O dezinformacjach. Nie tylko poza UE działają „siewcy” wprowadzających w błąd, wiadomości. Mamy własnych dezinformatorów w UE. Jeden z nich, zajmujący bardzo wysokie stanowisko, powiadomił świat o spodziewanym… polexicie. Można odnieść wrażenie, że po tym incydencie Komisja Europejska podejmuje ostrzejsze kroki przeciwko podobnym manipulacjom.

Fot. Kazimierz Netka.

Nastała epoka dezinformacji? To nowy rodzaj wojny, bez użycia karabinów, armat, rakiet. Można „strzelać” nawet do swoich…

prezent dla prowokatorów, pod choinkę…

Donald Tusk, na początku listopada 2018 roku, przebywając w Polsce, zaskoczył świat sugestią, że grozi nam polexit – zasugerował, że zostanie podjęta próba wyprowadzenia Polski z Unii Europejskiej. To był szok dla Unii Europejskiej i szał radości np. w Rosji. Rosyjscy (oraz inni) dezinformatorzy, powszechnie działający nie tylko w UE, ale też np. w USA, o takim „prezencie” nawet nie śmieli marzyć. Otrzymali dodatkowy impuls, energię i podstawę do rozpowszechniania kolejnych komunikatów, opartych rzekomo na bardzo solidnej, wiarygodnej podstawie. Informacja o spodziewanym polexicie pochodziła bowiem z ust przewodniczącego Rady Europejskiej – jednej z najważniejszych w Unii Europejskiej, instytucji!

Po tym skandalu z polexitem Komisja Europejska postanowiła zintensyfikować swe działania zapobiegające podobnym działaniom dezinformacyjnym, choć to zintensyfikowanie działań może nie mieć związku z wypowiedzią Donalda Tuska, a od dawna było planowane.

Jak dezinformacja daje się we znaki i kto na nią narzeka? Jest ona wszechogarniająca – można powiedzieć, że globalna. O tym zagrożeniu dyskutowano 12 grudnia 2018 roku, w Przedstawicielstwie Komisji Europejskiej w Warszawie, podczas seminarium dla dziennikarzy mediów regionalnych. Temat debaty brzmiał: „EU vs dezinformacja”. Uczestniczyli w niej oprócz dziennikarzy regionalnych i pracowników Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce, m.in. także Robert Sołtyk z Komisji Europejskiej (za pośrednictwem połączenia video) oraz Beata Biel z Fundacji Reporterów/Konkret24.

5 grudnia Komisja Europejska przedstawiła konkretne zamierzenia, sformułowane w postaci planu w zakresie walki z dezinformacją (Action Plan against Disinformation) – przypomniał Bartosz Zadura z Wydziału Prasowego Przedstawicielstwa Komisji Europejskiej w Polsce.

UE przedstawiła plan działania mający na celu zwiększenie wysiłków na rzecz zwalczania dezinformacji w Europie i poza jej granicami. Ten plan będzie realizowany po to, aby chronić europejskie systemy demokratyczne i debatę publiczną w przededniu wyborów do Parlamentu Europejskiego, które odbędą się w 2019 roku. Chodzi też o ochronę wyborów krajowych i lokalnych w państwach członkowskich przed końcem 2020 r.

Stworzony zostanie specjalny system wczesnego ostrzegania

Fot. Kazimierz Netka

Jak powiedział Robert Sołtyk, dokument ten mówi o zagrożeniach w związku z wyborami do Parlamentu Europejskiego, jakie mają się odbyć w przyszłym roku. Według ekspertów, 80 procent fałszywych informacji pochodzi z Rosji.

Plan działania Unii Europejskiej przeciwko dezinformacji koncentruje się na czterech obszarach kluczowych dla skutecznego budowania potencjału UE i wzmocnienia współpracy między państwami członkowskimi a UE: a) ulepszone wykrywanie – wzmocnienie w tym zakresie możliwości UE, b) skoordynowana reakcja, c) platformy internetowe i przemysł oraz d) podnoszenie świadomości i wzmocnienie pozycji obywateli; uczulenie opinii publicznej.

Szczegóły są na stronie https://ec.europa.eu/poland/news/181205_disinformation_pl . Oto, fragment zapisu pod tym adresem:

Zwiększanie wykrywalności, reakcji i świadomości

W planie działania – przygotowanym w ścisłej współpracy z komisarz do spraw sprawiedliwości, konsumentów i równouprawnienia płci Věrą Jourovą, komisarzem do spraw unii bezpieczeństwa Julianem Kingiem i komisarz do spraw gospodarki cyfrowej i społeczeństwa cyfrowego Mariją Gabriel – skupiono się na czterech dziedzinach, które mają kluczowe znaczenie dla skutecznego budowania zdolności UE i wzmocnienia współpracy między państwami członkowskimi a UE:

Zwiększanie wykrywalności: Grupa zadaniowa ds. komunikacji strategicznej, Komórka UE ds. Syntezy Informacji o Zagrożeniach Hybrydowych w Europejskiej Służbie Działań Zewnętrznych (ESDZ) oraz delegatury UE w krajach objętych europejską polityką sąsiedztwa zostaną znacznie wzmocnione dodatkowymi wyspecjalizowanymi pracownikami i narzędziami do analizy danych. Oczekuje się, że budżet ESDZ na komunikację strategiczną wzrośnie ponad dwukrotnie, z 1,9 mln euro w 2018 r. do 5 mln euro w 2019 r. Środki te zostaną przeznaczone na walkę z dezinformację i zwiększanie świadomości na temat negatywnych skutków dezinformacji. Państwa członkowskie UE powinny uzupełniać te działania, wzmacniając własne środki zwalczania dezinformacji.

