Rozpoczęło się V Światowe Święto Gdańszczan. Stolica województwa pomorskiego upamiętnia najwybitniejszych swych obywateli z przeszłości i teraźniejszości, a każdy może w tych wydarzeniach uczestniczyć. Uroczystości potrwają do niedzieli włącznie.

Fot. Kazimierz Netka.

Ojczyzna wszystkich tych, którzy czują się gdańszczanami.

Gdańsk jest miastem unikatowym na skalę świata. Ze względu na swą przeszłość, dokonania dla innych miast i narodów na naszym globie, ale jest też niezwykłym pod względem historii i losów jego mieszkańców. Jest miastem stworzonym przez międzynarodowe społeczności i miastem dla wszystkich obywateli Ziemi. A otwarciu Gdańska dla wszystkich Ziemian służą Światowe Zjazdy Gdańszczan, organizowane co 4 lata od 2002 roku począwszy – z inicjatywy obecnego prezydenta Gdańska – Pawła Adamowicza.

 

Fot. Kazimierz Netka

Oficjalne obchody V Światowego Zjazdu Gdańszczan zaczęły się o godzinie 13, w piątek, 6 lipca 2018 roku. Inauguracja odbyła się w Teatrze Wybrzeże, a gości wchodzących do gmachu tego teatru witały koncertowe wystąpienia Mieszczanek Gdańskich, działających prze Klubie Seniora „Motława”. Wewnątrz Teatru Wybrzeże, obchody V Światowego Zjazdy Gdańszczan zainaugurowano Fanfarą Gdańską, skomponowaną przez Krzysztofa Pendereckiego – na zamówienie Europejskiego Centrum Solidarności.

 

Fot. Kazimierz Netka

– Drogie gdańszczanki, drodzy gdańszczanie, cieszę się, że przyjechaliście z różnych stron Polski Europy i świata – mówił do zgromadzonych prezydent Gdańska, Paweł Adamowicz. Gdańska rodzina raz na 4 lata powinna i chce się spotkać i dlatego bardzo serdecznie was witam w Teatrze Wybrzeże i życzę wspaniałych dni w Gdańsku. Witajcie w domu! – dodał.

Podczas poprzednich spotkań mówiliśmy wiele o fenomenie Gdańska – czym jest gdańskość, o tym, że jest on szczególną ojczyzną wszystkich, którzy czują się gdańszczanami bez względu na pochodzenie, wyznawaną religię czy przekonania polityczne. Rozmawialiśmy o trudnej historii naszego miasta i jego perspektywach w Europie. Tym razem będziemy mówić o gdańszczanach w XXI wieku, o tożsamości, o zmieniającej się Polsce i Europie. Tym największym albo powiem ostrożnie: jednym z największych jest moim zdaniem wzmocnienie gdańskości w tak gwałtownie zmieniającym się świecie, a więc tej miłości do miasta i dumy z jego dokonań, która wyróżnia naszą społeczność na tle mieszkańców innych miast.

 

Fot. Kazimierz Netka

Patrząc wstecz, na nasze zjazdowe rozmowy, debaty, wiem, że uczyniły one gdańską tożsamość bardziej gościnną. Bardziej otwartą na różnice, na wielość i nadziejowość z jej zmieniającymi się obrazami. Mówimy często: łączy nas Gdańsk. W tej deklaracji miłość do miasta idzie w parze z szacunkiem dla każdego mieszkańca. To jest patriotyzm wolnych obywateli – mówił prezydent Paweł Adamowicz.

Wasza obecność jest znakomitą okazją by kontynuować naszą rozmowę o Gdańsku jutra, Gdańsku przyszłości. Nasze dni będą obfitowały w wiele emocjonujących wydarzeń. W sobotę będziemy sobie robili wspólne zdjęcie gdańszczan. Już mamy dużą galerię tych zdjęć. To będzie piąte wspólne gdańszczan zdjęcie, ale będziemy też odsłaniali pierwszą tablicę z cyklu tablic poświęconych gdańszczanom z dawnych czasów. Odsłonimy tablicę poświęconą mojemu wielkiemu poprzednikowi, nie bezpośredniemu poprzednikowi, a mianowicie nadburmistrzowi Leopoldowi von Winterowi, który w XIX wieku przeprowadził Gdańsk z czasów zapóźnienia, zastoju, ku Gdańskowi nowoczesnemu. Cieszę się bardzo, że jego następcy prapraprawnukowie przyjechali do Gdańska i będą z nami jutro odsłaniali tablicę upamiętniającą tę wybitną postać. Nadburmistrz Leopold von Winter był pierwszym, który nie urodził się w Gdańsku, ale uczynił dla Gdańska bardzo wiele.

Ciesze się bardzo, że z nami będzie rodzina innego gdańszczanina – tym razem gdańskiego Żyda, Franka Meislera, który musiał uciekać z Gdańska przed nazistami w 19393 roku, tzw. kindertransportem i który zaprojektował pomnik znajdujący się przed dworcem kolejowym i upamiętnia exodus gdańskich Żydów.

 

Fot. Kazimierz Netka

Będziemy się spotykać, rozmawiać o naszym mieście.

Chcę przywołać kilka nazwisk osób, które nie mogą uczestniczyć w naszym zjeździe, dlatego, że umarły, a które zawsze były z nami fizycznie czy też duchowo przez te kolejne zjazdy.

Niedawno zmarła wyjątkowa gdańszczanka, lekarka, osoba szlachetna, pani Olga Krzyżanowska, członkini Szarych Szeregów czyli armii podziemia antyhitlerowskiego w czasie II wojny światowej, córka legendarnego dowódcy Armii Krajowej – podziemnej armii w czasie okupacji hitlerowskiej na obszarze Wileńszczyzny, lekarka, która wspierała strajkujących w Stoczni Gdańskiej imienia Lenina w 1980 roku w sierpniu i później, i która była pierwszą kobietą – wicemarszałkiem odrodzonego Sejmu polskiego po przemianach demokratycznych w 1989 roku.

Nie ma niestety wśród nas osoby, która przez pół wieku służyła Gdańskowi, która jak powiedziała, była adoptowanym gdańskim obywatelem, osoba, bez której trudno sobie wyobrazić współczesny otwarty Gdańsk, osoba bez której trudno sobie wyobrazić otwarty, miłosierny, empatyczny katolicyzm gdański, osoba bez której trudno sobie wyobrazić dramatycznie trudne momenty związane z przejściem Polski z komunizmu do demokracji w latach 80. XX wieku, a w szczególności w latach 1988 – 1989. Wiecie o kim mówię, o nieżyjącym księdzu arcybiskupie gdańskim Tadeuszu Gocłowskim, który zawsze było obecny na zjazdach gdańszczan; zawsze obecny na modlitwach na Cmentarzu Nieistniejących Cmentarzy; pomagał nam zrozumieć gdańskość i powiązać gdańskość z chrześcijaństwem i Europą.

 

Fot. Kazimierz Netka

Nie ma niestety wśród nas Martina Gerike – gdańszczanina żyjącego po wojnie w Niemczech, a który przybywał do Gdańska bardzo często z koleżankami i kolegami w ramach bractw ław Dworu Artusa i który łączył przestrzeń porozumienia między byłymi gdańszczanami niemieckimi a współczesnymi gdańszczanami Polakami Bardzo nam ciebie, Martinie, brakuje.

Nie ma wśród nas wreszcie innego gdańszczanina, może najbardziej znanego – laureata Literackiej Nagrody Nobla: Güntera Grassa, który przez swoje książki przeprowadził Gdańsk do światowej literatury i do światowego filmu.

 

Fot. Kazimierz Netka

Nie ma wśród nas przypomnianego przeze mnie Franka Meislera, który nie mogąc chodzić do senackich szkół w okresie Wolnego Miasta Gdańska, kontynuował naukę w szkole Macierzy Polskiej, a później na parę tygodni przed wybuchem II wojny światowej, jednym z ostatnich transportów wyjechał do Wielkiej Brytanii, dzięki temu uratował się, ale jego rodzice zginęli w holokauście. Frank Meisler świetnie mówił po angielsku, niemiecku po polsku i oprowadzał mnie, moich przyjaciół po Gdańsku i opowiadał, jak to było w latach 30. XX wieku. Frank Meisler żył w Tel Awiwie, na jego przedmieściach, bardzo kochał Gdańsk. Przed śmiercią powiedział do swojej rodziny: musicie przyjechać do mojego Gdańska i Jego rodzina też przyjechała na V Światowy Zjazd Gdańszczan i będziemy odsłaniali tablicę Jemu poświęconą.

Tych osób, które odeszły jest znacznie więcej. Przywołałem tylko niektóre osoby, symbolizujące byłych mieszkańców Gdańska i tych, którzy przybyli tu po wojnie, którzy pokochali ten cudowny fragment ziemi, globu pod Słońcem, którzy odcisnęli swe piętno i na współczesnym Gdańsku. Warto o nich pamiętać, bowiem wszyscy mamy świadomość, że nasze miasto Gdańsk to wspólnota przeszłych pokoleń, które przeminęły, pokoleń dzisiaj tu żyjących i tych, które przyjdą po nas.

 

Fot. Kazimierz Netka

Wierzymy w ciągłość wielości, wierzymy w pewną uniwersalność, jedność w różnorodności w pluraliźmie. Wierzymy głęboko że Gdańsk może być symbolem miasta, które jest gościnne, otwarte, które nikogo nie odrzuca, które wszystkich chce przytulić jak dobra matka, jak dobry ojciec i wierzymy, że taką Europę chcemy. Chcemy Europy miast otwartych na innych; gościnnych, empatycznych, włączających, dlatego my gdańszczanie uczymy się od innych, ale też chcemy czerpać z wielkiego skarbca dobrej przeszłości Gdańska; ale też chcemy czerpać ze smutnych doświadczeń Gdańska; tych tragicznych, czy może nawet tych, które może nas jeszcze dziś zawstydzają, bowiem wstyd i pamięć o tym, co nam nie wyszło, też może być dobrym budulcem dobrej przyszłości. Bo na tym polega prawda i na tym polega budowanie w prawdzie – powiedział Paweł Adamowicz – prezydent Gdańska. Drodzy przyjaciele cieszę się, że chcieliście przyjąć zaproszenie na V Światowy Zjazd Gdańszczan – podkreślił pan prezydent.

Kazimierz Netka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.