Trwają przygotowania do wielkiej wojny ludzi ze zwierzętami o panowanie nad rzekami. Ma być zastrzelonych ponad 25 000 bobrów.

Uwolnić polskie wody od budowniczych zapór!

Zabity Castor Fiber będzie towarem eksportowym!

Ale, po co męczyć się z wywozem! Może wystarczy ogłosić, że są polowania dla „dewizowych” myśliwych, tak jak bywało kiedyś i zagraniczni łowcy nas obronią…

Czworonożni osadnicy – budowniczowie zapór na rzekach – mają zniknąć z delty Wisły, a przynajmniej część z nich. Ludzie przygotowują się do wojny z nimi – z bobrami. Ta wojna nie ma polegać na przesiedlaniu. Ona ma być prawdziwa, ale nierówna. Armia ludzi – myśliwych – będzie używała strzelb. Bobry przeżyją, jeśli na długo zejdą do podziemia, albo pod wodę. Mają być wybijane całe stada. Eksterminacja ma być prowadzona nie tylko w delcie Wisły, na Żuławach, ale także poza tym terenem. Bo mieszkańcy żeremiów z innych części kraju mogą przywędrować na Żuławy.

bobrNa zdjęciu: Bóbr przy pracy – scena z izby edukacji przyrodniczej. Fot. Kazimierz Netka.

Bobrom zabrania się podpiętrzania rzek i kopania. A ludziom kto pozwolił? Największa zapora zbudowana przez ludzi w Polsce na rzece znajduje się we Włocławku. Trwają przygotowania do budowy następnych. Jedna ma być Siarzewie niedaleko Ciechocinka w województwie kujawsko – pomorskim.
Tak więc, planowany jest wielki odstrzał bobrów. W delcie Wisły, ale też gdzie indziej. W Gdańsku i w powiecie gdańskim ziemskim, ma paść blisko 300 castor fiber. W całej delcie Wisły w obrębie woj. pomorskiego: ponad 150 bobrów. A w całym kraju – ponad 25 000. Projekty stosownych zarządzeń przygotowały regionalne dyrekcje ochrony środowiska w większości województw.

img_0384
Na zdjęciu: Efekt pracy bobrów w Gdańsku Górkach Zachodnich, nad Wisłą Śmiałą. Fot. Kazimierz Netka.

Zapytaliśmy, dlaczego redukcja liczby tych zwierząt jest konieczna? Ile ich jest w Pomorskiem? Czy odstrzały są planowane także w innych województwach? Kiedy i gdzie można się zapoznać z projektami zarządzeń; do kiedy i gdzie można zgłaszać swe uwagi?
– Zgodnie z art. 56a ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 roku o ochronie przyrody (Dz. U. z 2015 r., poz. 1651 ze zmianami) regionalny dyrektor ochrony środowiska może zezwolić na obszarze swojego działania na odstrzał bobra, na czas określony. RDOŚ przygotowała projekt takiego zarządzenia, który obecnie podlega konsultacjom społecznym – odpowiada Sławomir Sowula, rzecznik prasowy Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Gdańsku. – Celem odstrzału jest przede wszystkim poprawa bezpieczeństwa przeciwpowodziowego na terenie Żuław Wiślanych w województwie pomorskim, które jest zagrożone działalnością bobrów, polegającą na kopaniu nor w wałach przeciwpowodziowych. Na pozostałym obszarze województwa pomorskiego odstrzał bobra europejskiego ma na celu ograniczenie szkód w miejscach, w których bobry powodują znaczące szkody w uprawach rolnych, lasach oraz innych rodzajach mienia. Projekt powstał gdyż – pomimo działań polegających m.in. na ograniczaniu strat, a także odstrzałów prowadzonych w ubiegłych latach – ich populacja dynamicznie rośnie.
bobr-zeby-img_0376-2

Na zdjęciu: Zęby bobra. Takim orężem może on powalić nawet grube drzewo, także iglaste. Fot. Kazimierz Netka.