Skoordynowana reakcja: Stworzony zostanie specjalny system wczesnego ostrzegania, aby ułatwić instytucjom UE i państwom członkowskim wymianę danych i ocen kampanii dezinformacyjnych oraz informowanie w czasie rzeczywistym o zagrożeniach związanych z dezinformacją. Instytucje UE i państwa członkowskie skoncentrują się też na proaktywnej i obiektywnej komunikacji na temat unijnych wartości i strategii politycznych.

Platformy internetowe i przemysł: Sygnatariusze kodeksu postępowania powinni szybko i skutecznie wdrażać zobowiązania podjęte w ramach tego kodeksu, koncentrując się na działaniach, które mają pilny charakter w związku z wyborami do Parlamentu Europejskiego w 2019 r. Obejmuje to w szczególności zapewnienie przejrzystości w zakresie reklamy politycznej, zwiększenie wysiłków na rzecz zamykania aktywnych fałszywych kont, znakowanie interakcji nieprowadzonych przez człowieka (wiadomości automatycznie wysyłane przez „boty”) oraz współpracę z podmiotami weryfikującymi fakty i naukowcami w celu wykrywania kampanii dezinformacyjnych i zwiększenia widoczności i upowszechnienia sprawdzonych treści. Komisja, z pomocą europejskiej grupy organów regulacyjnych odpowiedzialnych za audiowizualne usługi medialne, zapewni ścisłe i stałe monitorowanie realizacji zobowiązań.

Podnoszenie świadomości i wzmacnianie pozycji obywateli: Instytucje UE i państwa członkowskie, oprócz ukierunkowanych kampanii uświadamiających, będą promować umiejętność korzystania z mediów poprzez specjalne programy. Udzielane będzie wsparcie krajowym multidyscyplinarnym zespołom niezależnych naukowców i podmiotów weryfikujących fakty, aby wykrywać i ujawniać kampanie dezinformacyjne we wszystkich portalach społecznościowych.

A jak dezinformacja wygląda teraz? O tym mówiła w Przedstawicielstwie Komisji Europejskiej w Warszawie Beata Biel – szefowa portalu: Konkret24.

Portale dezinformujące są coraz bardziej popularne – wynika z rozpoznania Fundacji Reporterów i portalu Konkret24. Niektóre z nich mają po 3 miliony odsłon miesięcznie.

Jeden z przykładów to rozpowszechnianie wiadomości o udziale wojsk polskich w wojnie na Ukrainie.

Jeśli chodzi o rzekomy udział polskiego wojska w wojnie na Ukrainie, to jeden z portali zamieścił materiał wideo, pokazujący transport czołgów rzekomo z Polski na Ukrainę, z komentarzem, że oto Polska dołącza do działań militarnych; że tak wygląda polska neutralność. Owszem, był to transport wozów opancerzonych, ale z Ukrainy w stronę Polski – mówiła podczas seminarium w Warszawie Beata Biel. Pojazdy te wieziono jednak do Niemiec, na przeglądy techniczne.

Fot. Kazimierz Netka

Raport Komisji Europejskiej dotyczący dezinformacji, bazuje na wynikach badań francuskich. Dobrze by było, gdyby każdy kraj prowadził własne analizy. W Polsce takich badań jeszcze nie znamy – mówiła Beata Biel. Jednym z tematów, w których zauważa się bardzo dużo dezinformacji, jest energetyka. Pojawiła się np. wiadomość, że gaz, który Amerykanie sprzedają do Europy, pochodzi z Rosji. Używanie dezinformacji, fejkniusów zaczęło być strategią polityczną.

Analizując zagrożenie, nie możemy się skupiać wyłącznie na dezinformacji rosyjskiej. Musimy mieć na uwadze to, że oprócz zagranicznej istnieje również dezinformacja wewnętrzna i ona stała się groźnym elementem.

Przy coraz większej polaryzacji społeczeństw coraz większej politycznie podgrzanej atmosferze, także w Polsce, ta dezinformacja zaczyna mieć różne twarze.

Kiedy w listopadzie był w Warszawie Donald Tusk, kilka razy powiedział, że jest ryzyko brexitu Polski. Zasygnalizowanie możliwości zaistnienia polexitu, czyli wyjścia Polski z Unii Europejskiej, stało się doskonałą pożywką dla rosyjskich mediów, w których pojawiła się narracja, że Polska wychodzi z Unii Europejskiej.

Zasugerowanie przez Donalda Tuska możliwości wyjścia Polski z Unii Europejskiej, trochę wstrząsnęło i Polską i Unią Europejską. Wszak słowa te padły z ust osoby, zajmującej jedno z najważniejszych stanowisk w Unii Europejskiej. Konsekwencje polityczne tych słów mogą być trudne do przewidzenia. Nic więc dziwnego, ze Komisja Europejska („rząd” Unii Europejskiej) postanowił podjąć, a właściwie przyśpieszyć stosowne przeciwdziałania.

Beata Biel zachęcała uczestników seminarium dla dziennikarzy regionalnych, do zapoznania się z opisem reakcji na zapowiedź „polexitu” przez Donalda Tuska. Informacje na ten temat znaleźliśmy pod adresem: https://konkret24.tvn24.pl/swiat,109/rosyjskie-media-polska-oglosila-wyjscie-z-unii-europejskiej,884282.html .

Kazimierz Netka

Czytaj również na portalu: Pulsarowy.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.