Port Lotniczy Gdańsk, mimo pandemii, ma spore osiągnięcia i dokonania. Gdańskie spojrzenie na europejską komunikację samolotową w latach pandemii. Apel WHO o znoszenie ograniczeń w podróżach

Fot. Kazimierz Netka.

Kondycja Portu Lotniczego w Gdańsku – jednego z „silników” pomorskiej gospodarki

Źródło: Port Lotniczy Gdańsk

Dla komunikacji lotniczej rok 2021 był gorszy od 2020, bo zabrakło tarczy antykryzysowej. Jednak, żaden z najważniejszych przewoźników samolotowych nie odszedł z Gdańska. Proporcje krajowych i zagranicznych podróży pozostają bez zmian. Wszystkie lotniska tak samo ucierpiały; obsługują zaledwie 40 procent tego, co przed pandemią. Ukraińcy przesiadają się z samochodów i autobusów na samoloty. KLM i Ryanair najlepiej wyszły na pandemii. Po zniesieniu ograniczeń, w ciągu 1 – 2 lat wrócimy do poziomu sprzed pandemii. Cargo to perełka na torcie w roku 2021. Tylko 15 odwołanych lotów z powodu pogody – to efekt najlepszego w kraju ILS. Turystów zagranicznych jest mało na gdańskim lotnisku. Światowa Organizacja Zdrowia apeluje do rządów o znoszenie ograniczeń w podróżowaniu – to jedne z najważniejszych wątków wypowiedzi Tomasza Kloskowskiego – prezesa zarządu Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy.

W piątek, 21 stycznia 2022 roku, to dzień, w którym podsumowano w Gdańsku wpływ dwóch lat (2020 i 2021) pandemii na ruch lotniczy. O perturbacjach i nadziejach mówili Tomasz Kloskowski – prezes zarządu gdańskiego Portu Lotniczego oraz Iwona Tomczyńska Kierownik Działu Analiz Ekonomicznych i Marketingu Portu Lotniczego Gdańsk. Konferencję prowadziła Agnieszka Michajłow – rzecznik prasowy Portu Lotniczego w Gdańsku.

Fot. Kazimierz Netka.

Oto wiadomości, które zebraliśmy podczas konferencji prasowej: w sytuacji lotniska, która przedstawił prezes Tomasz Kloskowski, odzwierciedla się spora część obrazu i sytuacji przewozów lotniczych w Polsce i na świecie, a także innych branż.

Dla całej branży lotniczej pod względem ekonomicznym rok 2021 był gorszy niż pandemiczny rok 2020 – powiedział Tomasz Kloskowski.

Generalnie, rok 2021 charakteryzowała wysoka niestabilność Jednego dnia określone państwo, nasze europejskie czy gdzie indziej na świecie, wprowadzały graniczenia, zamykały swe kraje albo otwierały. USA, Chiny całkowicie były zamknięte. Wszystko wpływało na podróże lotnicze. Mimo tego, że przewoźnicy otwierali w ciągu roku wiele różnych połączeń. Jak sobie spojrzymy na nasze połączenia, to w pandemii wyjątkowo częściej otwierały się połączenia, o których zawsze marzyliśmy: ciepłe połączenia typu Malaga, greckie wyspy, natomiast mimo tego, że się pojawiały, to one nie wypełniły rentowności, nie zapewniły jej przewoźnikom i nie pozwoliły na wypracowanie dodatniego wyniku finansowego żadnej linii lotniczej.

Fot. Kazimierz Netka.

Najważniejsze z naszego punktu wodzenia jest to, że w roku 2021 operowali wszyscy najważniejsi przewoźnicy, którzy pracowali u nas przed pandemią. To jest dla nas kluczowe, że udało się nam utrzymać zarówno przewoźników niskokosztowych jak i tradycyjnych – tych, którzy tworzą nasz biznes. Nie odszedł żaden wielki gracz.

