O zagrożeniu chemikaliami z wraku Franken – przypomnienie na Sejmiku w Gdańsku. Polska  ma czego się bać. Radny wojewódzki PiS, Karol Guzikiewicz, zgłosił potrzebę powołania Komisji Gospodarki Morskiej w Sejmiku Województwa Pomorskiego.

Fot. Kazimierz Netka.

Bałtyk jest naszą szansą ale to co w nim się znajduje, może nam zaszkodzić.

Tankowiec z czasów II wojny światowej może sparaliżować środowisko w Zatoce Gdańskiej – ostrzegają specjaliści. Problem ten poruszono podczas obrad Sejmiku Województwa Pomorskiego w Gdańsku, 25 lutego 2019 roku. Na owo zagrożenie zwrócił uwagę Karol Guzikiewicz – opozycyjny rany z Klubu PiS. Zaproponował jednocześnie utworzenie Komisji Morskiej w Sejmiku Województwa Pomorskiego.

Fot. Kazimierz Netka

Sprawa tankowca Franken, spoczywającego na południowy wschód od Helu, to tylko jeden z wielu problemów, którym powinna zająć się przyszła Komisja Gospodarki Morskiej Sejmiku Województwa Pomorskiego. Byłaby ona – Komisja – odpowiednikiem utworzonego kilka lat temu Ministerstwa Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Jest wiele zagadnień, którymi komisja morska mogłaby się zająć – wynika z wypowiedzi radnego Karola Guzikiewicza – wiele potrzeb regionu i kraju, o zaspokojenie których władze samorządowe szczebla wojewódzkiego powinny zabiegać. Komisja, zajmująca się sprawami morskimi, istnieje w województwie zachodniopomorskim, ale nie jest to stała komisja tamtejszego Sejmiku.

 

Fot. Kazimierz Netka

Do tej pory kwestie związane z gospodarką morską i jej ochroną były rozpatrywane w ramach innych komisji Sejmiku Województwa Pomorskiego, co nie przekładało się na skuteczne realizowanie zadań oraz wykorzystanie wszystkich możliwości rozwoju. Podstawą utworzenia tej komisji mogłaby być zmiana Statutu Województwa Pomorskiego. Projekt uchwały w sprawie uchwalenia projektu zmian Statutu Województwa Pomorskiego przygotowali radni wojewódzcy PiS i ten projekt miał być poddany pod głosowanie.

Nowa komisja miałaby na celu zapewnienie szczególnej opieki nad rzeczywistymi i aktualnymi potrzebami województwa pomorskiego związanymi z dostępem do morza – napisano w Uzasadnieniu do ww. projektu uchwały. – Wychodząc naprzeciw wyżej opisanym potrzebom, powołanie nowej komisji jest konieczne i uzasadnione. Na szczególną uwagę zasługuje fakt, iż na przestrzeni ostatnich lat działania w obszarze szeroko rozumianej gospodarki morskiej znacząco zwiększyły swój zakres, a co za tym idzie potencjał, który odpowiednio zagospodarowany stanowić może dla naszego regionu obszar stabilnego i długofalowego źródła dochodu, rozwoju rynku pracy, usytuowania naszego regionu na pozycji lidera segmentu w Europie i na świecie. Dziś widzimy jak wielkim potencjałem jest nasza unikatowa pozycja rynkowa związana z przemysłem stoczniowym, rynkiem okołostoczniowym, rynkiem specjalistycznych realizacji konstrukcji morskich, dostępem do wysoce wyspecjalizowanej kadry. Świat dziś szuka wykonawców projektów dedykowanych do których mamy niezbędnych specjalistów, zaś nasze usytuowanie i alokacja zakładów produkcyjnych jest modelowo dostosowane do realizacji takich zaleceń. Patrząc perspektywicznie, patrząc długoterminowo dzisiejsza sytuacja makroekonomiczna oraz zakres działań na szczeblu projektów krajowych w tym wysokość nakładów na rozwój gospodarki morskiej wymaga by nasz region wyodrębnił strukturę (komisję) stricte dedykowaną tej gałęzi gospodarki byśmy w pełni mogli wykorzystać sprzyjający czas i koniunkturę pochylając się nad obszarem stanowiącym integralną i kluczową gałąź gospodarki dla naszego regionu. Powołanie tej komisji stanowić winno naturalny kierunek wynikający z troski dla każdego mieszkańca naszego regionu. Jest to obszar naturalnej troski o region i jego mieszkańców. Prace komisji mają na celu przyczynienie się do poprawy efektywności oraz kształtowania ładu strukturalnego w strategicznym obszarze jakim jest gospodarka morska.

 

Fot. Kazimierz Netka

Powołanie nowej komisji niesie ze sobą konieczność zmiany treści Statutu Województwa Pomorskiego – czytamy w dokumencie, pod którym podpisał się Przewodniczący Klubu PiS, Jerzy Barzowski.

