„Sadzimy las dla Niepodległej”. Po pierwszej wojnie światowej, Polska była niemal tak zniszczona, jak nasze lasy po nawałnicy 11 sierpnia 2017 roku. Teraz odnawiamy las po huraganie, czcząc jednocześnie 100-lecie odzyskania przez Polskę Niepodległości. Akcję tę zainaugurowano w Leśnictwie Dywan, w województwie pomorskim. Inicjatorami są leśnicy i harcerze.

Na zdjęciu: Las w Dywanie sadzili nie tylko harcerze, ale też inne ważne osoby… Fot. Kazimierz Netka.

Wielka, leśna inauguracja obchodów 100-lecia odzyskania Niepodległości – na terenach Leśnictwa Dywan, w Pomorskiem, w Nadleśnictwie Lipusz w Regionalnej Dyrekcji lasów Państwowych w Gdańsku. Harcerze i leśnicy połączyli swe siły dla dobra świątyni przyrody. Nie zabrakło osób duchownych oraz innych znamienitych osobistości, czyli wszystkich, którzy 21 sierpnia 2018 roku przejechali do Dywanu, by odnawiać zniszczone przez nawałnicę lasy.

Elita polskiej młodzieży pracowała przy odnowie zniszczonego lasu.

Około wiek temu, Polska rozpoczynała odbudowę swej państwowości. Wcześniej, nasze państwo było przez ponad 120 lat niszczone przez trzech zaborców. Tak długo wrogie mocarstwa pustoszymy dorobek Rzeczypospolitej. Minęło prawie 100 lat od powrotu Polski na mapę Europy. I znowu musimy nasze bogactwa odbudowywać. Tym razem chodzi o nasze lasy, zniszczone podczas ubiegłorocznej nawałnicy.

 

Fot. Kazimierz Netka

Tak się składa, że 100-lecie odzyskania Niepodległości w 1918 roku, uczczone zostało inauguracją wielkiej odbudowy naszego skarbu natury, jakim są lasy – częściowo zniszczone w sierpniu 2017 roku. W Leśnictwie Dywan zainaugurowano, 21 kwietnia 2018 roku, po raz pierwszy w kraju na tak wielką skalę, masową „rekonstrukcję” zniszczonych przez huragan lasów. W Pomorskiem, w Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku, w Nadleśnictwie Lipusz, w Leśnictwie Dywan do sadzenia drzewek zgłosiło się blisko 1000 osób – reprezentantów najróżniejszych środowisk.

W sadzenie drzew zaangażowali się i uczniowie, i dorośli. Nawet osoby, które przybyły do Dywanu z malutkimi dziećmi, chwyciły za łopaty, drzewka i zaczęły odnawiać naturę. To była pierwsza w skali kraju, tak wielka akcja.

 

Na zdjęciu: Siostry Franciszkanki z Orlika też pomagały przy odnawianiu lasu. Fot. Kazimierz Netka

Sobota, 21 kwietnia 2018 roku już od rana zapowiadała się jako piękny dzień. Wielu zapewne wybrało się wówczas na plażę, na piknik… Na teren Leśnictwa Dywan od rana przybywało coraz więcej młodzieży w harcerskich mundurach. To tak, jakby na „Dywanie” zorganizowano zlot harcerzy z całego województwa. Związek Harcerstwa Polskiego też w bieżącym roku obchodzi swój własny jubileusz: 100 lat istnienia, a uroczystości odbędą się latem na Wyspie Sobieszewskiej w Gdańsku. A Lasy Państwowe swój wiek istnienia będą celebrowały za kilka lat. Zalesianie w Dywanie można więc uznać za próbę generalną przygotowań do tych jubileuszów.

 

Fot. Kazimierz Netka

Harcerze gromadzą się na leśnej drodze, przed około 5 hektarami gruntu, na którym jeszcze rok temu rosły wspaniałe drzewa., a 11 sierpnia 2017 roku prawie wszystkie zostały powalone przez huragan.

 

Fot. Kazimierz Netka

Jak wtedy wyglądał las, 12 sierpnia – zobaczyć można było na obrzeżach przygotowanego do sadzenia drzewek, obszaru leśnego.

