Gimnazjum Polskie w Gdańsku, stworzone za czasów II Rzeczypospolitej, zmienia oblicze. Kronika rozwoju i nie tylko. Od Macierzy do marszałka. Świątynia polskości staje się urzędem. Dzięki II Rzeczypospolitej, współczesna administracja województwa pomorskiego, nie musi budować sobie siedziby…

Na zdjęciu: Tak teraz wygląda wejście do gmachu przedwojennego Gimnazjum Polskiego przy ul. Augustyńskiego w Gdańsku. Fot. Kazimierz Netka.

Powstałe dzięki staraniom II Rzeczypospolitej Gimnazjum Polskie w Wolnym Mieście Gdańsku stanie się siedzibą samorządu województwa pomorskiego. Obecnie trwa adaptacja tego gmachu na potrzeby administracji. Szkoły, kształcące fachowców, m.in stoczniowców, przeprowadziły się do budynku odległego o kilka kilometrów.

Młodzież i nauczyciele znowu pokazali, że potrafią się poświęcić dla dobra Polski…

Ostoja polskości w Wolnym Mieście Gdańsku – gmach Gimnazjum Polskiego – zmienia oblicze. Będzie też pełniło inną niż do niedawna, rolę. Z zespołu szkół – centrum kształcenia ustawicznego, stanie się urzędem. Gmachem tym dysponuje samorząd województwa pomorskiego.

To, co zrobiła II Rzeczpospolita, jeszcze teraz służy Polakom. Przykłady można mnożyć. Są to dokonania godne naśladowania. W II Rzeczypospolitej i w jej obywatelach – naszych przodkach – istniała jakaś niezwykła energia. Naprawdę, może to być bardzo dobrym przykładem dla młodzieży, będącej teraz w wieku szkolnym. Ale nie tylko; warto, żeby dorośli również wiedzieli, czego nasi rodacy przed II wojną światową dokonali. Możemy się tymi osiągnięciami naszych pradziadków chwalić za granicą. To, co za czasów II Rzeczypospolitej stworzono rękami Polaków, teraz wykorzystywane jest przez Polskę o wiele bogatszą.

Niezwykłym obiektem jest gmach byłego Gimnazjum Polskiego Macierzy Polskiej w Gdańsku. W tym roku mija 95 lat od otwarcia tej szkoły i 90 lat od przeprowadzenia w tym Gimnazjum pierwszych egzaminów dojrzałości i wydania świadectw maturalnych.

Na zdjęciu: Widok na gmach byłego Gimnazjum Polskiego 10 lat temu. Fot. Kazimierz Netka

Oto, co napisano w Gedanopedii (stworzonej przez Fundację Gdańską). Autorem tekstu jest Marek Andrzejewski:

„GIMNAZJUM POLSKIE (od lat 1934/1935 Gimnazjum Macierzy Szkolnej, od roku 1935 Gimnazjum im. Józefa Piłsudskiego Macierzy Szkolnej), 9-letnie, po reformie z 1937–1938 koedukacyjne, 8-letnie, z językiem polskim jako wykładowym, w dawnych koszarach przy Am Weißen Turm 1 (obecnie ul. Augustyńskiego 1), rozbudowane i zmodernizowane w latach 1936–1939. Uruchomione 13 V 1922 dzięki pomocy finansowej polskiego społeczeństwa po apelu ► Stanisława Przybyszewskiego. Duży wpływ na rozwój i poziom wywarł dyrektor ► Jan Augustyński, wysoki poziom nauczania zapewniała przybyła z Polski wykwalifikowana kadra pedagogiczna.

 

Na zdjęciu: Podpis dyrektora Jana Augustyńskiego. Źródło ilustracji: Archiwum Państwowe w Gdańsku. Fot. Kazimierz Netka

W pierwszym roku szkolnym 1922/1923 liczyło 199 uczniów i 10 nauczycieli, w 1938 – 600 uczniów i 36 nauczycieli; w 1927 maturę zdało 7, w 1939 – 26 uczniów. Ze względu na wysokie czesne (20 guldenów gdańskich miesięcznie) większość uczniów nie kończyła gimnazjum, kontynuując naukę w ► polskich szkołach handlowych.

