Polska się wyludnia. Staje się krajem starców. Po wprowadzeniu Programu 500+ nieco wzrosła liczba narodzin ale to za mało. Potrzebne są kolejne przedsięwzięcia, by dobrze wykształconych ludzi zatrzymać w swej ojczyźnie. Najlepiej jest w Pomorskiem, ale…

Na zdjęciu: Inauguracja obrad. Fot. Kazimierz Netka.

Rządowa Rada Ludnościowa alarmuje: Na rynek pracy wchodzi pokolenie najlepiej wykształcone w dziejach Polski. Jeśli nie stworzymy im odpowiednich warunków, ci najmądrzejsi Polacy wyjadą za granicę.

Bomba demograficzna staje się coraz bardziej niebezpieczna. Zagrożone jest przetrwanie Polaków jako narodu.

Polski rząd kontynuuje wdrażanie programów, mających doprowadzić do zwiększenia przyrostu naturalnego w kraju. Najwyższy ten przyrost jest w Pomorskiem, ale i tu nie jest najlepiej. Nie wszyscy w samorządach zdają sobie z tego sprawę. Dlatego, w każdym województwie zostały zorganizowane konferencje, pokazujące jak jest źle. Finał i podsumowanie odbyło się 19 czerwca 2017 roku w Gdańsku.

 

Fot. Kazimierz Netka

– Demografia jest dla nas bardzo ważna – mówi Dariusz Drelich – wojewoda pomorski. – Jak państwo wiecie, program 500 + nie jest sztandarowym programem rządy tylko dlatego, że to jest podniesienie poziomu życia, ale przede wszystkim celem tego programu była demografia, ale to tylko jeden element. Musimy badać wszystkie wskaźniki, tendencje demograficzne, żebyśmy przetrwali. Kluczowe dla Polaków, dla państwa jest przetrwanie nas jako narodu, dlatego, zrealizowany został ten cykl konferencji demograficznych, z niego będą konkretne wnioski i mam nadzieję, że te wnioski będą bardzo potrzebne rządowi i wykorzystywane zostaną do podejmowania bieżących decyzji i do tworzenia strategii rozwoju kraju, państwa, gospodarki, która ma służyć obywatelom, stąd demografia jest u podstaw tych wszystkich decyzji.

 

Fot. Kazimierz Netka

– Dzisiaj odbywamy ostatnią konferencję regionalną – powiedziała prof. Józefina Hrynkiewicz – przewodnicząca Rządowej Rady Ludnościowej. – Miejsce tej konferencji: Gdańsk, jest w pewien sposób „wymuszone” przez członków Rządowej Rady Ludnościowej, żeby odbyła się ona na końcu w Gdańsku, a jednocześnie propozycja ta została przyjęta z chęcią przez kierownictwo Rządowej Rady Ludnościowej, ponieważ tu w Pomorskiem, sytuacja demograficzna w gruncie rzeczy jest najlepsza w porównaniu z tym co jest pod tym względem w pozostałych regionach Polski. Co nie oznacza, oczywiście, że jest ona dobra, dlatego że generalnie rzecz biorąc, sytuacja demograficzna w Polsce jest sytuacja niedobrą. Organizując te konferencje, które odbywają właściwie z inicjatywy niektórych wojewodów, jako pokłosie konferencji z 26 kwietnia 2016 roku, w Sejmie, pokazujemy, na czym polegają różnice i jakie występują problemy nie tylko w poszczególnych regionach, a le także w poszczególnych częściach regionów: w miastach, na wsi, w poszczególnych gminach, powiatach, a te problemy są bardzo trudne, związane są ze zmianą struktury demograficznej ludności, polegającą na tym, że wskutek emigracji młodych ludzi starzeje się ludność, więc mamy do czynienia z bardzo dużym udziałem ludzi w wieku już zaawansowanym. Są takie gminy, powiaty, wsie, miasta, gdzie mamy do czynienia z bardzo dużym udziałem ludzi w wieku już bardzo zaawansowanym.

 

Fot. Kazimierz Netka

Druga sprawa, która występuje właściwie w całej Polsce z dużym nasileniem, to bardzo niski poziom urodzeń. Wprawdzie w województwie pomorskim ten poziom urodzeń jest najwyższy, ale sami państwo przyznacie, że jeśli na 100 kobiet w wieku zdolności do prokreacji rodzi się 141 dzieci, to nie ma prostej zastępowalności pokoleń. To powinno się urodzić 210 – 215 dzieci by zapewnić prosta zastępowalność pokoleń. To prowadzi nas do tego, że będzie zmniejszała się liczba ludności Polski, a sprzyja temu także wysoki poziom migracji zagranicznych. Nie ma takiego dużego nasilenia w województwie pomorskim, ale także nie ma zbyt dużego nasilenia jeśli chodzi o migracje wewnętrzne. Nie ma masowego przyjazdu ludzi młodych. Owszem, ten poziom migracji jest dodatni tutaj, jeśli chodzi o migracje wewnętrzne, ale nie jest on jednak zbyt wysoki.

 

Fot. Kazimierz Netka

Wobec tego możemy powiedzieć: dzisiaj w województwie pomorskim sytuacja w porównaniu z innymi województwami jest nieco lepsza, podkreślam to „nieco”; ale nie jest ona dobra. To że niektóre wskaźniki są lepsze niż ogółem w Polsce czy lepsze niż w większości województw, to jeszcze nie oznacza, że osiągnęliśmy tutaj dobry stan – mówiła prof. Józefina Hrynkiewicz – przewodnicząca Rządowej Rady Ludnościowej.

Po co robimy takie konferencje?

Ano po to, żeby wskazać władzom rządowym, władzom samorządowym, wojewodom także, wójtom, starostom, że ta sytuacja demograficzna w całej Polsce, w częściach regionów, w poszczególnych gminach czy powiatach wymaga bardzo głębokiego namysłu i podjęcia bardzo wielu wielokierunkowych działań. 500+ jak wspominał pan wojewoda, jest to typowe świadczenie ludnościowe, które ma sprzyjać podniesieniu poziomu urodzeń, także wpływa na inne współczynniki, wpływa na poziomu ubóstwa, który był bardzo rozległy szczególnie w rodzinach wielodzietnych. Ale, ten program 500+ to za mało. Wskazujemy, że potrzebny jest program mieszkaniowy i potrzebne uporządkowanie rynku pracy – młodzi ludzie muszą mieć nadzieję na pracę dobrze zorganizowaną, wykwalifikowaną i pracę dobrze wynagradzaną. To jest warunek, dla którego, dzisiaj, przy trudnościach na rynku pracy w całej Europie możemy zatrzymać młodych dobrze wykształconych Polaków. Musimy pamiętać, że na rynek pracy wchodzi najlepiej wykształcone, najlepiej w dziejach polski wykształcone młode pokolenie. Musimy to pokolenie zatrzymać i zrobić wszystko by część tego młodego pokolenia, które wyjechało do prac często niewysokokwalifikowanych, miało warunki do tego, żeby wrócić do Polski.

 

Źródło ilustracji: Prezentacja prof. Jerzego Auksztolta – dyrektora Urzędu Statystycznego w Gdańsku. Fot. Kazimierz Netka

A jak jest w innych krajach?

Trudno nam się porównywać z innymi krajami Europy Środkowowschodniej jak Węgry, które miały gorsze współczynniki i od kilku lat prowadza bardzo intensywna politykę ludnościową – mówiła prof. Józefina Hrynkiewicz – przewodnicząca Rządowej Rady Ludnościowej. Podobnie postępują Słowacja i Czechy. Kraje Europy Środkowowschodniej ale też postradzieckie, mają generalnie sytuację demograficzną, wynikająca z sytuacji, demograficznej społecznej gospodarczej i to jest przedmiotem troski w bardzo wielu krajach. Także Rosja podejmuje różne działania związane z próbą odwrócenia trendów demograficznych, które występują dzisiaj powszechnie w Polsce. Mamy bardzo wiele przykładów w Europie zachodniej państw, które już w latach 60 – 70 podjęły zintegrowaną politykę ludnościową i maja dobre efekty. Do takich państw należy bez wątpienia Francja, gdzie poza świadczeniami na rzecz rodziny, pieniężnymi, mamy tam do czynienia także z uporządkowanym rynkiem pracy,. Do takich państw należy też Wielka Brytania. Polki jadą do Wielkiej Brytanii i maja tam po kilkoro dzieci, dlatego, że pomoc ze strony państwa jest bardzo istotna. Do takich państw należy niewątpliwie Szwecja, a także wiele innych podejmujących bardzo duże wysiłki związane z odwrócenie pewnych trendów, które mają charakter po części ekonomiczny, po części kulturowy. Chcę powiedzieć, że we Francji istnieje dzisiaj moda na wielodzietne rodziny w środowiskach elitarnych i myślę, że taka moda w Polsce jest także do zaszczepienia, tym bardziej, że w Polsce ciągle rodzina, wspólne posiadanie i wychowanie stanowią jedno z najważniejszych wartości od ponad 50 lat wskazywanych w badaniach systemów wartości społeczeństwa polskiego.

Chcielibyśmy przyglądać się temu, jak niektóre kraje osiągnęły pewne sukcesy. Węgry miały gorsza sytuację demograficzną niż Polska. Liczę, że w Polsce, jeśli ta polityka mieszkaniowa, związana z dochodami, z rynkiem pracy z usługami na rzecz rodzin wychowujących dzieci w tym usługami opieki, wychowania, związanymi z ochroną zdrowia, jeśli one będą na wysokim poziomie i powszechnie dostępne – możemy oczekiwać, że to marzenie, które Polacy wyrażają w badaniach się spełni. Bardzo często, mniej więcej jedna trzecia oświadcza, że chce mieć troje i więcej dzieci; dwie trzecie – że chce mieć dwoje dzieci, to dawałoby nam współczynniki dzietności na bardzo dobrym poziomie. Ja sądzę, że jesteśmy w stanie w pewnym czasie osiągnąć. Decyzje demograficzne, związane z tym, gdzie kto będzie mieszkał w wolnym kraju, kiedy założy rodzinę, ile będzie miał dzieci, są osobistymi decyzjami każdej rodziny, każdego człowieka. Stąd państwo może tylko tworzyć korzystne warunki dla rozwoju rodziny i wspierać jej funkcje natomiast nigdy rodziny w tym nie zastąpi.

Czy korzystny wpływ programu 500+ na liczbę urodzeń już jest zauważalny?

– Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska oraz Główny Urząd Statystyczny widzą takie efekty – powiedziała prof. Józefina Hrynkiewicz – przewodnicząca Rządowej Rady Ludnościowej. – Ja zajmując się demografią, polityka społeczną, mam pewną wstrzemięźliwość jeśli chodzi o wskazywanie że już nastąpił wzrost. Ja chcę ten wzrost widzieć przez kolejne lata i istotny wzrost. Jeśli urodzi się 400 000 dzieci rocznie i powyżej, to będę mówiła, że są pewne efekty, ale zależy to od wielu czynników. Państwo ma zrobić to, co do niego należy, czyli stworzyć dobre warunki do zakładania i rozwoju rodziny: mieszkania, dochody, usługi – to są sprawy, które państwo ma w swoich rękach i może rodzinę bardzo istotnie wspierać w tych wszystkich funkcjach. Natomiast jeśli chodzi o funkcje prokreacji to to jest funkcja, którą rodzina wykonuje osobiście bez udziału państwa na szczęście i po prostu zależy to od postaw, zachowań, chęci, możliwości – od bardzo wielu czynników, na które państwo – całe szczęście – nie ma wpływu.

Źródło ilustracji: Prezentacja, którą przedstawił prof. Piotr Czauderna, Gdański Uniwersytet Medyczny, Narodowa Rada Rozwoju. Fot. Kazimierz Netka

– Faktycznie jest tak, że w 2016 roku, odnotowaliśmy we wszystkich oddziałach porodowych w szpitalach zwiększoną liczbę urodzin – powiedział Dariusz Drelich – wojewoda pomorski. – To na razie są pierwsze dane i one nie pokazują jaka będzie tendencja, ale trudno znaleźć inną przyczynę niż wdrożenie programu 500+, dlaczego mamy akurat zwiększoną liczbę urodzeń. Natomiast myślę, że to też wynika z tego, ze Program 500+ lepiej zadziałał na Pomorzu, gdzie wskaźniki były najlepsze w Polsce i jeśli gdzieś ten efekt w postaci urodzeń najszybciej się pokaże, to właśnie u nas. Bardzo pilnie obserwujemy co się dzieje w szpitalach, widzimy też inwestycje w służbę zdrowia, że te oddziały ginekologiczno – położnicze właśnie się modernizują, ale to jest odpowiedź na zapotrzebowanie i na to, że tam właśnie coraz więcej pacjentek matek przychodzi i to nas bardzo cieszy, będziemy to wspierać i myślimy, że właśnie służba zdrowia szczególnie na Pomorzu wymaga wsparcia w zakresie opieki nad dziećmi,ponieważ liczymy na to, że ten efekt się utrwali i że te wskaźniki będą na tyle wysokie, że my musimy nadążać z opieką nad dziećmi, ponieważ wiemy, że algorytm, który wyznacza kwoty na województwa jeśli chodzi o służbę zdrowia nie przewiduje wskaźników demograficznych i mam nadzieję, że za chwilę nie tylko poprawa w mieszkaniach ale np. służba zdrowia też musi podążać za tym kierunkiem i tam muszą być wprowadzane zmiany.

– Z jednej strony ten algorytm musi dotyczyć zwiększonych urodzeń, na które – mam nadzieję – możemy liczyć, ale z drugiej strony musi uwzględniać algorytm związany ze starzeniem się ludności – dodała prof. Józefina Hrynkiewicz – przewodnicząca Rządowej Rady Ludnościowej. – Jak wiadomo starość nie została najlepiej pomyślana przez pana Boga no i starsi często chorują i wymagają pomocy. Stad jest ogromny program – ja jestem przewodniczącą takiego zespołu u pani minister Rafalskiej, pracującego nad programem polityki senioralnej do roku 2030, więc akurat do tych lat kiedy pierwszy wyż demograficzny zestarzeje się naprawdę, czyli osoby urodzone zaraz po wojnie i w czasie wojny. Myślę, że te algorytmy będą weryfikowane ze względu na strukturę ludności, na co będziemy istotnie zwracać uwagę. Tak, że ten program nad którym pracujemy – rehabilitacji – ma ludziom, którzy utracili zdolność do pracy – dać kompleksową rehabilitację, a więc medyczną, zawodową, i społeczną, jeśli będą chcieli – mogli wrócić na rynek pracy. Takich ludzi jest kilka milionów.

 

Fot. Kazimierz Netka

– Z naszej strony jesteśmy zainteresowani rozwojem zjawisk demograficznych, zbieramy te dane, prezentujemy, by takie konferencje mogły się odbywać, dzięki czemu ten temat jest aktywnie dyskutowany – powiedział prof. Jerzy Auksztol – dyrektor Urzędu Statystycznego w Gdańsku. – Jeśli chodzi o wpływ programu 500+ na liczbę urodzeń, to będziemy mogli to ocenić po 2017 roku. Chciałbym te dane zestawić z prognozami, które jednoznacznie wskazują na spadek liczby urodzeń. Jeśli ten spadek zostanie zatrzymany, to już będzie można wskazać na pewne współistnienie pewnych zjawisk, natomiast uzasadnienie należy już do badań socjologicznych. Zapraszam naukowców, by wskazali jakie są przyczyny podejmowania decyzji.