 

Fot. Kazimierz Netka

Jakby tego było mało, około dwa tygodnie temu, 8 kwietnia 2018 roku, na trenie położonego przez nawałnicę lasu, pojawił się ogień. Szybko pochłaniał wyschnięte, połamane sosny i inne drzewa, także młodnik. Do ratowania lasu trzeba było zaangażować nawet samolot. Z wstępnych ustaleń wynika, że przyczyną pożaru była nieostrożność człowieka – powiedziała nam Anna Kukier – rzecznik prasowy Nadleśnictwa Lipusz. Jak pogorzelisko wygląda teraz – harcerze mogli obejrzeć, prowadzeni na miejsce pożaru przez leśników. Pierwsi zgłosili się reprezentanci Hufca Słupsk. Za nimi poszli następni.

 

Fot. Kazimierz Netka

Godzina 10. Zaczyna się odprawa. Harcerze ustawiają się przed transparentem z napisem „Sadzimy las dla Niepodległej”. Jerzy Krefft – rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku, wspierany przez innych leśników i harcerzy, rozpoczyna ceremonię.

 

Fot. Kazimierz Netka

Zespół sygnalistów „Jantar” wykonuje utwór „Powitanie”. Potem – minutą ciszy zebrani oddają hołd dwom harcerkom, które straciły życie na obozie w Suszku, podczas nawałnicy z 11 na 12 sierpnia 2017 roku.

 

Fot. Kazimierz Netka

Odśpiewano Hymn Państwowy.

Gości powitał gospodarz terenu – Maciej Kostka – nadleśniczy Nadleśnictwa Lipusz.

Jesteśmy na terenie Leśnictwa Dywan, najbardziej zniszczonego podczas ubiegłorocznej sierpniowej nawałnicy, która przeszła przez tereny Borów Tucholskich – mówił, witając przybyłych, Maciej Kostka – nadleśniczy Nadleśnictwa Lipusz. W wyniku tej nawałnicy, spośród 23 tysięcy hektarów, jakie liczy Nadleśnictwo Lipusz, zniszczeniu, w różnym stopniu, uległo prawie 18 tysięcy hektarów. Były to drzewostany w różnym wieku i o różnym składzie gatunkowym. Nawałnica trwała niespełna pół godziny.

Zniszczenia widać dobrze z asfaltowej drogi, prowadzonej z miejscowości Dziemiany do śródleśnej osady Dywan. Tą droga na miejsce sadzenia lasu jechali wszyscy, którzy chcieli się do tej akcji odbudowy lasu i uczczenia 100-lecia odzyskania przez Polskę Niepodległości, przyłączyć.

 

Fot. Kazimierz Netka

Jak mówił nadleśniczy Maciej Kostka, ogrom zniszczeń jest tak duży, że do usuwania skutków nawałnicy Nadleśnictwo zatrudniło dodatkowo 30 pracowników. Do tej pory pozyskano około 48 tysięcy metrów sześciennych spośród 1,8 mln metrów sześciennych, które zniszczył huragan.

Teraz, na terenie Nadleśnictwa pracuje 35 zakładów usług leśnych zarówno z kraju, jak i z zagranicy. Wykorzystywanych jest ponad 30 harwesterów, które zwiększają bezpieczeństwo ludzi pracujących w lasach i przyśpieszają tempo usuwania zniszczeń. Wydobywane będą pozostałości drzewne, by przygotować glebę do sadzenia nowych drzew. Przewiduje się, że do usunięcia z terenu klęski w Nadleśnictwie Lipusz jest około 60 tysięcy metrów sześciennych pozostałości drzewnych.

 

Fot. Kazimierz Netka

W następnych latach, po uporządkowaniu powierzchni, odnawiane będą kolejne fragmenty zniszczonego lasu. Tam, gdzie natura będzie sprzyjać rozwojowi młodego pokolenia, będziemy wspierali odnowienia naturalne – mówił nadleśniczy Maciej Kostka. W miejscach, gdzie naturalne odnowienia nie będą możliwe, jak chociażby to dzisiejsze, gdzie będziemy sadzić drzewka; wykorzystamy sadzonki wyhodowane na szkółkach leśnych nadleśnictw RDLP w Gdańsku. Dziękuję wszystkim, którzy stawili się dzisiaj, aby z nami rozpocząć odnawianie naszych lasów. Dziękuję serdecznie! – powiedział nadleśniczy Maciej Kostka.