Na zdjęciu: Świadectwo wystawione przez Gimnazjum Polskie w Gdańsku. Źródło ilustracji: Archiwum Państwowe w Gdańsku. Fot. Kazimierz Netka

Przeszło połowę uczniów stanowiły dzieci polskich urzędników w ► II Wolnym Mieście Gdańsku (WMG), większość miała ► obywatelstwo gdańskie.

Na zdjęciu: Upoważnienie do zawarcia umowy o pracę z nauczycielką Stefanią Ornassówną. Źródło ilustracji: Archiwum Państwowe w Gdańsku. Fot. Kazimierz Netka

Nauczyciele (w 1922 – 10, w 1938 – 36) na ogół nie pochodzili z Gdańska i otrzymywali w porównaniu z nauczycielami w Polsce podwójne wynagrodzenie. Część z nich, ► Adam Czartkowski, ► Marcin Dragan, ► Kazimiera Jeżowa, ► Władysław Pniewski, była aktywna na polu naukowo – publicystycznym. Program nauczania modyfikowano; starano się uwzględniać wymogi gimnazjalne w Polsce.

 

Na zdjęciu: Akt nadania Władysławowi Pniewskiemu tytułu doktora filozofii. Źródło ilustracji: Archiwum Państwowe w Gdańsku. Fot. Kazimierz Netka

Jako że część uczniów nie mówiła płynnie po polsku, duży nacisk kładziono na naukę języka polskiego. Kalendarz roku szkolnego był zbliżony do obowiązującego w Niemczech (jak w całym II WMG, rok szkolny 1 IV – 31 III, przerwa letnia lipiec–sierpień). Szkołą opiekowało się Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego Rzeczypospolitej Polskiej. W latach 1938–1939 malarze związani z Bractwem św. Łukasza (Bolesław Cybis, Jan Zamojski, Stefan Płużyński) wykonali w auli gimnazjum malowidła o tematyce patriotycznej, zniszczone przez hitlerowców (zachowały się rysunki pomocnicze i szkice, opis fresku pozostawił tamtejszy nauczyciel plastyki Marian Szyszko-Bohusz).

Fot. Kazimierz Netka

Gimnazjum działało do 29 VIII 1939. Podczas zjazdu byłych wychowanków 7 IX 1957 na budynku szkoły odsłonięto tablicę pamiątkową. [MA].” Autorem tekstu jest Marek Andrzejewski. (Źródło: http://www.gedanopedia.pl/gdansk/?title=GIMNAZJUM_POLSKIE) .

Na zdjęciu: Historia Gimnazjum Polskiego spisana przez uczniów Centrum Kształcenia Ustawicznego – w czasach, gdy w tym gmachu jeszcze rozkwitała zawodowa edukacja. Fot. Kazimierz Netka

Trochę historii powojennej:

Teraz Gimnazjum Polskie jest obiektem przeznaczonym na administrację! Centrum Kształcenia Ustawicznego nr 1, które mieściło się w siedzibie byłego, przedwojennego Gimnazjum Polskiego, musiało się przeprowadzić. Miasto Gdańsk, które było właścicielem gmachu, przekazało go – sprzedało – Urzędowi Marszałkowsku Województwa Pomorskiego. Wątpliwości co do ewentualnej obecności uczniów w tym budynku wyjaśniał, w wakacje 2015 roku, napis na kartce, przyklejonej do szyby w drzwiach: „Szkoła zamknięta, przeniesiona ul. Hallera 16 – 18 (dawne ZSBO)”.

IMG_4326

Na zdjęciu: Wejście (przed remontem, w 2015 roku) do gmachu Gimnazjum Polskiego w Wolnym Mieście Gdańsku – od strony Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego, na wprost ul. Okopowej. Fot. Kazimierz Netka.

Dlaczego w Gimnazjum Polskim nie ma już młodzieży, a jeszcze nie ma urzędu? Postanowiliśmy dociec, dlaczego nie przeprowadza się tam administracja – tak jak planowano.

Pierwsze szersze publiczne informacje o tym, że w gmachu byłego Gimnazjum Polskiego nie będzie szkoły, pojawiły się 21 grudnia 2012 roku, podczas sesji sejmiku województwa pomorskiego. Mieczysław Struk, marszałek województwa powiedział wówczas m.in.: „Chciałem wyjaśnić kwestię wydatków na zakup nieruchomości, którego chcemy dokonać w roku 2013 i 2014. Chodzi o zakup nieruchomości budynku Centrum Kształcenia Ustawicznego. Na mocy porozumienia z Miastem Gdańsk ten budynek przejdzie na własność samorządu województwa za cenę 7,5 mln zł. Ta nieruchomość jest warta grubo ponad 20 mln zł. Rada Miasta zastosowała bonifikaty. Chcemy utworzyć centrum administracyjne. Proces jest rozciągnięty w czasie, bo trzeba będzie tam dokonać prac modernizacyjnych. Ale pozwoli to nam ostatecznie rozstrzygnąć kwestie związane z lokalizacją Urzędu Marszałkowskiego i wszystkich departamentów” – mówił marszałek.

Na zdjęciu: Widok gmachu Gimnazjum Polskiego od południowego zachodu. Fot. Kazimierz Netka

Stało się. Z gmachu przy ul. Augustyńskiego do budynku przy ul. Hallera zostały przeniesione następujące szkoły wchodzące w skład CKU nr 1: Ośrodek Kształcenia Ustawicznego Nauczycieli; I Liceum Ogólnokształcące dla Dorosłych; I Uzupełniające Liceum Ogólnokształcące dla Dorosłych; Szkoła Policealna dla Dorosłych Nr 1; Technikum Uzupełniające dla Dorosłych Nr 1; Zasadnicza Szkoła Zawodowa dla Dorosłych Nr 1. Przy ul. Hallera, z połączenia placówek oświatowych, powstało Centrum Kształcenia Zawodowego i Ustawicznego nr 1. Przenoszenie CKU z ul. Augustyńskiego do siedziby CKZiU Nr 1 przy Al. Gen. Józefa Hallera 16/18 zakończono 1 października 2014 roku. Przybliżony łączny koszt przeprowadzki wyniósł około 80 tys. zł. Na tę kwotę składały się między innymi opłaty za: usługi demontażu, naprawy, montażu przemieszczanych mebli w szkole na Augustyńskiego; usługi transportowe mienia szkoły; usługi dostarczenia oraz wywozu kontenerów z odpadami.

Na zdjęciu: Dokument Sądu Grodzkiego w Gdańsku, z 1947 roku, potwierdzający, że Władysław Pniewski zmarł w Stutthofie w 1940 roku. Źródło ilustracji: Archiwum Państwowe w Gdańsku. Fot. Kazimierz Netka

Urząd Marszałkowski ogłosił przetarg na wykonanie adaptacji budynku przy ul. Augustyńskiego 1 na funkcję administracyjno – biurową. Napłynęło 8 ofert, z cenami od 26, 7 mln złotych do 9,5 mln zł, z okresami gwarancji na 5 – 7 lat. Wybrano ofertę polsko – czeskiego konsorcjum z kwotą blisko 11,9 mln zł i gwarancją na 7 lat. Niestety, przetarg unieważniono. Potem ogłoszono następny. Roboty ruszyły.