Nie wszystkim radnym Sejmiku Województwa Pomorskiego, propozycja Karola Guzikiewicza i Klubu PiS przypadła do gustu, Jako argumenty przeciw podawano, że sprawy morza, to w głównej mierze są przedmiotem działalności rządu. Poza tym, kwestie gospodarki morskiej, w tym zagranicznej, są w zakresie działalności innych komisji pomorskiego sejmiku. Gdyby powstała komisja gospodarki morskiej, niektóre zakresy działalności komisji nakładałyby się dublowały.

Mieczysław Struk – radny wojewódzki, marszałek województwa pomorskiego, zaproponował, by nieco zmodyfikować nazwę Komisji Strategii Rozwoju i Polityki Przestrzennej.

 

Fot. Kazimierz Netka

Jak będzie – decyzja zapadnie na którejś z następnych sesji Sejmiku Województwa Pomorskiego. Na wniosek radnego Sejmiku – Jerzego Barzowskiego – przewodniczącego Klubu Radnych Prawa i Sprawiedliwości, postanowiono odłożyć glosowanie nad uchwałą dotyczącą projektu zmian statutu województwa pomorskiego. Być może Sejmik Województwa Pomorskiego zajmie się tą sprawą na najbliższej sesji, w marcu.

 

Fot. Kazimierz Netka

Debata na temat projektu zmian statutu województwa pomorskiego i ewentualnego powołania nowej komisji (gospodarki morskiej), nie zmniejszy jednak zagrożenia ze strony wraku tankowca Franken. To problem, który trzeba rychło rozwiązać. Za kilka lat – jak szacują specjaliści – substancje ropopochodne, znajdujące się we wraku, zaczną wyciekać z tego tankowca, leżącego na dnie Zatoki Gdańskiej od II wojny światowej. Duży wypływ paliwa i olejów z tego wraku może mieć bardzo negatywne następstwa, np. może dojść od skażenia plaż w obrębie zatoki Gdańskiej.

Jak przypomniał radny Mieczysław Struk – marszałek województwa pomorskiego, wrak tankowca Franken zawiera około 1,5 miliona ton substancji. Znajduje się na głębokości około 70 metrów.

Więcej wiadomości podaje Magdalena Kierzkowska w artykule pt. „Informacja dotycząca wraku jednostki pomocniczej (transportowo–zaopatrzeniowej) t/s Franken” opublikowana na stronie internetowej Urzędu Morskiego w Gdyni. W artykule tym czytamy m.in.:

 

Źródło ilustracji: Urząd Morski w Gdyni

Niemiecka jednostka pomocnicza (transportowo–zaopatrzeniowa) t/s FRANKEN została zatopiona na akwenie Zatoki Gdańskiej, ok. 6,3 mili morskiej od Cypla Helskiego, w wyniku działań wojennych 8 kwietnia 1945 r. Statek został storpedowany, zbombardowany i ostrzelany w ataku lotniczym. Po około trzech godzinach, rozerwana w wyniku eksplozji transportowanego paliwa i amunicji, płonąca jednostka przełamała się na dwie części i zatonęła na głębokości ok. 70 metrów. Część dziobowa jednostki leży ok. 460 metrów od zasadniczego kadłuba wraku. Dane historyczne jednoznacznie wskazują,  że w momencie zatopienia jednostki doszło do znacznego jej uszkodzenia i wycieków znacznej części paliwa.

Wstępna analiza raportu przedstawionego przez Instytut Morski w Gdański potwierdza potrzebę prowadzenia dalszych szczegółowych badań wraku oraz jego monitorowania. Należy jednak mieć na uwadze, że przeprowadzona przez Instytut Morski ekspedycja nie potwierdziła wycieku paliwa z wraku, nie udało się również potwierdzić, gdzie na wraku znajduje się paliwo, w jakich ilościach i jakiego rodzaju jest to paliwo, a wnioski wyciągane w raporcie opierają się w dużej mierze na informacjach historycznych i przypuszczeniach. Ekspedycja nie zwiększyła naszej wiedzy na temat stanu kadłuba jednostki w związku z powyższym w przypadku braku konkretnych danych pomiarowych trudno jest wyciągać wnioski na temat zagrożenia zawaleniem się jednostki i uwolnieniem jednorazowo znacznych ilości paliwa – napisała red. Magdalena Kierzkowska.

Urząd Morski w Gdyni sprawuje nadzór nad stanem wraku tankowca Franken. Warto mieć na uwadze, że oprócz np. mazutu z wraku tankowca Franken, z Bałtyku mogą zostać przypadkowo wyłowione inne chemikalia, na przykład iperyt.

Kazimierz Netka

Czytaj również na portalu: Pulsarowy.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.