 

Fot. Kazimierz Netka

– Cieszę się, że współpracujemy z harcerzami – mówił Bartłomiej Obajtek – dyrektor Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku. Realizujemy razem wiele przedsięwzięć i w różnych zakresach. Udostępniamy teren harcerzom, turystom, ale też służymy innym wsparciem. Nasi oponenci twierdzą, że leśnicy tną las, żeby zarobić, a w rzeczywistości jest inaczej. Dla leśnika najważniejsze jest skrócenie fazy rozwoju lasu i tym nasza praca różni się od normalnych procesów w przyrodzie, że przyśpieszamy fazy. Gdybyśmy las pozostawili samemu sobie, to proces począwszy od rozpadu lasu, po jego mineralizację, trwałby setki lat. My te przemiany przyśpieszamy, pobierając drewno, które jest uniwersalnym materiałem; ma aż 30 tysięcy zastosowań. Najważniejsze, że to drewno trafia na polski rynek i nie tylko; daje pracę 330 000 osób. Dlatego, aspekt gospodarczy naszych działań jest olbrzymi, nie tylko środowiskowy.

 

Fot. Kazimierz Netka

Lasy mają duże znaczenie dla ochrony przyrody. Rezerwatów jest w nich 1281, zajmujących 123 000 hektarów. Jeśli chodzi o sieć Natura 2000, to średnio w Europie zajmuje ona 14 procent powierzchni, a w Polsce aż 20 procent, z tego w lasach państwowych zajmuje ona aż 38 procent, a liczba obszarów Natura 2000 w lasach państwowych sięga 1000.

Jeśli chodzi o użytki ekologiczne to mamy ich prawie 9000, stanowisk dokumentacyjnych ponad 100, zespołów przyrodniczo – krajobrazowych 136, i – co dla nas najważniejsze – stref ochrony gatunków podlegających ochronie jest aż 3500. Oprócz tego są lasy referencyjne, drzewostany nasienne. Uważam, że Lasy Państwowe w zakresie ochrony środowiska spełniają bardzo ważną rolę.

Kochani Harcerze, życzę wszystkiego najlepszego w roku Waszego jubileuszu – mówił dyrektor Bartłomiej Obajtek. Konsekwencji w służbie Ojczyźnie, społeczeństwu i polskim lasom. Dziękuję państwu za przybycie, za życzliwość i zainteresowanie.

 

Fot. Kazimierz Netka

Gdy przyszedłem jakiś czas temu do Pana Dyrektora, od razu nasza inicjatywa została przyjęta – wspominał harcmistrz Artur Glebko – komendant Chorągwi Gdańskiej Związku Harcerstwa Polskiego. Chciałbym, żeby z wszystkimi służbami tak dobrze się nam współpracowało, jak z Regionalną Dyrekcją Lasów Państwowych w Gdańsku. Przychylność leśników jest dla nas bardzo cenna, przede wszystkim dlatego, że faktycznie naszym naturalnym terenem podobnie jak dla leśników, jest las. Nie wyobrażamy sobie obozu, który nie byłby w lesie.

 

Fot. Kazimierz Netka

Jest to dla nas coś zupełnie naturalnego, że dzisiaj tę swoją cegiełkę możemy dołożyć do odbudowy zniszczeń. Nasze działanie tutaj jest całkiem naturalne, bo mamy wpisane w nasz statut pracę na rzecz społeczeństwa, dla Polski, szczególnie w tak ważna rocznicę 100-lecia odzyskania przez Polskę Niepodległości i 100-lecie harcerstwa polskiego.

 

Fot. Kazimierz Netka

Drodzy harcerze, dzisiaj zasadzimy las na powierzchni około 5 hektarów – powiedział harcmistrz Artur Glebko do swych druhów. Ale już we wrześniu, a na pewno jesienią zalesimy kolejne obszary, być może 20 – 30 hektarów. Sądzę, że w przyszłym roku i w kolejnych latach, takie akcje sadzenia lasu będą cykliczne. Jest nas tutaj dzisiaj około 600; we wrześniu będzie około 1000, a może i więcej. Zawsze wiedziałem, że na harcerzy z Chorągwi Gdańskiej można liczyć.