Na zdjęciu: W tym rejonie ma powstać stacja kolejowa Gdańsk Czerwony Most – węzeł integracyjny pociągów z komunikacją miejską tramwajowo – autobusową. Tu też planowane jest lądowisko dla śmigłowców oraz parkingi dla aut i rowerów. Fot. Kazimierz Netka

Obecnie departamenty Urzędu Marszałkowskiego są w różnych miejscach Gdańska, także na Oruni, w budynku należącym do Pomorskiego Ośrodka Ruchu Drogowego. Po przebudowie gmachu byłego Gimnazjum Polskiego znajdą się wszystkie w rejonie ulic Okopowa, Augustyńskiego, Rzeźnicka. Powstanie tam duże centrum administracyjne, w składzie którego będą też Pomorski Urząd Wojewódzki i Urząd Skarbowy – mówi marszałek Mieczysław Struk. Na przebudowę gmachu przy ul. Augustyńskiego 1 pieniądze pochodzą m.in. z Unii Europejskiej. Planowane jest zbudowanie bezkolizyjnego przejścia do znajdującego się w pobliżu nowego przystanku kolejowego Gdańsk Śródmieście. W nowym centrum administracyjnym województwa zostanie zbudowany wielopoziomowy parking. W pobliżu planowana jest budowa jeszcze jednej stacji kolejowej i węzła komunikacyjnego o nazwie: Gdańsk Czerwony Most (w rejonie ul. Sandomierska – ul. Mostowa – szlak kolejowy E65 – Opływ Motławy. Tam też ma być lądowisko dla helikopterów.

Fot. Kazimierz Netka

Przypomnijmy jeszcze raz:

GIMNAZJUM POLSKIE (od lat 1934/1935 Gimnazjum Macierzy Szkolnej, od roku 1935 Gimnazjum im. Józefa Piłsudskiego Macierzy Szkolnej), 9-letnie, po reformie z 1937–1938 koedukacyjne, 8-letnie, z językiem polskim jako wykładowym, w dawnych koszarach przy Am Weißen Turm 1 (obecnie ul. Augustyńskiego 1), rozbudowane i zmodernizowane w latach 1936–1939. Uruchomione 13 V 1922 dzięki pomocy finansowej polskiego społeczeństwa po apelu ► Stanisława Przybyszewskiego. Duży wpływ na rozwój i poziom wywarł dyrektor ► Jan Augustyński, wysoki poziom nauczania zapewniała przybyła z Polski wykwalifikowana kadra pedagogiczna. (Źródło: http://www.gedanopedia.pl/gdansk/?title=GIMNAZJUM_POLSKIE) .

Fot. Kazimierz Netka

Niedaleko wejścia i wjazdu na terenie byłego Gimnazjum Polskiego jest pamiątkowy kamień z tablicą poświęconą Stanisławie Przybyszewskiej.

Przyszłość

– Późną jesienią tego roku powinniśmy zakończyć rewaloryzować ten budynek dawnego CKUME, wcześniej siedziby znakomitej szkoły polskiej w czasach Wolnego Miasta Gdańska, kształcącej nie tylko Polaków, ale w której się mówiło w języku polskim – mówi Mieczysław Struk – marszałek województwa pomorskiego. – To bardzo ważny obiekt, ważny budynek; dostaliśmy zgodę Komisji Europejskiej na wykorzystanie części środków europejskich na jego rewaloryzację. To zgoda w sumie na około 18 mln złotych, czyli 85 procent kosztów realizacji inwestycji. Na szczęście Komisja Europejska zgodziła się na realizację takich wydatków, pod warunkiem, że tam przeniesione zostaną departamenty Urzędu Marszałkowskiego obsługujące Regionalny Program Operacyjny, a więc „szuflady” z pieniędzmi europejskimi. Doszliśmy do tego w toku bardzo trudnych negocjacji, ponieważ Komisja Europejska wcześniej nie wyrażała zgody, by środki europejskie przeznaczano na administrację i ograniczała takie projekty, ale to jest wyjątkowy obiekt dla kultury, dla polskości Gdańska. Ma więc kapitalne znaczenie.

Ja się z tego bardzo cieszę, bo tutaj w obrębie Pomorskiego Urzędu Wojewódzkiego i Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego powstaje w istocie bardzo ważne centrum administracyjne, obejmujące: Urząd Skarbowy, biurowiec, który powstał na ternie Unimoru, Urząd Wojewódzki, Urząd Marszałkowski, a teraz kolejny budynek, który będzie służyć administracji. To jest ważne, że w pobliżu dzielnicy, o której często się mówi, że jest zaniedbana, powstaje też centrum administracyjne.

Nie zdecydowaliśmy o tym, czy tam będzie miał siedzibę ma marszałek czy też zarząd województwa – dodaje marszałek Mieczysław Struk. – Pragnę podkreślić – a wiem, że gdańszczanie się tym bardzo interesują – to że w odrestaurowanym gmachu powstanie Izba Pamięci Macierzy Szkolnej, która przed druga wojną światową była ostoją polskości w dość niemieckim Gdańsku. Trwają prace nad urządzeniem tej wystawy. Największą salę przeznaczymy na ten właśnie cel, a ponieważ będzie odwiedzać urząd wiele osób, nie tylko z Gdańska, będzie to dobra okazja, żeby wypromować Macierz Szkolną, tak jak powiedziałem, noszącą pierwiastek polski w Wolnym Mieście Gdańsku.

Zostaną odtworzone malowidła, które istniały w tym przedwojennym Gimnazjum Polskim. Hitlerowcy zniszczyli je bowiem, po wejściu wojsk niemieckich do Gdańska. Na podstawie ilustracji przedwojennych chcemy zrewaloryzować ów obiekt, pamiętając o tych salach.

 

Fot. Kazimierz Netka

Przy budynku powstaje olbrzymi parking i chcemy, by służył on interesantom Urzędu Marszałkowskiego i Urzędu Wojewódzkiego – powiedział Mieczysław Struk – marszałek województwa pomorskiego.

Komentarz

Dzięki temu, co II Rzeczpospolita zrobiła w Wolnym Mieście Gdańsku, teraz można stworzyć prestiżowe centrum administracyjne. Bez konieczności wydawania pieniędzy na budowę nowych obiektów.

Jak napisaliśmy, w II Rzeczypospolitej i jej obywatelach – naszych przodkach – istniała jakaś niezwykła energia. Naprawdę, może to być bardzo dobrym przykładem dla młodzieży, będącej teraz w wieku szkolnym. Ale nie tylko; warto, żeby dorośli również wiedzieli, czego nasi rodacy przed II wojną światową dokonali. Możemy się tymi osiągnięciami naszych pradziadków chwalić za granicą. To co za czasów II Rzeczypospolitej stworzono rękami Polaków, teraz wykorzystywane jest przez Polskę o wiele bogatszą.

Można się zdziwić: dlaczego nie podejmujemy podobnych czynów. Na przykład, samorząd województwa pomorskiego mógłby sobie zbudować nową siedzibę, zamiast eksmitować uczniów, nauczycieli i zajmować ich gmach…

15 maja 2017 roku minęło 95 lat od otwarcia Gimnazjum Polskiego w Wolnym Mieście Gdańsku, a w grudniu upłynie 5 lat od ogłoszenia pomysłu na wyprowadzenie z tego gmachu uczniów i nauczycieli.

To tak, jakby Gimnazjum Polskie przestało istnieć. Gmach gimnazjum bez uczniów i nauczycieli, to już nie jest szkoła.

Fot. Kazimierz Netka

Na płocie stojącym przy tablicy pamiątkowej Stanisławy Przybyszewskiej przyczepione są karteczki z fragmentami utworów Pisarki. Na jednej z karteczek widnieje taki napis: „Przed siedmiu laty byłam u pewnego wróżbity (-) powiedział: Pani stanie się do pewnego stopnia znana… sławna… Wtedy było mi wsio rawno, przecież mi obwieścił tę straszliwość: w sprawach serca – nigdy nie będzie Pani miała szczęścia”.

Więcej szczęścia ma samorząd województwa pomorskiego. Chcąc mieć  kolejne obiekty dla swej administracji, nie musi ich budować. Przejął bowiem gmach, który II Rzeczpospolita przeznaczyła na świątynię polskości. Pracujący w Gimnazjum Polskim nauczyciele, byli prześladowani podczas II wojny światowej. Tracili życie, jak np. Władysław Pniewski – zmarły w obozie hitlerowskim Stutthof.

Kazimierz Netka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.