GUS podał jak wygląda polska gospodarka morska po pierwszym roku pandemii. Nasza flota transportowa liczy 95 statków, z tego tylko 15 nosi polską banderę. Reszta zarejestrowana jest w rajach podatkowych. Przeładunki zmniejszyły się tylko trochę, a w niektórych portach nawet wzrosły

Źródło ilustracji: GUS.

Przywozy węgla były niemal dwa razy większe niż wywozy

Gospodarka morska, podobnie jak inne branże, też ucierpiała z powodu pandemii. Jednak, spadek wyników nie jest drastyczny. Jaki był obraz portów, stoczni, połowów, turystyki, handlu morskiego polskiego międzynarodowego – przedstawia to GUS. Informacje na ten temat przekazała nam Agnieszka Sągolewska – Wydział Współpracy z Mediami Głównego Urzędu Statystycznego. Przedstawiamy je poniżej:

W skali roku obroty ładunkowe w polskich portach morskich spadły o około 5,7 procent w stosunku do 2019 roku. Zmniejszyły się też ruch pasażerów oraz liczba statków zawijających do polskich portów morskich. W porównaniu z 2019 r. odnotowano spadek ładunków przetransportowanych morską flotą przez polskich przewoźników oraz spadek przewozów pasażerów w komunikacji międzynarodowej.

Największe międzynarodowe obroty ładunkowe mieliśmy z Rosją. W 2020 r. w portach morskich podróż na statkach rozpoczęło lub zakończyło 1905,2 tys. pasażerów, tj. o 31,6% mniej niż w 2019 r. Krajem, do którego wypłynęło lub z którego przypłynęło do polskich portów morskich najwięcej pasażerów była Szwecja. Do polskich portów w 2020 r. zawinęło 17,6 tys. statków (wobec 20,8 tys. jednostek w 2019 r.) ale zwiększyły się wszystkie średnie wielkości statków odwiedzających nasze porty.

Źródło ilustracji: GUS.

Na koniec 2020 r. polską morską flotę transportową stanowiło 95 statków (o 1 mniej niż w 2019 r.) będących własnością lub współwłasnością polskich armatorów i operatorów. Łączna nośność (DWT) statków morskiej floty wyniosła 2649,9 tys. ton, natomiast pojemność brutto (GT) – 1922,8 tys. (wobec odpowiednio: 2656,0 tys. ton i 1908,1 tys. w 2019 r.). Średni wiek statku w morskiej flocie transportowej wyniósł 17,8 lat (dla statków pływających pod polską banderą – 40,1 lat, natomiast dla statków pływających pod banderą obcą – 13,6 lat).

Pomiędzy portami obcymi przewieziono 621,0 tys. ton ładunków, tj. o 10,3% mniej w porównaniu z rokiem poprzednim, natomiast pomiędzy portami polskimi – 239,6 tys. ton, tj. o 130,0% więcej.

Przemysł stoczniowy. W 2020 r. zbudowano 8 jednostek pływających (o 5 więcej niż w 2019 r.) W skali roku zmniejszył się portfel zamówień.

Rybołówstwo morskie. W porównaniu z rokiem poprzednim stan liczebny jednostek polskiej floty rybackiej nieznacznie się zmniejszył, a łączna pojemność brutto i łączna moc silników pozostała na zbliżonym poziomie. Według stanu na koniec 2020 r. polska flota rybacka liczyła 823 jednostki (o 4 mniej niż w 2019 r.). Poza Morzem Bałtyckim, polscy rybacy w 2020 r. prowadzili działalność połowową jedynie na akwenach Atlantyku Północno- i Środkowowschodniego. Mniejsze były połowy ryb i bezkręgowców morskich.

Szczegółowe wiadomości zawiera informacja GUS pt. „Gospodarka morska w Polsce w 2020 r.”:

Gospodarka morska w Polsce w 2020 r

Źródło: Główny Urząd Statystyczny (GUS).

Mimo nieznacznego pogorszenia się gospodarki morskiej, jest ona ciągle w dobrej kondycji. Plany budowy nowych portów, a także perspektywa rozwoju farm morskiej energetyki wiatrowej, to zapowiedź powstania nowego wielkiego przemysłu zwanego offshore, czyli budowania poza lądem. Przemysł produkcji oraz obsługi offshore będzie się rozwijał nie tylko w stoczniach i w portach, ale też w głębi kraju, na przykład na Śląsku.

Kazimierz Netka

Czytaj również na portalu: Pulsarowy.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *