorządowi szczebla wojewódzkiego chodzi o wymazanie z pamięci obywateli świata wiedzy o istnieniu w Pomorskiem takich społeczności jak Kociewiacy, Kresowianie, Borowiacy, Słowińcy, mieszkańcy Powiśla, Żuław. Odnosi się wrażenie, że takie zapisy, jakie znaleźliśmy na stronach internetowych Biura Pomorskie w Chinach czy  Biura Regionalnego Województwa Pomorskiego w Brukseli, są elementami czystki etnicznej w Pomorskiem.

Czy więc nie można było w tym samym akapicie albo w sąsiednich napisać również o istnieniu innych społeczności w Pomorskiem, o ich dorobku, albo przynajmniej zamieścić odnośniki do stron internetowych, na których takie wiadomości można znaleźć?

Zamierzmy poinformować Czytelników o tym niesprawiedliwym traktowaniu mieszkańców województwa pomorskiego przez samorządowe władze szczebla wojewódzkiego, związane z Platformą Obywatelską, z Instytutem Kaszubskim, ze Zrzeszeniem Kaszubsko-Pomorskim.
W związku z tym prosimy o następujące informacje, które zamierzamy wykorzystać w artykułach dziennikarskich:
– od kiedy wspomniane wyżej teksty są publikowane na stronach internetowych Biura Pomorskie w Chinach i  Biura Regionalnego Województwa Pomorskiego w Brukseli) powstały?
– kto jest ich autorem?
– gdzie jeszcze takie informacje się ukazały, w jakich językach, na jakich nośnikach (filmy, foldery, publikacje internetowe, książkowe) w ilu egzemplarzach i w których krajach odbywa się kolportaż?
– gdzie planowane jest rozpowszechnianie podobnych informacji (jak w przytoczonych powyżej fragmentach ze stron internetowych Biura Pomorskiego w Chinach i Biura Regionalnego Województwa Pomorskiego w Brukseli) i w jaki sposób?

– czy były jakieś naciski, sugestie, propozycje w tych sprawach ze strony:
– Zrzeszenia Kaszubsko-Pomorskiego?
– Instytutu Kaszubskiego?
– Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego?
– z innych miejsc.
Można bowiem odnieść wrażenie, że ośrodek decyzyjny w tych sprawach: troszczenia się o ukazywanie światu pełni bogactwa województwa pomorskiego (w tym bogactwa kulturowego, zasług mieszkańców tego regionu itp.) znajduje się poza Urzędem Marszałkowskim Województwa pomorskiego; na zewnątrz tej instytucji. Trudno bowiem sobie wyobrazić, że Urząd mógłby dopuścić się takich nieścisłości w przekazywaniu światu wiadomości na temat województwa pomorskiego i jego mieszkańców.

Bardzo prosimy o odpowiedzi na powyższe pytania. Uzyskane z Urzędu Marszałkowskiego wiadomości zamierzamy wykorzystać w publikacjach dziennikarskich. Odnosimy bowiem wrażenie, że w Pomorskiem dokonywana jest specyficzna czystka etniczna; lansowana jest bowiem jedna grupa społeczna: Kaszubi, a istnienie i dorobek pozostałych, wymazywane są z pamięci Polski, Europy, świata. W ten sposób Urząd Marszałkowski wyrządza dużą szkodę i Kaszubom, i Kociewiakom, i mieszkańcom Powiśla, Żuław, Ziemi Słowińskiej, Słupskiej, Kresowianom, a także innym; działa na szkodę także gospodarki, nie tylko Polski w tym Pomorza, ale również na szkodę Unii Europejskiej – takie można odnieść wrażenie.

Bardzo serdecznie dziękujemy za spełnienie naszej prośby.

Do tej pory otrzymaliśmy krótką odpowiedź, dotyczącą jedynie informacji związanej z funkcjonowaniem biur Pomorskiego w Chinach i w Brukseli: „W obu przypadkach zleciłem od razu wprowadzenie poprawek do tych tekstów. Mam nadzieję że zostały wprowadzone. Sprawdzę i dam znać” – odpisał Rzecznik Prasowy Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego.

Na ilustracji: Wycinek ze strony Biura Pomorskiego w Brukseli

Można odnieść wrażenie, że dyskryminacja niekaszubskich grup społecznych w Pomorskiem prowadzona jest różnymi sposobami, różnymi siłami, z różnych miejsc i różnymi narzędziami. Do wymazywania wiedzy o niekaszubskich społecznościach używane są np. informacja turystyczna, Urząd Marszałkowski, publikacje, konferencje, obrady sejmiku.

Trudno oprzeć się wrażeniu, że Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego jest uzależniony od nacjonalistów, od kogoś z zewnątrz. Może się wydawać, że ktoś tym Urzędem manipuluje. Mało bowiem prawdopodobnym jest (to przecież niemożliwe), by kierownictwo (zdominowane przez członków Platformy Obywatelskiej) tej jednostki samorządowej z własnej i nieprzymuszonej woli działało na szkodę jakiejkolwiek grupy społecznej.

Autor mapy: W. J. Błaszkowski. Źródło ilustracji: Archiwum, Oficyna Pomorska Jarosław Mykowski „Smaki Pomorza”.

Być może Kaszubi są najważniejsi. Jednak, nie zapominajmy, co dla Pomorskiego, w tym np. dla Gdańska, Gdyni, Bałtyku, Żuław, Kaszub zrobili inni. Oto krótki przewodnik:

Są w Pomorskiem społeczności, których reprezentanci, przodkowie, potomkowie mają olbrzymie dokonania, np.:

1. Stworzyli pierwsze w historii województwo pomorskie (u schyłku średniowiecza), a pierwszym wojewodą pomorskim był rycerz z Kociewia;

2. W II połowie XIX wieku człowiek spoza Gdańska (był to przybysz z Kociewia) zostawszy nadburmistrzem wyniósł Gdańsk na poziom europejski;

3. Zaraz po I wojnie światowej w Pomorskiem zaczęto kształcić polskich marynarzy, którzy rozsławiali Polskę na oceanach. Pierwsza w historii polska Szkoła Morska powstała na Kociewiu

4. Zarządzili budowę Gdyni i portu Gdynia (i nie byli to Kaszubi)
5. Zarządzili budowę portu we Władysławowie (i nie byli to Kaszubi)
6. Przybyli w 1945 roku z daleka, zainicjowali odbudowę Gdańska i ją realizowali (byli to Kresowianie)

7. Przywieźli do Gdańska w 1945 roku  naukę i ją rozwijali (byli to Kresowianie)

8. Przywieźli do Gdańska w 1945 roku kulturę (byli to Kresowianie)
9. Przywieźli do Gdańska w 1945 roku medycynę (byli to Kresowianie)
10. Budowali zaraz po II wojnie światowej przemysł, w tym morski i tworzyli miejsca pracy również dla Kaszubów. I zrobili to Kresowianie

11. Zaczęli tworzyć w latach 80. i 90. roku samorządność, a największe w tym zasługi miał człowiek, który Kaszubem nie był.

A oto podsumowanie: kto jeszcze oprócz Kaszubów, żyje w Pomorskiem? Są to m.in.: Borowiacy, Kociewiacy, Kresowianie, Powiślanie, Tatarzy, Słowińcy (niestety, już prawie wszyscy wymarli i teraz są próby uczynienia ich Kaszubami), Ukraińcy, Żuławianie, Żydzi i wiele innych społeczności, krajowych i zagranicznych, którzy przez wieki np. tworzyli Żuławy, budowali piękny Gdańsk i zabezpieczali Gdańsk przed powodziami.

Kazimierz Netka

Czytaj również na portalu: Pulsarowy.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.