Jak postępować przy sadzeniu drzewek, mówił Paweł Bukowski – leśniczy Leśnictwa Skrzeszewo w Nadleśnictwie Kolbudy. Pan leśniczy podkreślił, że dla wszystkich wystarczy sadzonek, bo jest ich około 30 000. Po wyjęciu drewka z worka, trzeba je jak najszybciej umieścić w wykopanym dołku. Potem korzenie zasypać i udeptać ziemię. Od tego, jak teraz drzewka posadzimy, zależy rozwój lasu.

 

Fot. Kazimierz Netka

Szczegółowych instrukcji, połączonych z pokazami i omawianiem zasad bezpiecznego posługiwania się łopatami, udzielili sadzącym przewodnicy grup. Po zakończeniu pracy dla każdego czekał talerz grochówki z wkładką. Wcześniej można było posilić się bułką z serem lub z szynką, napić wody. Uczestnicy odnowy lasu otrzymywali też prezenty: sadzonki drzewek. W ich rozdawaniu bardzo pomagał ksiądz prałat Tadeusz Reszka – dziekan Dekanatu Wejherowskiego, proboszcz parafii pw. Trójcy Świętej w Wejherowie.

Pod względem organizacyjnym akcja sadzenia drzewek była przygotowana doskonale. Wkrótce odbędą się podobne w innych RDLP na terenach spustoszonych przez nawałnicę w nocy z 11 na 12 sierpnia 2017 roku.

 

Fot. Kazimierz Netka

Nadleśnictwo Lipusz to najbardziej zniszczony obszar przez sierpniową nawałnicę roku 2017 – informuje Jerzy Krefft – rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku. Huragan zniszczył na tym obszarze las o łącznej powierzchni 7 165 ha, a masę powalonego drewna oszacowano na 1 854 000 m3. Na dzień dzisiejszy powierzchnia uporządkowana obszaru klęski na tym terenie wynosi 4 707 ha., a masa uprzątniętego drewna to 444 926 m3., Co stanowi 24 % całości masy drewna do uprzątnięcia. Planuje się, że zakończenie prac porządkowych na tym terenie nastąpi do końca marca 2019 r. Do prac tych, ze względu na ich rozmiar oraz stopień trudności, skierowano 32. wielooperacyjne maszyny leśne zwane harwesterami, których użycie zwiększa wydajność prac przy zachowaniu w maksymalnym stopniu warunków bezpieczeństwa dla pracowników leśnych zatrudnionych przy pracach porządkowych.

Dla porównania: w pozostałych nadleśnictwach RDLP w Gdańsku dotkniętych klęską (Cewice, Lubichowo, Kartuzy, Kościerzyna, Strzebielino) proces uprzątania powierzchni i pozyskania masy uszkodzonego drewna dobiega końca.

Fot. Kazimierz Netka

Akcja ,,Sadzimy las dla Niepodległej” zapoczątkowała odbudowę obszarów zniszczonych po klęsce z 11 sierpnia. Las odnawiano w oddziałach leśnych nr: 117-c-99, 117-c-01, 117-d-01. Łączna powierzchnia odnowień (sadzenie lasu na powierzchni gdzie rósł wcześniej las) wynosi 3,14 ha. Większość (1,90 ha) to grunt po cięciu rębnią o symbolu Ib – ten rodzaj rębni jest najodpowiedniejszy dla drzewostanów sosnowych, w których miedzy innymi ze względu na zachwaszczenie terenu mamy ograniczone możliwości uzyskania odnowień lasu siłami natury. Pozostała powierzchnia (1,24 ha) to grunt po drzewostanie zniszczonym w wyniku ubiegłorocznej nawałnicy. Całość w nomenklaturze leśnej zwana jest siedliskiem boru mieszanego świeżego (BMśw). Gatunkiem dominującym będzie tam sosna z domieszkowym udziałem buka, dębu, modrzewia, brzozy czy lipy.

Fot. Kazimierz Netka

W ramach akcji posadzono łącznie 27 940 szt. następujących gatunków drzewek: sosna – 22 720 szt.; brzoza – 350; dąb bezszypułkowy – 4 240; modrzew – 300; brzoza – 350; lipa – 100; głóg jednoszyjkowy – 50; grusza – 70; jabłoń – 10; jarząb – 100 sztuk – wynika z informacji, które przekazał Jerzy Krefft – rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Lasów Państwowych w Gdańsku.

Kazimierz Netka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.