Kto ratuje jedno życie, ratuje cały świat. Z udziałem dyplomatów, duchownych, odbyły się 30 sierpnia 2018 roku w Gdańsku uroczystości wręczenia medali: Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata. Uhonorowano siedem osób – pośmiertnie.

Fot. Kazimierz Netka.

Z narażeniem siebie i swoich najbliższych, chronili innych przed zagładą.

 

Fot. Kazimierz Netka

Od 1963 r. Instytut Yad Vashem w Jerozolimie przyznaje tytuł „Sprawiedliwy wśród Narodów Świata” – Bohaterom, którzy w czasie Holokaustu z narażeniem życia i bezinteresownie nieśli pomoc prześladowanym Żydom. Jej Ekscelencja Anna Azari – Ambasador Izraela w Polsce oraz Paweł Adamowicz, Prezydent Miasta Gdańska zaprosili na uroczystą ceremonię wręczenia medali i dyplomów honorowych SPRAWIEDLIWY WŚRÓD NARODÓW ŚWIATA.

 

Fot. Kazimierz Netka

Pośmiertnie odznaczeni zostali: Anna Borek; Katarzyna i Walerian Góra oraz Katarzyna Baran; Antonina i Stefan Piechota; Stanisław Podhaniuk. Medale i dyplomy odebrali reprezentanci rodzin odznaczonych. Uroczystość odbyła się w Europejskim Centrum Solidarności, w sali im. Jana Pawła II. Obecni byli m.in. Lev Zakharchyshyn – konsul – kierownik Konsulatu Ukrainy w Gdańsku, ksiądz biskup prof. Marcin Hintz – zwierzchnik diecezji pomorsko wielkopolskiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego.

Oto historie ocalenia, które przekazała nam Magdalena Charkin-Jaszcza z Działu Promocji i PR Europejskiego Centrum Solidarności w Gdańsku:

Odznaczona: ANNA BOREK. Ocalona: Lidia Dzwinka Borek z d. Gruber (ur. wrzesień 1941).

 

Fot. Kazimierz Netka

Państwo Gruber byli młodym małżeństwem, które mieszkało w małej miejscowości Stebnik, nieopodal Drohobycza. Pan Gruber był lekarzem z zawodu. We wrześniu 1941 r. urodziła się im córeczka. Pod koniec roku 1941 rozpoczęła się okupacja niemiecka na tych terenach wschodniej Polski. Od początku było jasne, iż pod niemiecką okupacją będzie prawie niemożliwe utrzymać żydowskie dziecko przy życiu.

Dwumiesięczna dziewczynka została wyniesiona z getta i przekazana do p. Anny Borek, która wcześniej nie poznała jej rodziców. Anna Borek samotnie wychowywała 5-letnią córkę, Irenę. Mąż p. Borek zaginął na początku wojny. Mieszkali z nimi jeszcze starzy i schorowani rodzice.

 

Fot. Kazimierz Netka

Irena nauczyła dziewczynkę chodzić i czytać. W 1944 sąsiedzi ostrzegli Panią Borek, że niemieccy żołnierze interesują się małą dziewczynką. Anna Borek postanowiła uciekać razem z dziećmi Ireną i Lidią oraz ze swoimi rodzicami. Udało jej się załatwić fałszywe dokumenty dla małej Lidii.

Po wojnie do domu wrócił mąż Anny; razem bezskutecznie szukali krewnych dziewczynki.

Dopiero na łożu śmierci Anna wyznała Lidii jej prawdziwą historię.

Odznaczeni: WALERIAN GÓRA (1911-1989), KATARZYNA GÓRA (1919-1971), oraz jej matka KATARZYNA BARAN (1884-1967). Ocaleni: Lea Sara Szein z domu Wieller (ur. 1930), Ewa Wieller (1936- 1996).

 

Fot. Kazimierz Netka

Edyta Tabak z domu Wieller (ur.1938), Helena Adler oraz inni uratowani, których nazwiska nie są znane. Miejsce: wieś Rata, nieopodal Rawy Ruskiej, okolice Lwowa Czas: 1943 – do końca wojny.

Kontakt z rodziną Góra nawiązała Helena Adler, która prawdopodobnie znała ich już przed wojną. Ona sama została uratowana przez p. Katarzynę Baran. Katarzyna Baran była matką Katarzyny Góra.

W 1943 r., przed ostateczną likwidacją getta, Państwo Wieller zaczęli szukać odpowiedniej kryjówki dla swoich dzieci. Trzy córki Lea, Ewa i Edyta zostały przejęte przez Państwa Katarzynę i Waleriana Góra w swoim domu. Dziewczynki przez większość czasu przebywały w prowizorycznej kryjówce na strychu domu aż do zakończenia wojny. Rodzina Góra, choć była bardzo uboga, wszystkim dzieliła się z dziewczynkami.

