Historyczna droga księdza bohatera: Z Kociewia i z Borów Tucholskich, przez Pelplin do Wolnego Miasta Gdańska. Odsłonięcie tablicy upamiętniającej błogosławionego Franciszka Rogaczewskiego. IPN, Muzeum II Wojny Światowej oraz Parafia pw. Chrystusa Króla przypomniały los zasłużonego dla Polski, proboszcza

Fot. Kazimierz Netka.

Jestem gotowy umrzeć Pro Christo et Patria – mówił ks. Franciszek Rogaczewski krótko przed swą śmiercią, więziony w niemieckim obozie Stutthof

Fot. Kazimierz Netka.

Od wielu lat istnieje w Gdańsku ulica Rogaczewskiego. Zapewne niewielu mieszkańców tego miasta wie, co to za obywatel. Od soboty, 14 maja 2022 roku, informuje o nim tablica pamiątkowa, odsłonięta akurat tego dnia. Mieliśmy przyjemność uczestniczyć w owym wydarzeniu. Inicjatorami upamiętnienia są Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku oraz Parafia pw. Chrystusa Króla w Gdańsku – poinformowała Zuzanna Szwedek-Kwiecińska – rzecznik prasowy Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, prowadząca uroczystość.

Fot. Kazimierz Netka.

– To wydarzenie jest dla mnie niezwykle ważne, bo upamiętnia księdza Franciszka Rogaczewskiego. On zbudował tę naszą parafię w Wolnym Mieście Gdańsku. Wyjątkową, bo to było dla Polaków specjalnie, a była ich mniejszość. Jestem w Gdyni urodzona i tam przebywałam do 13. roku życia, a potem moi rodzice przeprowadzili się do Gdańska. Ksiądz Rogaczewski pochodził z Kociewia. Wychował się w Lubichowie, tam był ministrantem i do szkoły chodził, a potem w Pelplinie studiował – powiedziała nam pani Barbara Orszyńska, parafianka.

Fot. Kazimierz Netka.

– Księże proboszczu gospodarzu miejsca, panie prezesie, wszyscy państwo zgromadzeni. Chcę podkreślić, iż czuję się zaszczycony, że Muzeum II wojny Światowej mogło przyczynić się do przygotowania tablicy dodatkowo przypominającej, rokującej przestrzeni tej części miasta pamięć o osobie księdza Franciszka Rogaczewskiego – mówił dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, prof. Grzegorz Berendt. Moja kariera naukowa była związana w początkowych latach z badaniem dziejów Wolnego Miasta Gdańska, w II połowie lat 80 i w I połowie lat 90. W związku z tym zapoznałem się z całą literaturą dotyczącą Wolnego Miasta Gdańska, w tym z literaturą opisującą polską obecność, polską aktywność w tej przestrzeni od schyłku I wojny światowej, aż po agresję niemiecką 1 września 1939 roku.

Fot. Kazimierz Netka.

W każdej publikacji, w wielu materiałach źródłowych księża polscy się pojawiali ze wskazaniem szalenie istotnej roli jaką odgrywali nie tylko jako duchowi pasterze, kapłani kościoła uniwersalnego, ale również jako ludzie, wokół których i wokół ich parafii, w których przebywali, jako miejsc polskiego życia narodowego i też były to osoby tak wyraziste, tak przekonujące, tak charyzmatyczne, że przyciągały rzesze wiernych, przyciągały też uwagę tych którzy wrogim okiem patrzyli na polską obecność i polską aktywność w przestrzeni Wolnego Miasta Gdańska. Tak więc, nic dziwnego, że ksiądz Franciszek Rogaczewski oraz inni polscy kapłani znaleźli się na listach prospekcyjnych przygotowanych przez niemiecką policję polityczną i byli tymi pierwszymi zatrzymywanymi, gdy spadło niemieckie uderzenie na polskie elity narodowe w Wolnym Mieście Gdańsku, czy zwróciło uwagę na to, że uważano ich za osoby tak niebezpieczne dla niemieckich narodowosocjalistycznych interesów, iż zaliczono ich do elity polskiej, gdańskiej, którą należało eksterminować. Nie tylko usunąć z przestrzeni poprzez deportacje, skazanie na areszt domowy, ale stwierdzono, że ci ludzie przestaną być niebezpieczni dla Niemiec w sposób definitywny tylko w wyniku pozbawienia ich życia.

