Spotkanie piłkarskich pokoleń

Uroczyste oddanie do użytku 30 kwietnia 2016 roku zmodernizowanych obiektów sportowych przy ul. Harcerskiej w Starogardzie Gdańskim było okazją do towarzyskich wielopokoleniowych spotkań i rozmów.

Fot. W+éodzimierz Amerski 096

Po latach niewidzenia się, w sportowym geście powitali się bramkarz Grzegorz Szamotulski z jego pierwszym piłkarskim wychowawcą dr. Jerzym Brzyskim, absolwentem AWFiS Gdańsk. W latach 1991 – 1993 piłkarz Szamotulski grał w Lechii Gdańsk, a następnie w kilku krajowych klubach ekstraklasy, jak i w klubach zagranicznych. Grzegorz zdradził swemu pierwszemu sportowemu wychowawcy chęć zakończenia kariery zawodniczej, na co trener stanowczo się nie zgodził.

Fot. W+éodzimierz Amerski 115

Mieliśmy też okazję wymienić parę zdań z dwoma mieszkańcami Starogardu Gdańskiego, którzy grali na boisku Włókniarza przy ul. Harcerskiej wraz z legendą polskiej piłki nożnej Kazimierzem Deyną.

Na powyższym zdjęciu dwaj byli piłkarze Edmund Halbe oraz Gerard Kazimierczak, który grał na pozycji stopera. Jako trampkarzy szkolił ich trener Henryk Piotrowski. Uczestnicząc w rozgrywkach ligi międzywojewódzkiej, do której doprowadził ich w 1973 roku trener Władysław Lenz, ów stoper mierząc zaledwie 168 cm wzrostu, zdobył – jak nam powiedział – aż 11 goli, w tym 6 główką. Taką miał piłkarską smykałkę.

Ich klubowy kolega Kazimierz Deyna miał więcej sportowego szczęścia w życiu, bo też wraz z nimi zaczynał jako trampkarz, by ostatecznie trafić do klubu San Diego Rockers w USA. Po drodze grał w takich klubach, jak Łódzki Klub Sportowy, Legia Warszawa i Manchester City.

Fot. W+éodzimierz Amerski 043

Udało nam się także trochę porozmawiać z Gizelą Deyną, szwagierką słynnego piłkarza, który – jak ona sobie przypomina – idąc do czy wracając ze szkoły zawsze coś przed sobą kopał. Najczęściej były to kartony z Zakładów Obuwniczych Neptun, w których Deyna będąc uczniem Zasadniczej Szkoły Zawodowej był przygotowywany do zawodu elektryka. Po zakończeniu zawodówki podjął pracę w charakterze modelarza w tym samym zakładzie, w którym odbywał praktykę zawodową. Nadal jednak idąc gdziekolwiek musiał coś kopać przed sobą. I tak mu to pozostało na długie lata jego życia.

Fot. W+éodzimierz Amerski 112

Rozmawiając na murawie zmodernizowanego boiska z osobami w różny sposób związanymi ze słynnym piłkarzem, podeszło do mnie dwóch rosłych mężczyzn (na powyższym zdjęciu). Przedstawili się, że obaj mają na imiona Kazimierz, a na nazwisko Deyna i są siostrzeńcami legendy polskiej piłki nożnej – Kazika Deyny.

Fot. W+éodzimierz Amerski 002(Fot.02)

Wspomnieli, że urodził się on 23 października 1947 roku, a tragicznie zginął w wypadku samochodowym w USA 6 marca 1981 roku. Kazimierz miał ośmioro rodzeństwa: Irenę, Henryka, Franciszka, Teresę, Elżbietę, Marię, Jadwigę i Barbarę oraz przybraną siostrę Wandę. Najstarsi: Irena, Henryk, Franciszek i Wanda urodzili się w latach wojny, pozostała szóstka przyszła na świat po wyzwoleniu spod okupacji niemieckiej. Kazimierz był piątym dzieckiem w rodzinie Deynów. Wśród rówieśników od lat młodzieńczych dominował w wielu sportowych dyscyplinach sportu. Był dobrym lekkoatletą, próbując skakać wzwyż, grał znakomicie w tenisa stołowego oraz w szczypiorniaka – piłkę ręczną. Należał do najlepszych na lekcjach wychowania fizycznego.

Wła-49

Fot. Włodzimierz Amerski

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.