Obsłużyliśmy 2 150 000 pasażerów, co stanowi 26-procentowy wzrost w porównaniu z osiągnięciami w 2020 roku. Z jednej strony można by się cieszyć, że szorowanie po dnie mamy już za sobą. Bo tak jak widzicie państwo, w roku 2020 było tych pasażerów 1 700 000. Ale pamiętajmy, to jest tylko 40 procent tej liczby pasażerów, których odprawialiśmy przed pandemią. Dzisiaj my, ale także pozostałe lotniska europejskie, są mniej więcej na takim poziomie: odprawiamy 40 procent tego ruchu, który był przed pandemią – powiedział prezes Tomasz Kloskowski.

Sprawozdanie dla mediów PLG

Źródło: PLG – Port Lotniczy Gdańsk

2020 rok wydawał się najgorszy, pandemiczny. W pierwsze trzy miesiące pasażerowie podróżowali w wyjątkowy sposób w szczycie koniunktury, tak, jak w 2019 roku. Później mamy 3 miesiące całkowitego zamknięcia ruchu lotniczego, a w wakacje już na poziomie 150 000 – 200 000 pasażerów miesięcznie i jesień była spokojniejsza.

Teraz zobaczcie państwo, co się działo w roku 2021 – wskazywał Tomasz Kloskowski. Można powiedzieć, że praktycznie pierwsze sześć miesięcy myśmy stali i czekali. Prawdziwe latanie rozpoczęło się od lipca, czyli od miesięcy wakacyjnych i trwało zimą. Ale co jest jeszcze istotne i co wpłynęło na nasze wyniki finansowe – w roku 2020 mieliśmy tarcze finansowe, z których wszyscy korzystaliśmy. Port Lotniczy Gdańsk w 2020 roku skorzystał z tarcz w wysokości 17,5 mln złotych. W 2021 już nie było tarcz. Myśmy skorzystali z dofinansowań rządowych w wysokości około 3 milionów złotych. To jest ta różnica, którą zobaczymy w wynikach finansowych.

Jeśli chodzi o proporcje ruchu krajowego do zagranicznego – nic się nie zmieniło. Dalej te połączenia, które są w ruchu krajowym, czyli do Warszawy, Krakowa, Wrocławia, Lublina, dalej generują nam około 9 procent naszego ruchu i tak, jak widać, to jest sytuacja stabilna i ona się nie zmienia.

Najpopularniejsze kierunki

Fot. Kazimierz Netka.

Tak jak słynęliśmy tak dalej słyniemy i co nas cieszy, na pierwszym miejscu jest Oslo, które nawet prześcignęło Londyn, będący zawsze pierwszym kierunkiem wyboru, co pokazuje, że Gdańsk cały czas stoi Skandynawią. Oczywiście jest to Skandynawia, do której podróżują nasi rodacy, czyli mieszkańcy bądź innych regionów, którzy przez Gdańsk latają do Norwegii, generalnie do całej Skandynawii. Natomiast, jak widać, wszędzie na ulicach i na lotnisku: turystów zagranicznych nie ma, albo są w tak niewielkiej liczbie. Na razie nie widzimy w ogóle wpływu tego zjawiska na nasz ruch turystyczny. Jeżeli w ogóle spojrzymy na miasta – to głównie liczą się huby (duże lotniska przesiadkowe). Latanie odbywa się głównie przez huby – takie pierwsze punkty wyboru, co charakteryzuje nasz port lotniczy i to jest akurat dobre rozwiązanie.

Z ciekawostek: Kijów jest bardzo wysoko jeśli chodzi o liczbę pasażerów z Gdańska i z powrotem, co jest związane oczywiście z liczbą podróżujących do nas w jedną i drugą stronę mieszkańców Ukrainy. W poprzednich latach ludzie ci jeździli bardzo często autobusami, samochodami. To się zmienia. Podróże lotnicze stały się przystępne. Myślę, że to jest takie zjawisko jak z pierwszą naszą falą emigracji do Wielkiej Brytanii: na początku jeździliśmy autobusami, później przyszły tanie linie i zaczęliśmy latać. Dokładnie ten schemat się powtarza, jeśli chodzi o cały wschód. W tym wypadku Ukraina jest rynkiem numer 1 – stwierdził Tomasz Kloskowski.

KLM – wygrał na pandemii

Bardzo nas cieszy też Kraków, jako połączenie krajowe: dosyć duże obłożenie, oczywiście nie tylko dzięki LOTowi ale też dzięki Ryanowi – tanim połączeniom północ – południe. To też daje jakiś sygnał przewoźnikom, że połączenia północ – południe w kraju, mają sens.

Fot. Kazimierz Netka.

Charakterystyczne zjawisko na rynku przewoźników: przez lata Wizzair miał u nas dominującą pozycję, miał ponad 50 procent udziału w rynku i to się zmieniło w roku 2021. Przewaga Wizzair nad Ryanair jest bardzo mała i gdybyśmy pokusili się o podsumowanie tego roku, to 2021 był dla Ryanaira wśród linii niskokosztowych najlepszy ze względu na ich bardzo mocną ekspansywną politykę. Uruchamiali dosyć dużo połączeń, latali bardzo często i zabrali rynek Wizzairowi.

Jeśli chodzi o przewoźników tradycyjnych, nie ma co ukrywać, jest jeden wielki wygrany tej pandemii: KLM, który rośnie, w niektórych miesiącach obsługiwał więcej pasażerów niż w 2019 czyli przed pandemią, czyli w tym szczycie koniunktury. KLM był najbardziej dostępną linią podczas całej pandemii, gdy Lufthansa przestała latać, gdy inne linie sieciowe przestały latać, KLM zawsze zapewniał połączenia Gdańska z Europą i ze światem . To jest efekt taki, że przewoźnicy dzisiaj różne strategie pokazują. Jedni są bardzo ekspansywni – to bardzo dużo kosztuje, bo dzisiaj pasażerów nie ma, natomiast zdobywa się rynek. KLM pokazuje przykład Gdańska jako jeden ze swoich najlepszych punktów w całej siatce połączeń. KLM nie dostał tych pasażerów z nieba. On zabrał Lufthansie, zabrał SAS-owi, zabrał LOT-owi. Tak to działa dzisiaj – mówił prezes Tomasz Kloskowski.

W ciągu 2 lat odrobimy straty

Split – podział – na przewoźników niskokosztowych i tradycyjnych na gdańskim lotnisku dalej jest stabilny. Mamy 20-procentowy udział tradycyjnych, 80-procentowy niskokosztowych To jest całkiem „zdrowe”.

Fot. Kazimierz Netka.

Pasażerowie nieregularni – to czarterowi. Prawie 200-procentowy wzrost w porównaniu z najgorszym rokiem pandemicznym 2020. To jest tylko połowa tego, co latało przed pandemią i pokazuje – mówimy o nas samych, mieszkańcach regionu i ościennych – naszą skłonność do podróżowania. Ta skłonność jest o wiele większa niż innych pasażerów, co bardzo dobrze rokuje i co mówi o tym, że gdy zostaną zniesione ograniczenia w ruchu lotniczym, to w ciągu 1 roku – dwóch wrócimy do poziomu sprzed pandemii – przewiduje prezes Tomasz Kloskowski. Natomiast te ograniczenia dalej są problemem.

Kierunki czarterowe w 2021: Turcja Grecja, Egipt i tu się nic nie zmienia od kilku lat, gdy zamachy terrorystyczne w krajach islamskich, w Tunezji się skończyły, to wraca do normalnego rytmu. Nie spodziewamy się większych zmian w najbliższym czasie – ocenia prezes Tomasz Kloskowski.

Fot. Kazimierz Netka.

Liczba operacji lotniczych – nie wygląda tak samo jak liczba pasażerów. Zwróćmy uwagę, że mamy 30 000 operacji lotniczych, to jest wzrost o 15 procent w stosunku do roku pandemicznego 2020. W pasażerach: 40 procent tego co mieliśmy przed pandemią, ale w operacjach 60 procent. Efekt tego jest taki, że współczynniki wykorzystania miejsc w samolocie spadły dramatycznie, bo z 80 do 60 procent co oznacza, że więcej miejsc pustych jest w samolotach, czyli przewoźnicy mają większe straty. Natomiast, mimo że generują straty, to i tak latają, żeby cały czas zapewnić możliwość podróżowania dla wszystkich pasażerów. Z drugiej strony – nie mają innego wyjścia. Tak wygląda dzisiaj sytuacja, bo gdyby przewoźnik ograniczył się tylko do lotów rentownych, to byśmy tych lotów w ogóle nie mieli.

Cargo – jak koło ratunkowe

Fot. Kazimierz Netka.

Perełka, wisienka na torcie, jeśli chodzi o rok 2021 – to cargo. W transporcie morskim nastąpiły pęknięcia w łańcuchach dostaw, jakieś turbulencje i wielu klientów przerzuciło się na transport lotniczy. Z kolei przewoźnicy, którzy w ruchu pasażerskim, nie mieli sukcesów bądź nie mieli pasażerów, też bardzo chętnie przeszli w ruch związany z ruchem ładunków. To dalej nie są duże liczby, bo jeśli mówimy o ruchu na poziomie 9 000 ton, to nie jest nic wielkiego. Natomiast tutaj trzeba sobie jasno powiedzieć, że ten ruch generują firmy kurierskie, czyli FedEx, DHL, które u nas bardzo mocno operują i to jest dla nas kierunek na przyszłość – przewiduje prezes Tomasz Kloskowski: W dalszym ciągu będziemy rozwijać tę nogę naszej działalności. Rozmawiamy już z jednym z operatorów na temat zwiększenia jego bytności na lotnisku, czyli zbudowania kolejnego terminalu dla potrzeb tej firmy kurierskiej. Tu widać ewidentnie, że ruch ładunków zwiększył się w całej branży lotniczej.

Jak te wszystkie zjawiska zaskutkowały finansowo?

W związku z tym, że ruch lotniczy wzrósł, przychody ze sprzedaży wzrosły. Dalej jesteśmy na poziomie 100 mln rocznie, a w szczycie mieliśmy 200 milionów, czyli to jest 50 procent naszych przychodów ze sprzedaży. Wynik na sprzedaży dalej jest deficytowy. Wypracowaliśmy w 2021 roku 14,5 miliona straty na sprzedaży. Co jest pocieszające – ta strata się zmniejsza. Myślę, że szorowanie po dnie mamy już za sobą, że już gorzej być nie może niż było. Natomiast dalej jeszcze – przypomnę, że wskutek pandemii, z firmy rentownej, wypracowującej ponad 50 milionów zysku na sprzedaży, spadliśmy teraz do minus 15 straty netto na sprzedaży.

Fot. Kazimierz Netka.

Wynik finansowy jest inny, ponieważ jest obarczony tarczami, o których mówiłem. W roku 2020 mieliśmy tylko 19 000 straty, ale mieliśmy ponad 16 mln z tarcz. w tym roku mieliśmy tylko ponad 3 mln z tarcz, w związku z tym wynik jest gorszy. Udało się i tak wypracować bardzo dobry wynik, ale mamy stratę netto na poziomie prawie 3 mln złotych.

Fot. Kazimierz Netka.

EBITDA, czyli nasza zdolność generowania wyniku gotówki, czyli takiej pokazującej jak stoimy finansowo i jakie mamy możliwości finansowania inwestycji i naszej działalności: ta EBITDA od lat spada, natomiast ten spadek jest mniej dynamiczny i myślę, że to jest już dno, jeśli chodzi o to, co mogliśmy osiągnąć. Myślę, że teraz już będzie tylko lepiej. Dalej jest to poziom 35 milionów, tak że dalej pozwala nam finansować nasze procesy inwestycyjne, które rozpoczęliśmy.

Najważniejsze wydarzenia z 2021 roku

Fot. Kazimierz Netka.

Od stycznia mamy najnowszy w Polsce system ILS, mający parametry nawet lepsze niż warszawskie Okęcie. Żadna operacja nie została odwołana z powodu mgły, złych warunków atmosferycznych w roku 2021. To jest ten efekt, który chcieliśmy osiągnąć i to się nam udało. Z jednej strony dajemy stabilność pasażerom. Naprawdę tych odwołań w roku 2021 było raptem 15 sztuk z różnych względów: technicznych, uprawnień załogi – na 30 000 operacji. Myślę, że wynik jest rewelacyjny i będziemy go trzymać dalej – zapewniał Tomasz Kloskowski.

W maju cieszyliśmy się, że Lufthansa do nas wróciła, że zaczęła otwierać połączenia. LOT otworzył bardzo fajne połączenie do Lublina. Przed wojną połączenie do Lublina było z największym wskaźnikiem wykorzystania samolotów w całej naszej siatce połączeń. To są oczywiście kwestie sezonowości. Bo to połączenie było otwarte w lecie i wiadomo, każdy chce lecieć nad morze, więc każde połączenie, uruchomione w lecie do Gdańska, będzie bardzo fajne i bardzo rentowne.

Udało się w maju obsłużyć finał Ligi Europy. To było dla nas bardzo ważne wydarzenie, pamiętacie Państwo, że wtedy pracowały równolegle dwa terminale, bo musieliśmy oddzielić kibiców Villa Real do kibiców Manchesteru United. W związku z tym było to dodatkowe wydarzenie logistyczne. Myślę, że było to łabędzim śpiewem terminalu numer 1, bo za chwilę uruchomimy terminal 2 i już tę jedynkę będziemy powoli zamykać, i będzie ona służyła tylko do takich eventów i mam nadzieję, że będzie ich więcej w przyszłości.

Fot. Kazimierz Netka.

W czerwcu Wizzair otwierał nam greckie wakacje, czyli słoneczne połączenia, tylko jeżeli patrzymy na połączenia w roku 2021 i teraz, to ja bym zalecał byśmy czekali na polepszenie się warunków epidemicznych. Dzisiaj przewoźnicy reagują nerwowo. Jeśli jakiś kraj wprowadza ograniczenia, to automatycznie kasują te połączenia z systemów rezerwacyjnych. I odwrotnie, jeśli jakiś kraj kończy z ograniczeniami, to wprowadzają znowu połączenia do obrotu. W związku z tym nie przywiązujmy się do siatki połączeń, która jest akurat w tym monecie. Pierwszy kwartał trzeba będzie przetrwać epidemicznie pod kątem uruchamiania połączeń. Co zaskutkuje na ten rok, to się stanie w II kwartale, od sezonu letniego. Zobaczymy, jak ta sytuacja będzie się rozwijała; nie zależy to tylko mod nas, ale w ogóle od innych krajów, które będą się otwierały lub zamykały na połączenia lotnicze – powiedział Tomasz Kloskowski.

Trzy rzeczy, które nam się udały w roku 2021:

1. Proces inwestycyjny, który był realizowany. Jest wiele aspektów tego procesu, widzę w nim wiele pozytywów. Gdy wybuchła pandemia, były rozpoczęte: rozbudowa terminalu pasażerskiego; budowa pierwszego biurowca Alpha – z Airport City Gdańsk; hangar dla samolotów general aviation.

2. Było takie pytanie, czy nie powinniśmy zatrzymać tych inwestycji. Gdybyśmy je zatrzymali w trakcie budowy, to byśmy na pewno ponieśli koszty. Wykonawca by nam udowodnił, że już zgromadził materiały i wszystkie zasoby na te budowy; trzeba by zapłacić 100 procent. Później za rok, dwa gdybyśmy odblokowali te inwestycje, musielibyśmy dodatkowo pokryć koszty, bo drugi wykonawca by powiedział: wszystko źle zrobione i musimy wszystko od nowa wybudować.

3. Doszedł jeszcze jeden czynnik, którego nie przewidywaliśmy. Ta zwyżka na rynku budowlanym która miała miejsce myślę, że 20 – 30 procent, pozwoliło nam zaoszczędzić na inwestycjach, bo one były kontraktowane przed tym, co się stało na rynku budowlanym w pandemii. W związku z tym, można powiedzieć, że bardzo dobrze wyszliśmy finansowo na rozpoczęciu tego procesu inwestycyjnego przed pandemią. Myślę, że druga fundamentalna rzecz, że pasażerowie znakomicie wyszli na tym, żeśmy te inwestycje realizowali, gdy pasażerów było mało; zwłaszcza, jeśli chodzi o rozbudowę terminala pasażerskiego. Skoro te inwestycje robiliśmy przy 40-procentach pasażerów, ja sobie nie wyobrażam jak mielibyśmy ją przeprowadzić na 100 procentach ruchu pasażerskiego. Tam są roboty w istniejącej części terminala i rozpoczynają się nowe prace – to byłoby niewykonalne przy pełnym ruchu pasażerów. Generalnie finalizując to: biurowiec Alpha jest zakończony. Za dwa tygodnie otwieramy część pirsu i będziemy przez tę nową część przepuszczać pasażerów z przylotów, po to, żeby modernizować część istniejącą. Generalnie planujemy otwarcie pirsu na przełomie czerwca i lipca i to jest najistotniejsze w tym procesie inwestycyjnym.

Fot. Kazimierz Netka.

Jeśli chodzi o hangar general aviation – z naszego punktu widzenia – lotniskowego – wszystkie prace wykonaliśmy, bo tam jest partnerstwo publiczno – prywatne, w którym my wykonujemy płyty postojowe i drogę kołowania, a prywatna firma wykonuje hangar, ale jeszcze nie uzyskała pozwolenia na użytkowanie więc czekamy; część lotniskowa jest w 100 procentach wykonana.

Zalecenia WHO

Kończąc, myślę, że szukajmy zawsze pozytywów. Chyba takim pozytywem jest najnowszy komunikat Światowej Organizacji Zdrowia WHO, który został niedawno ogłoszony. WHO zaleca wszystkim rządom nieograniczanie podróży jakichkolwiek, bo to nic nie daje. WHO zaleca rządom żeby skupiły się na testowaniu, szczepieniu, maseczkach, dystansie społecznym, a nie na wprowadzeniu ograniczeń w podróżowaniu. Dlaczego? Ponieważ ostatni ten wariant omikron pokazał, że to jest bez sensu. W dzisiejszym świecie powiązań, nie da się wyizolować ani żadnego państwa, ani grupy państw w taki sposób, by wirus do nich nie przeniknął. To jest optymistyczna rzecz, którą chciałbym zakończyć. Mam nadzieję, że rządy wszystkich Państw posłuchają Światowej Organizacji Zdrowia i dlatego w przyszłym roku będę miał o wiele lepsze, radośniejsze informacje dla wszystkich – powiedział na zakończenie Tomasz Kloskowski – prezes zarządu Portu Lotniczego Gdańsk.

Szczegóły, dotyczące 2021 roku w Porcie Lotniczym Gdańsk im. Lecha Wałęsy, zawiera informacja, którą przekazała nam Agnieszka Michajłow – rzecznik prasowy Portu Lotniczego w Gdańsku:

Ponad 2 miliony pasażerów na gdańskim lotnisku w 2021

W 2021 roku Port Lotniczy Gdańsk odwiedziło o 25% więcej podróżnych niż rok wcześniej. W przewozach towarów nastąpił wzrost o 30%. Powoli pniemy się do góry!

Tomasz Kloskowski Prezes Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy na konferencji prasowej 21 stycznia 2022 podsumował liczbę pasażerów podróżujących przez gdańskie lotnisko w 2021 roku, liczbę startów i lądowań, wagę przewiezionych drogą lotniczą towarów oraz wyniki finansowe spółki.

W roku 2021 gościliśmy w Gdańsku 2 154 563 pasażerów, czyli o 25,9% więcej niż w także dotkniętym pandemią roku 2020. Do rekordowego roku 2019, kiedy mieliśmy prawie 5,4 mln pasażerów, brakuje nam jeszcze 59,9%.

„2021 był dla nas trudniejszym rokiem niż 2020. W pierwszym kwartale ruch lotniczy znacznie spadł. Branża wciąż doświadcza negatywnych skutków pandemii koronawirusa. Pojawiają się nowe mutacje wirusa, pociągające za sobą wzrosty zakażeń, zachorowań i zgonów. Często zmieniają się przepisy kowidowe, które nie są jasne dla pasażerów. Część podróżnych wciąż obawia się latać. Jest na szczęście spora grupa, która podróżuje i dzięki niej widzimy poprawiające się wyniki w 2021 roku na naszym lotnisku, szczególnie w zakresie przychodów i wyniku ze sprzedaży. Wzrósł ruch pasażerski, ale także wzrosło zainteresowanie transportem lotniczych towarów, firmy kurierskie rozwijają się i zarabiają w pandemii” – podsumował Tomasz Kloskowski Prezes Portu Lotniczego Gdańsk im. Lecha Wałęsy.

Fot. Kazimierz Netka.

W 2021 roku z gdańskiego lotniska najwięcej osób podróżowało w miesiącach od lipca do października, natomiast najmniej było ich w lutym. Najpopularniejsze kierunki, które wybierali podróżni to Oslo, Londyn i Amsterdam. Na dalszych miejscach znalazły się: Sztokholm, Kijów i Kraków.

Letnia siatka 2021 roku to 93 połączenia, do 23 państw, na 77 lotnisk, w tym na 6 lotnisk w Polsce, realizowanych przez 10 przewoźników: Wizz Air, Ryanair, LOT, SAS, KLM, Lufthansa, Eurowings, Finnair, SWISS i Norwegian. W siatce zimowej, ogłoszonej pod koniec października 2021, było 69 połączeń.

Fot. Kazimierz Netka.

Mimo kolejnego trudnego pandemicznego roku linie lotnicze uruchomiły w 2021 wiele nowych połączeń z Gdańska. Wizz Air wystartował w grudniu do Narwiku, a latem latał do Malagi, Splitu, Burgas oraz na Santorini, Kretę i Mykonos. Ryanair uruchomił w wakacje nowe kierunki takie jak Zadar, Kretę, Korfu i Santorini, a jesienią zainaugurował loty do Walencji. Od ubiegłego roku samoloty Ryanair latają do stolicy Szwecji, na lotnisko Sztokholm-Arlanda, do Paryża-Beauvais oraz do Billund. Polskie Linie Lotnicze LOT otworzyły nowe połączenie z Gdańska do Lublina, a latem kursowały na Kos.

„Cieszy nas nieustające zainteresowanie linii lotniczych połączeniami do Gdańska. Pojawienie się w 2021 roku zupełnie nowych kierunków świadczy o tym, że jako region jesteśmy dobrym rynkiem turystycznym i biznesowym, a jako port lotniczy wiarygodnym kontrahentem. Mamy nadzieję, że linie nadal będą rozwijały siatkę połączeń z Gdańska, a zawieszone kierunki szybko powrócą. Wierzymy, że wzrost opłat, który zafundował przewoźnikom polski rząd, nie zrazi ich do operowania w Polsce, a ceny biletów dla pasażerów nie wzrosną drastycznie” – powiedział Tomasz Kloskowski.

W lotach czarterowych, realizowanych z Gdańska w 2021 roku na zlecenie touroperatorów i biur podroży, najwięcej pasażerów podróżowało do Turcji, Grecji i Egiptu. Rzadziej, ale wybierali też Bułgarię, Albanię i Hiszpanię.

Rok 2021 był lepszy o 14,6% od 2020 w łącznej liczbie startów i lądowań w Gdańsku. Zanotowaliśmy 29 298 operacji lotniczych (o 40,1% mniej niż w 2019).

Lepsze o 30% niż w 2020 roku, a także najlepsze w historii gdańskiego lotniska, są wyniki cargo. W 2021 przez Port Lotniczy Gdańsk przetransportowano 9 171 ton towarów i przesyłek pocztowych. Wzrost jest skokowy, bo wcześniej wyniki w cargo poprawiały się od kilku do kilkunastu procent rocznie.

Za rok 2021 strata netto wstępnie wyniosła -2 701 000 złotych. Dla porównania w 2020 roku mieliśmy stratę -19 000 złotych, a w rekordowym 2019 roku zanotowaliśmy zysk w wysokości aż 48 047 639 zł.

Za 2021 rok mamy stratę na sprzedaży w wysokości -14 544 000 złotych. W 2020 roku była większa, wynosiła -28 164 000 zł, a w dobrym dla nas roku 2019 mieliśmy zysk ze sprzedaży w kwocie 50 749 192 zł.

„Niestety pod względem ekonomiczno-finansowym 2021 rok był jeszcze gorszy niż pandemiczny rok 2020. Spowodowane jest to faktem, że w pandemicznym 2020 roku wszyscy korzystaliśmy z rządowych tarcz osłonowych, które chociaż w części rekompensowały ponoszone straty. W roku 2021, jak wszyscy wiemy, tarcz już nie było. Wszystkie lotniska w Polsce i na świecie oraz linie lotnicze notują straty. Branża jest nadal w głębokim kryzysie” – podsumowuje Tomasz Kloskowski.

W 2021 roku wzrosły przychody Portu Lotniczego Gdańsk ze strefy Premium na lotnisku. Aż o ponad 100% więcej zarobiliśmy w salonie VIP, gdzie pasażerowie m.in. korzystają z szybkiej odprawy i kontroli bezpieczeństwa oraz oczekują na lot w komfortowych warunkach w formule „all inclusive” – poinformowała Agnieszka Michajłow – rzecznik prasowy Portu Lotniczego w Gdańsku.

Port Lotniczy w Gdańsku współpracuje z Morskim Portem Gdańsk. Prezes Tomasz Kloskowski, mówiąc o tym współdziałaniu, wskazał, że gdy spojrzymy na nasz region uważam, zobaczymy, że mamy kilka silników: Port Morski, Port Lotniczy, Centrum Targowe czyli Międzynarodowe Targi Gdańskie, Grupę LOTOS. Mocno kibicuje każdemu z nich – powiedział prezes Tomasz Kloskowski. Jeśli każdy z nich będzie się rozwijać, to naprawdę bardzo szybko wrócimy na ścieżkę wzrostu. Spojrzeliśmy teraz na wyniki Zarządu Morskiego Portu Gdańsk; DCT też ogłosił wyniki; one są bardzo dobre. Nie ukrywam, że idziemy w tej współpracy dalej, bo teraz będziemy tworzyć takie rozwiązania, by złagodzić niedobór fachowców na rynku pracy. W związku z tym będziemy z Portem Morskim i z innymi firmami wiodącymi w regionie wchodzić w takie przedsięwzięcia, w których będziemy sobie kształcić przyszłych pracowników.

Kazimierz Netka

Czytaj również na portalu: Pulsarowy.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.