Ciesze się, że mogliśmy przygotować wiele materiałów do analiz do dyskusji właśnie po to, by takie polityki mogły być realizowane zgodnie z naszymi wspólnymi życzeniami.

Jakie jest zainteresowanie samorządów danymi dotyczącymi liczby urodzeń?

– Odnosimy wrażenie, że duże jest zainteresowanie gmin danymi statystycznymi w obszarze edukacyjnym – mówił ł prof. Jerzy Auksztol – dyrektor Urzędu Statystycznego w Gdańsku. Zjawiska demograficzne mają bezpośredni wpływ na politykę edukacyjną, na liczbę szkół, nauczycieli i tutaj widzimy duże zainteresowanie, gdyż samorządy muszą zaplanować różnego rodzaju zmiany, które na pewno trwają w dłuższym okresie,

Pani profesor wskazała na politykę senioralną. Już samorządy rozpoczynają dyskusje na temat jak podjąć tę tematykę. Tak mi się wydaje; dopiero zaczynamy na ten temat dyskusje.

Jeszcze jesteśmy społeczeństwem młodym, natomiast dużo szybciej się starzejemy niż inne społeczeństwa. Może okazać się tak, że za jakiś czas będziemy tak samo starym społeczeństwem jak Niemcy, Japonia czy Włochy. – powiedział prof. Jerzy Auksztol – dyrektor Urzędu Statystycznego w Gdańsku. – Chcę też podkreślić, że to należy do nas, demografia to nie są prawa fizyki i możemy na tę przyszłość wpływać.

 

Źródło ilustracji: Prezentacja prof. Jerzego Auksztolta – dyrektora Urzędu Statystycznego w Gdańsku. Fot. Kazimierz Netka

Jak samorządy widzą zagrożenie depresją demograficzną w Polsce?

Z punktu widzenia Warszawy nie widać zagrożenia, a czasami na poziomie gmin dopiero się je dostrzega.

– Problemów demograficznych jest bardzo dużo. Na razie – jak oceniam to – władze i centralne i lokalne nie przywiązują zbyt dużej wagi do sytuacji demograficznej, uważając że ona jest dobra i że zawsze będzie dobra i że nic w tej sprawie nie trzeba robić i jakoś się ułoży, jakoś ludzie będą ale tam, gdzie sytuacja jest już niedobra – jest kilka takich regionów albo ich części – tam władze zaczynają się bardzo martwić o stan zaludnienia, o strukturę demograficzną, o to, że nie ma młodych ludzi, że młodzi ludzie wyjechali, że nie rodzą się dzieci, że społeczeństwo starzeje się, że niedługo nie będzie miał kto pracować i zostaną starzy ludzie, którym trzeba będzie pomagać – mówiła prof. Józefina Hrynkiewicz – przewodnicząca Rządowej Rady Ludnościowej.

W Pomorskiem są takie same problemy jak wszędzie, tylko nasilenie tych problemów nie jest tak duże jak powiedzmy w sąsiednich: warmińsko – mazurskim, kujawsko – pomorskim, a także podlaskim, karpackim, łódzkim. W zachodniopomorskim jest nieco gorzej niż w Pomorskiem, Są tereny, które się wyludniają. W Pomorskiem wyludniają się tereny południowozachodnie, Człuchów, Miastko, bo tam się nie inwestuje. Bardzo poważne kłopoty z powodu zmiany struktury ludności ma bardzo poważne Słupsk, ale także Sopot – bardzo szybko się starzeje. To wymaga bardzo głębokiego zastanowienia się, co trzeba zrobić, jakie podjąć działania, by Sopot nie starzał się; Sopot jest atrakcyjnym miastem.

Także Hel i Krynica Morska wymagają bardzo dużej troski władz lokalnych. Nie tylko centralnych. Niewiele rodzi się tam dzieci, bo młodzi ludzie wyjechali; trzeba tam pomyśleć o jakiejś strategii rozwoju, długofalowej, która powstrzymałaby exodus młodych ludzi.

Te miejsca mogą być atrakcyjne przez cały rok. Takie projekty można opracować, można się nad nimi zastanowić. Ja liczę na to, że odnowi się gospodarka morska, rybacka, że większą uwagę będziemy przywiązywali do ochrony środowiska, także przybrzeżnego, i do takiego bardziej rozumnego zagospodarowania tych bardzo cennych terenów, które mamy tutaj w województwie pomorskim – powiedziała prof. Józefina Hrynkiewicz – przewodnicząca Rządowej Rady Ludnościowej.

 

Fot. Kazimierz Netka

Konferencja składała się z dwóch sesji. W programie przewidziano następujących prelegentów i tematy wystąpień:

Jerzy Auksztol – dyrektor Urzędu Statystycznego w Gdańsku: Sytuacja demograficzna województwa pomorskiego – stan obecny i perspektywy; Teresa Plenikowska-Ślusarz, Uniwersytet Gdański: Specyfika sytuacji demograficznej województwa pomorskiego na tle Polski; Izydor Sobczak, Gdańska Szkoła Wyższa, Polskie Towarzystwo Demograficzne Oddział w Gdańsku: Zmiany w ruchu naturalnym ludności w województwie pomorskim i ich skutki;Katarzyna Bałandynowicz-Panfil, Uniwersytet Gdański: Miejsce seniorów w rozwoju społeczno – gospodarczym województwa pomorskiego; Piotr Czauderna, Gdański Uniwersytet medyczny: Potencjał zdrowotny ludności w woj. pomorskim jako wyzwanie dla polityki społecznej; Robert Kaźmierczak, Gdańska Szkoła Wyższa, Polskie Towarzystwo Demograficzne Oddział w Gdańsku: Wpływ migracji wewnętrznych i zagranicznych na liczbę ludności w województwie pomorskim w latach 2005 – 2035; Elżbieta Kolasińska, Uniwersytet Gdański: Sytuacja na rynku pracy w województwie pomorskim; Jolanta Ostrowska, Wydział Polityki Społecznej, Pomorski Urząd Wojewódzki: Kondycja rodziny a potencjał rozwojowy województwa pomorskiego; Włodzimierz Okrasa, Grzegorz Gudaszewski, Główny Urząd Statystyczny: Przestrzenne aspekty alokacji świadczeń dla rodzin: deprywacja lokalna a rozkład środków z programu 500 plus; Jarosław Masik, Uniwersytet Gdański: Zróżnicowanie poziomu życia w województwie pomorskim; Zbigniew Pietrzak, Urząd Statystyczny w Gdańsku, Polskie Towarzystwo Demograficzne Oddział w Gdańsku: Perspektywy rozwoju demograficznego województwa pomorskiego, wybrane konsekwencje ekonomiczne i społeczne.

W debacie pt. „Wyzwania polityki społecznej i gospodarczej wobec sytuacji demograficznej województwa pomorskiego”, moderowanej przez Witolda Toczyskiego z Uniwersytetu Gdańskiego, według programu uczestniczyli: Dariusz Drelich – wojewoda pomorski; Patryk Demski – burmistrz Pelplina; Marzena Zarzeczna-Baran – Gdański Uniwersytet Medyczny; Michał Kubiak – Uniwersytet Gdański; Tadeusz Adamejtis – pełnomocnik marszałka województwa pomorskiego ds. polityki senioralnej; Mirosław Ginter – dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Kościerzynie; Michał Bruski – kierownik Wydziału Regionalnej Polityki Rynku Pracy Wojewódzkiego Urzędu Pracy w Gdańsku.

Kazimierz Netka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.