I przyszedł ten straszny rok 1940 w obozie leśnym Stutthof, gdy dziesiątki przedstawicieli polskiej elity skazano na śmierć w styczniu, a później w tragiczny wielki piątek, 22 marca 1940 roku i wśród tamtych ofiar byli również nasi gdańscy, polscy kapłani. Trzeba o nich pamiętać, trzeba o nich przypominać i tym gdańszczanom, którzy już są zaawansowani wiekiem, ale przede wszystkim gdańskiej młodzieży, która dopiero wchodzi w przestrzeń publiczną i która gromadzi wiedzę o świecie, w którym funkcjonuje. O miejscach postaciach, symbolach. A ksiądz Franciszek Rogaczewski jest po prostu symbolem polskiego, mocnego, wyrazistego trwania w Wolnym Mieście Gdańsku. Jesteśmy winni jemu, księdzu Góreckiemu, księdzu Komorowskiemu – i co najmniej 600 innym działaczom polskiego życia narodowego, których uśmiercono od 1 września 1939 roku do końca okupacji niemieckiej – to, aby o nich pamiętać, przypominać, aby stanowili oni część gdańskiego krajobrazu i część naszej świadomości – powiedział prof. Grzegorz Berendt – dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.

Fot. Kazimierz Netka.

– Wielebny księże proboszczu, panie dyrektorze, drodzy państwo radni, państwo dyrektorzy, drodzy państwo! Każde przemówienie uczy pokory i posłuszeństwa – powiedział prezes Instytutu Pamięci Narodowej dr Karol Nawrocki. To rzecz, którą znamy z naszego także życia. Patron naszej wspaniałej parafii, syn boży Jezus Chrystus, był zbawicielem dlatego,m że to tutaj na ziemi, z rąk ludzi spotkało go jego doświadczenie i to za sprawą ludzi, a dla ludzi był gotowy umrzeć i oddać życie. W Nowym testamencie, w Liście do Hebrajczyków, Jezus Chrystus, jest jednak nie tylko zbawicielem, ale jest także arcykapłanem, który wyznacza drogę wszystkim tym, którzy przyjdą po nim głosząc słowo boze. Jest arcykapłanem niedoścignionym, jak wiemy dzisiaj, ale takim który uczy tego jak być kapłanem także w XX i w XXI wieku. Każdy kapłan musi by,c wezwany powołania, musi być wezwany do posłuszeństwa i do pokory względem decyzji Pana Boga Najwyższego. Każdy kapłan jest też wezwany do godności stania się ofiara za wiarę i za Polskę. Ale wszyscy kapłani, drodzy państwo – to także zapisano w Liście do Hebrajczyków – jest z ludzie i dla ludzi jest ustanowione, kapłanów dotyka to, co dzieje się na świecie, co dotyka także wszystkich innych, pozostałych ludzi: całe zło tego świata, całe dobro tego świata, wrażliwość i niewrażliwość właśnie tego świata. Gdy na świat przychodził ksiądz Franciszek Rogaczewski w końcówce XIX wieku, Rzeczpospolitej nie było. Gdy przychodził na świat, papież Leon XIII napisał swą encyklikę Rerum novarum – Rzeczom nowym, sygnalizując, że nadchodzi czas, w którym antychrześcijańskie prądy i filozofie będą chciały Ten świat zniszczyć. I tak się stało. Prądy antychrześcijańskie znalazły swoje uosobienie w dwóch systemach i w dwóch państwach: w Związku Sowieckim i w III Rzeczy niemieckiej, Wówczas, gdy przychodził na świat Franciszek Rogaczewski, wyznawanie wiary w Boga, w Chrystusa i miłość do Polski wymagały ofiary, posłuszeństwa, poświecenia i głębokiej odwagi. Dawał tego dowód przez całe swoje życie. W latach 30 niemiecki nazizm dominował w naszym wspaniałym mieście i na nazistów głosowało blisko 60 procent mieszkańców Wolnego Miasta Gdańska, Franciszek Rogaczewski budował kościół. Chciał zbudować piękną bazylikę polską. Zakładał stowarzyszenia. A jeszcze przed rokiem 1939 prowadził procesje Bożego Ciała, walcząc o polskość, walcząc o Pana Boga, walcząc o religię w świecie upadającym chylącym się do upadku i do najstraszliwszego konfliktu w historii ludzkości. Dlatego nie możemy zapomnieć o księdzu Franciszku Rogaczewskim, także dlatego, że za swoje przywiązanie do polskości: Pro Christo et Patria – jak wspominał, zapłacił najwyższą cenę. Z budynku naszego kościoła Franciszka Rogaczewskiego wyprowadzono rano 1 września 1939 roku, poprzez Victoria Schule do niemieckiego obozu koncentracyjnego Stutthof i nigdy – jak wspominał w swoich wspomnieniach ksiądz Muzalewski – Franciszek Rogaczewski nie zwątpił. Wciąż był pełen miłosierdzia nawet do swoich oprawców, gotowym do cierpienia za wiarę i za ojczyznę. Tak przekazał: księże, powiedz moim parafianom, że jestem gotowy umrzeć Pro Christo et Patria.

Stąd bardzo dziękuję, że ksiądz doktor Bartłomiej Stark jest właściwie kustoszem pamięci o błogosławionym księdzu Franciszku Rogaczewskim. Dziękuje panu dyrektorowi profesorowi Grzegorzowi Berendtowi, że doprowadził tę tablicę do końca, a jako przewodniczący społecznego komitetu budowy pomnika sprzed lat, a dzisiaj prezes Instytutu Pamięci Narodowej, chciałem wszystkich państwa zapewnić, że w narodowej pamięci nigdy nie zabraknie miejsca dla błogosławionego księdza Franciszka Rogaczewskiego, niezłomnego kapłana i dla wszystkich niezłomnych duchownych, którzy umierali za Boga i za Ojczyznę. Dziękuję bardzo – zakończył dr Karol Nawrocki prezes Instytutu Pamięci Narodowej.

Fot. Kazimierz Netka.

– Panie prezesie, panie dyrektorze, przyjaciele parafii, droga rodzino parafialna. To poświęcenie jest okazją do tego, by podziękować – powiedział ks. dr Bartłomiej Stark – proboszcz Parafii pw. Chrystusa Króla w Gdańsku. Przeczytam fragment napisu na tej tablicy: Chcemy podziękować tą tablicą za to piękne dzieło powstania tego pomnika za to, że pamięć księdza błogosławionego patrona naszej parafii błogosławionego księdza Franciszka Rogaczewskiego w ten sposób została uczczona, bo nikogo nie trzeba przekonywać – jak to już wspomniał pan prezes – o ważności tej parafii dla Wolnego Miasta Gdańska.

Fot. Kazimierz Netka.

Pomnik powstał w ramach obchodów 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej z inicjatywy parafii pod wezwanie Chrystusa Króla w Gdańsku, dzięki pomocy prezydenta Gdańska, świętej pamięci Pawła Adamowicza oraz dzięki wsparciu finansowemu Grupy LOTOS i Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, według projektu Beaty i Macieja Aleksandrowiczów. Nad jego budową czuwał Społeczny Komitet pod kierownictwem ówczesnego dyrektora Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, doktora Karola Nawrockiego, dziś prezesa Instytut Pamięci Narodowej. Tą tablicą chcielibyśmy podziękować Ministerstwu Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Muzeum II Wojny Światowej, które tę tablicę i zaprojektowało i ufundowało, na ręce pana dyrektora Fundacji LOTOS. Miastu Gdańsk dziękuję, dziękuję za obecność Radych Miasta Gdańska: pani wiceprzewodniczącej Teresie Wasilewskiej i panu Piotrowi Dzikowi; Społecznemu Komitetowi Budowy Pomnika – bez zaangażowania których ten pomnik po prostu by nie powstał. Bardzo dziękuję i cieszę się z obecności gości na naszej skromnej uroczystości. Dziękuję panu Tomaszowi Słaboszowskiemu – dyrektorowi NIK w Gdańsku za to że jest z nami, dziękuje panu Maciejowi Merkiszowi – Pomorskiemu Państwowemu Wojewódzkiemu Inspektorowi Sanitarnemu dyrektorowi Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdańsku, dziękuję pani Małgorzacie Perzynie – dyrektor Szkoły Podstawowej nr 58, dziękuję też pracownikom Muzeum II Wojny Światowej, którzy tutaj są obecni, dziękuję kochanym parafianom, za to, że są nieustannie z nami, sam tej pomocy doświadczam – podkreślił ks. dr Bartłomiej Stark – proboszcz Parafii pw. Chrystusa Króla w Gdańsku.

Fot. Kazimierz Netka.

Poświęcenia Tablicy dokonał ks. kanonik dr Bartłomiej Stark – proboszcz Parafii pw. Chrystusa Króla w Gdańsku.

Potem składano kwiaty pod pomnikiem błogosławionego księdza Franciszka Rogaczewskiego.

Fot. Kazimierz Netka.

Ksiądz Franciszek Rogaczewski (1892–1940) był jedną z najbardziej zasłużonych postaci dla Polaków z Wolnego Miasta Gdańska – poinformowała Zuzanna Szwedek-Kwiecińska – rzecznik prasowy Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku. Dzięki jego staraniom wybudowano kościół Chrystusa Króla, będący ważnym ośrodkiem życia polskiej społeczności.

Fot. Kazimierz Netka.

Ksiądz Rogaczewski został aresztowany przez Niemców 1 września 1939 r. Duchownego osadzono w Victoriaschule – szkole dla dziewcząt – miejscu kaźni Polaków. Następnie uwięziono go w nazistowskim obozie koncentracyjnym Stutthof i rozstrzelano na początku 1940 roku.

Ksiądz Franciszek Rogaczewski został beatyfikowany w 1999 roku.

Kazimierz Netka

Czytaj również na portalu: Pulsarowy.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.