Odznaczeni: ANTONINA PIECHOTA (ur. 1912 r.), STEFAN PIECHOTA. Ocaleni: Sara Jospe z domu Elstein, ur. w Pińsku, 1922 r.; Leontina Teman z domu Shpurer, Fuchs z pierwszego małżeństwa, ur. w Chełmie w 1909 r. Miejsce: Sarny koło Pińska, na Wołyniu.

 

Fot. Kazimierz Netka

Leontyna Teman urodzona w Chełmie. Jej rodzice i brat mieszkali w mieście już przed wojną. Leontyna w trakcie wojny ukrywała się w wielu miejscach, lecz dopiero pod koniec 1942 r. Państwo Antonina i Stefan Piechota zaopiekowali się młodą kobietą. Pan Piechota zabrał dziewczynę do swojego domu w Sarnach koło Pińska, przedstawił innym jako swoją kuzynkę. Mężczyzna pracował z polskim podziemiem, a Leontyna pomagała w rozprowadzaniu zakazanych materiałów. Była traktowana jako rodzina, mieszkała razem z nimi, nie pracowała zbyt ciężko, a ponieważ znała język niemiecki, wymieniała też żywność na materiały potrzebne w podziemiu, takie jak bandaże, tytoń, mydło, kremy itp. Dzieci Państwa Piechotów, w wieku 10 i 14 lat, zaakceptowały ją i ostrzegały przed przyjściem Niemców. Po wojnie wyjechała do Francji.

Sara Jospe pochodziła z Pińska. Matka Sary była pediatrą. Udało jej się uzyskać od ojca jednego z jej pacjentów fałszywe dokumenty dla córki Sary. Dostała dokumenty na nazwisko Jadwiga Korkowska. Sara wyjechała do Sarn i tam udało jej się poznać p. Antoninę Piechotę i jej męża, którzy przyjęli ją do domu na krótki okres, a potem pomogli w znalezieniu kryjówek gdzie przetrwała wojnę. Po wojnie wróciła do Pińska i przyjaźniła się z rodziną Piechotów aż do śmierci.

Odznaczony: STANISŁAW PODHANIUK/ Ocalona: Ada Fuchs, później Matylda Antonina Bednarska-Wyszyńska.

 

Fot. Kazimierz Netka

Ocalała urodziła się i mieszkała we Lwowie. Ojciec był adwokatem i pracował w firmie zajmującej się wydobywaniem ropy naftowej. Matka zmarła, kiedy Ada była jeszcze dzieckiem.

W wieku 15 lat zaprzyjaźniła się ze Staszkiem Podhaniukiem, studentem politechniki z Ukrainy. Szybko przyjaźń zmieniła się w burzliwą miłość. Latem 1941 po wkroczeniu Niemców do Lwowa, ojciec Ady został aresztowany, ona sama zaś nadal spotykała się ze Staszkiem, który ostatecznie postanowił wyprowadzić ją z getta. Młodzi zamieszkali razem, a Staszek wyrobił jej fałszywe papiery na nazwisko Matylda Antonina Bednarska. Staszek udzielił także schronienia przyjaciółkom Ady – Irenie Hertz i Tamarze Branickiej. Również im załatwił fałszywe dokumenty.

Pewnego dnia do mieszkania przyszedł volksdeutsch Lewandowski, szantażując Staszka. W obawie przed denuncjacją Staszek odprowadził Adę do getta. Następnie pojechał do swojego ojca, nauczyciela i dyrektora szkoły w miejscowości Kalisz z prośbą o pomoc. Rodzice na początku odmówili, potem zgodzili się pod warunkiem, że syn zerwie wszelkie kontakty z Żydami.

Rodzice Staszka ukrywali Adę przez kilka tygodni w jednej z pustych klas szkoły. Potem oddali ją do swojego kuzyna, a następnie do przyjaciół rodziny w miejscowości Wygoda. Ukrywała się tam do stycznia 1944.

W 1946 r. wyszła za mąż za Staszka; rozwiedli się po kilku latach. Dziś Ada Fuchs, później Matylda Antonina Bednarska-Wyszyńska, mieszka w Gdyni.

Uroczystość zorganizowano w Sali im. Jana Pawła II. Na ścianie są tam napisane następujące słowa naszego Papieża: „Spojrzeć w oczy drugiego człowieka i zobaczyć w nich nadzieję oraz niepokoje brata czy siostry to odkryć sens solidarności”.

Czytaj też na portalu: Pulsarowy.pl

(K.N.)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *