Powstała Medialna Akademia Własności Intelektualnej. Stworzył ją Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej. Pierwszy wykład odbył się 6 listopada 2020 roku. Potrzebujemy bowiem więcej wiedzy na temat ochrony wynalazczości. Nasze ambicje sięgają gwiazd, czego dowodem jest zegar pulsarowy skonstruowany w Gdańsku. Nie potrafimy tego wykorzystać

Źródła ilustracji: Prezentacja pokazana podczas Akademii.

Wynalazczość ceniona jest od starożytności, a prawo patentowe powstało już w średniowieczu

W Gdańsku, blisko 10 lat temu, powstał zegar pulsarowy – unikatowy prototyp – zbiór wynalazków. Zegar sięgał daleko w Kosmos, bo aż gwiazd pulsarów, oddalonych od Ziemi tysiące lat świetlnych. Na podstawie sygnałów z pulsarów gdański zegar mógł wskazywać najdokładniejszy na świecie, czas. Niestety, owo unikatowe, pionierskie urządzenie, nie może się rozwijać Zabrakło pieniędzy. Ostatnio twórcy tego zegara wydawali własne środki na konserwację i eksploatację zegara pulsarowego.

Skonstruowanie i posiadanie takiego „kosmicznego” aparatu, może Polsce przynieść nie tylko sławę, ale też konkretne korzyści materialne: twórcom o krajowi.

Dlaczego Polska traci prototyp, którego w świecie nikt nie posiada? Może dlatego, że gdański zegar pulsarowy przynosi komuś wstyd bo zaczął powstawać w garażu, a obecnie znajduje się w Kościele pw. Św. Katarzyny; w Muzeum Nauki Gdańskiej. Może politycy uznali, że nie ma czym się chwalić…

A może dlatego, że słabo znamy przepisy dotyczące ochrony wynalazków, praw własności intelektualnej w tym przemysłowej i nie wiemy, jakie to ma znaczenie dla nauki oraz gospodarki?

Lukę wiedzy Polaków na temat wynalazczości próbuje zapełnić wiadomościami Urząd Patentowy Rzeczypospolitej Polskiej (UPRP). W piątek, 6 listopada 2020 roku, polski Urząd Patentowy rozpoczął cykl wykładów w ramach utworzonej właśnie w UPRP Medialnej Akademii Własności Intelektualnej. Do udziału (zdalnego, ze względu na pandemię w Akademii UPRP zachęcił dziennikarzy i przedstawicieli mediów.

Jeśli chcesz wiedzieć, jak nie naruszać czyjejś własności intelektualnej w swojej pracy dziennikarskiej oraz zostać ekspertem w pisaniu o własności intelektualnej, w tym przemysłowej, zgłoś się na szkolenie UPRP – zachęcali organizatorzy. Podczas spotkania możesz uzyskać praktyczne wskazówki i fachową wiedzę o tym jak w przystępny sposób pisać o tematach trudnych, ale jednocześnie ważnych dla społeczeństwa i gospodarki. W szkoleniu będzie brana pod uwagę specyfika twórców (redakcja, uczelnia, firma, freelancerzy, osoby indywidualne) oraz właścicieli praw, podstawy prawa autorskiego i praw pokrewnych oraz prawa własności przemysłowej, zagadnienia legislacyjne, gospodarcze, ale także związane z systemem wyspecjalizowanego sądownictwa czy ścigania naruszeń. Omówione zostaną również najważniejsze obszary wsparcia, np. dla przedsiębiorców, twórców czy młodzieży.

Skorzystaliśmy z tego zaproszenia. Poniżej – zapisy zagadnień poruszonych w trakcie pierwszego spotkania z cyklu Medialna Akademia Własności Intelektualnej. Warto podkreślić, że w przygotowaniu tego wydarzenia uczestniczyli m.in. dr Piotr Zakrzewski – zastępca prezesa UPRP, Joanna Kupka – zastępca dyrektora ds. promocji i innowacji w tym Urzędzie, Piotr Brylski – radca prezesa ds. komunikacji UPRP oraz Adam Taukert – rzecznik prasowy UPRP.

Szkolenie 6 listopada obejmowało m.in. następujące zagadnienia: Dlaczego własność intelektualna to atrakcyjny temat dla dziennikarzy? O jej znaczeniu w XXI w., a także o najnowszych zmianach w systemie prawnym. Jak korzystać, by nie naruszać – praktyczne aspekty ochrony własności intelektualnej w pracy dziennikarza.

Wykłady prowadził wiceprezes dr Piotr Zakrzewski.

Kto może mieć prawa autorskie do dzieła? Czy posiadaczem takich praw może być małpa, która zrobiła sobie „selfie” aparatem pozostawionym przez człowieka? – to był pierwszy problem, nad którym zastanawiali się słuchacze. Okazuje się, że prawa takie przysługują tylko osobie, człowiekowi. W tym przypadku makak nie może dochodzić roszczeń w razie gdyby ktoś posługiwał się zrobioną przez niego fotografią, nie podając nazwiska, nazwy twórcy. Nie wszyscy się z tym zgadzają. Wszak zwierzęta też są mieszkańcami naszego globu, więc dlaczego mają mieć mniejsze prawa niż mają ludzie?

Okazuje się że w przypadku dzieł natury, prawo autorskie nie powstają. Dlaczego więc prawa autorskiego do fotografii małpy nie można nadać właścicielowi aparatu? liczy się faktyczny twórca dzieła, a on człowiekiem nie jest. Można też zastanowić się czy urządzeniu, które wykonało owo zdjęcie, prawa autorskie się należą. I tu wyłania się problem ze sztuczną inteligencją – czy ona będzie mogła uzyskiwać status właściciela praw przysługujących autorom – ludziom? We współcześnie obowiązujących przepisach takiej możliwości nie widać.

Wiele problemów wyjaśniała prezentacja przedstawiona przez pana prezesa Piotra Zakrzewskiego. Poniżej pokazujemy niektóre slajdy, zarejestrowane przez nas podczas wykładu:

Za tydzień – kolejne zajęcia w ramach Medialnej Akademii Własności Intelektualnej UPRP. Wykład poprowadzi Adam Taukert – rzecznik prasowy UPRP. Poruszone zostaną następujące zagadnienia: nieopatentowany wynalazek kaczki dziennikarskiej, czyli przegląd najciekawszych spraw rzecznika prasowego UPRP; Źródła pracy dla dziennikarza – przegląd tematów i zjawisk z obszaru ochrony własności intelektualnej.

Źródła ilustracji: Prezentacja pokazana podczas Medialnej Akademii Własności Intelektualnej.

Kazimierz Netka

Czytaj również na portalu: Pulsarowy.pl

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.