Słaba polityka spójności może oznaczać czarny scenariusz dla Europy – ostrzega marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk, autor opinii, która trafi m.in. do Komisji Europejskiej.

Na zdjęciu: Mieczysław Struk – marszałek województwa pomorskiego, podczas wystąpienia w Brukseli. Fot. Komitet Regionów UE.

Ofensywa spójności. W Brukseli wzmożenie wysiłków na rzecz silnej polityki kohezyjnej

Źródło: www.kurier.pap.pl

Słaba polityka spójności może oznaczać czarny scenariusz dla Europy – ostrzega marszałek województwa pomorskiego Mieczysław Struk, autor opinii, która trafi m.in. do Komisji Europejskiej.

 

Na zdjęciu: Siedziba Komitetu Regionów w Brukseli. Fot. Kazimierz Netka

W piątek zakończyła się dwudniowa sesja plenarna Europejskiego Komitetu Regionów, podczas której przyjęto dwie opinie związane z przyszłością polityki spójności, głównego narzędzia inwestycyjnego w UE, w tym dokument przygotowany przez marszałka województwa pomorskiego. Ta ostatnia analiza dotyczy kosztów i zagrożeń związanych z brakiem spójności.

„W mojej opinii ostrzegam, że słaba polityka spójności może oznaczać czarny scenariusz dla Europy. Jeżeli polityka ta po 2020 r. będzie marginalizowana i uszczuplana, to szybko staniemy w obliczu bardzo konkretnych zagrożeń” – podkreślił Struk.

Wymienił w tym miejscu m.in. pogłębienie podziałów i różnic rozwojowych pomiędzy państwami i regionami UE, co w praktyce może przełożyć się, w jego ocenie, nie tylko na dezintegrację wspólnego rynku, ale też na utratę zaufania obywateli do Unii i na nasilenie nastrojów nacjonalistycznych. „Takiej Europy nie chcemy” – oznajmił.

Jak czytamy w dokumencie przygotowanym przez Struka, „zniwelowanie utrzymującej się przepaści gospodarczej, społecznej i terytorialnej w UE stanowi najważniejsze długoterminowe wyzwanie dla całej Unii Europejskiej”.

„Wzmocnienie gospodarczej, społecznej i terytorialnej spójności Unii Europejskiej jest jednym z głównych celów UE określonych w art. 174 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej” – podkreślono w analizie.

Opinia trafi teraz do unijnych instytucji jako stanowisko władz lokalnych i regionalnych UE.

Podczas sesji Komitetu Regionów odbyła się też debata nt. przyszłego budżetu UE z udziałem europosła Jana Olbrychta, który jest stałym sprawozdawcą Parlamentu Europejskiego ds. wieloletnich ram finansowych.

Olbrycht przypomniał, że według wyliczeń Komisji Europejskiej dziura budżetowa w kolejnym budżecie UE wyniesie ok. 24 mld euro rocznie, z czego 10-12 mld euro będzie efektem Brexitu, natomiast ok. 10-11 mld kosztować będą nowe cele związane z migracją, bezpieczeństwem i obronnością.

„Uważamy, że trzeba znaleźć pieniądze na wypełnienie tej luki. Takie jest zdanie Parlamentu Europejskiego w ogromnej większości” – oświadczył. Zwrócił uwagę, że zgodnie z pozycją negocjacyjną PE nie można pokryć nowych priorytetów kosztem spójności. „Uważamy, że spójność powinna być utrzymana na dzisiejszym poziomie” – zaznaczył Olbrycht.

W jego ocenie dyskusja na temat unijnego budżetu „w gruncie rzeczy jest dyskusją o charakterze ustrojowym”. „Pytanie, które sobie wszyscy zadajemy, to pytanie, czym ma być Unia Europejska w następnych latach, jaką ma odgrywać rolę i jakie ma mieć zadania, co 27 członków UE chce robić razem, a co osobno” – zaznaczył europoseł.

Biorący udział w debacie marszałek woj. wielkopolskiego Marek Woźniak ocenił, że nie mówimy tylko o budżecie UE, ale także o przyszłości Europy. Jak zaznaczył, Brexit, jak i inne zjawiska mające miejsce wokół Europy, wywołują presję na unijny budżet, który „musi zostać poddany fundamentalnej zmianie”.

„Unijny budżet powinien uwzględniać priorytety UE, aspiracje i obawy obywateli Europy, dlatego ważne jest, aby znaleźć środki na ich sfinansowanie” – powiedział Woźniak.

Marszałek jest autorem opinii Komitetu Regionów nt. przyszłości finansów UE po roku 2020 r., w której zaapelowano, podobnie jak w rezolucji Parlamentu Europejskiego, o ustanowienie budżetu na poziomie nie mniejszym niż 1,3 proc. dochodu narodowego brutto (DNB) Unii Europejskiej, co oznacza zwiększenie wkładu państw członkowskich.

„Poziom finansowania musi być wyższy (…) Potrzebujemy zasobów z różnych źródeł, zniesienia wszystkich rabatów i wprowadzenia nowych zasobów własnych” – ocenił Woźniak.

W tym tygodniu Komitet Regionów UE wraz z innymi europejskimi stowarzyszeniami regionów i miast, przekazały unijnym komisarzom apel o utrzymanie silnej polityki spójności. Dokument trafił na ręce komisarza UE ds. budżetu Guentera Oettingera oraz unijnej komisarz ds. polityki regionalnej Coriny Cretu w ramach akcji „sojusz na rzecz polityki spójności” (#CohesionAlliance).

Główny postulat dot. konieczności utrzymania 1/3 budżetu unijnego na politykę spójności, która wspiera wszystkie regiony i miasta w Europie, gdyż „zmniejszenie funduszy strukturalnych osłabiłoby Unię, a także wpłynęłoby negatywnie na dobrobyt i jedność Europy”.

Polska jest największym beneficjentem unijnego wsparcia z polityki spójności. 2 maja Komisja Europejska przedstawi propozycje dotyczące kolejnego wieloletniego budżetu UE po 2020 r.

Z Brukseli: Mateusz Kicka (PAP)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.