Projekt rozporządzenia RDOŚ Gdańsku został ograniczony czasowo i obszarowo w stosunku do możliwości, które daje ustawa:
– ma obowiązywać przez 3 lata – ustawa dopuszcza 5 lat
– dotyczy tylko najbardziej zagrożonych negatywnym działaniem bobrów powiatów. Zostały one wskazane po szeregu alarmujących sygnałów płynących z różnych środowisk (melioranci, leśnicy, rolnicy) mówiących o dynamicznym wzroście populacji bobrów oraz coraz większych czynionych przez nie szkodach.
– RDOŚ przygotowała zezwolenie na odstrzał z ustaleniem konkretnego rocznego limitu dla wybranych powiatów. Całkowita populacja bobrów na terenie województwa pomorskiego znaczne przekracza liczbę wymienioną w zezwoleniu.
– odstrzału można dokonywać tylko od 1 października do 28 lutego.
– dla zachowania we właściwym stanie ochrony populacji bobra europejskiego tereny szczególnie cenne, jakimi są rezerwaty przyrody i obszary sieci Natura 2000, gdzie bóbr jest przedmiotem ochrony, zostały wyłączone z odstrzału.
Projekt zarządzenia w tej sprawie można znaleźć pod adresem http://bip.gdansk.rdos.gov.pl/obwieszczenie-regionalnego-dyrektora-ochrony-srodowiska-z-dnia-7-pazdziernika-2016-znak-rdos-gd-pnii-6401-194-2016-ek-1
Podobne zarządzenia planowane są w innych województwach – dodaje Sławomir Sowula, rzecznik prasowy RDOŚ Gdańsk.
img_0393Na zdjęciu: Żeremie – dom bobrów nad Wisłą Śmiałą w Gdańsku Górkach Zachodnich. Fot. Kazimierz Netka.

W projekcie zarządzenia RDOŚ w Szczecinie, w sprawie zezwolenia na czynności podlegające zakazom w stosunku do bobra europejskiego (Castor fiber L.), napisano, że podmiotem odpowiedzialnym za wykonanie zarządzenia i czynności, o których mowa w § 1, jest Zarząd Okręgowy Polskiego Związku Łowieckiego w Szczecinie. Uwagi oraz wnioski można składać w terminie do 14 października 2016 r.
Projekt zarządzenia RDOŚ w Olsztynie dotyczy umyślnego zabicia przy użyciu broni myśliwskiej 3375 osobników (po 1125 osobników rocznie). W terminie do dnia 15 stycznia każdego roku następującego po wejściu w życie zarządzenia, Zarządy Okręgowe Polskiego Związku Łowieckiego obowiązane są do złożenia Regionalnemu Dyrektorowi Ochrony Środowiska pisemnej informacji o wykonaniu czynności określonych w zarządzeniu w roku poprzednim. Informacja powinna zawierać następujące dane: numer obwodu łowieckiego, datę pozyskania oraz liczbę odstrzelonych bobrów, a także możliwie dokładną lokalizację miejsc eliminacji poszczególnych osobników.
W Pomorskiem prawo polowania na bobry będą miały takie koła łowieckie jak: Cyranka, Gdynia, Bekas, a nawet Bóbr.., a także Cis z Warszawy, Tur z Wołomina.

img_7253Na zdjęciu: Żeremie na kamienisto – betonowym brzegu Przekopu Wisły, na północ do Gdańska Świbna. Fot. Kazimierz Netka.
W sprawie zamierzonego odstrzału bobrów głos zabrał także Klub Przyrodników:
– 7 października na stronach internetowych większości RDOŚ opublikowano do konsultacji społecznych projekt zarządzeń zezwalających na odstrzał bobrów przez PZŁ – napisał Paweł Pawlaczyk – skarbnik Klubu Przyrodników. – Opublikowane projekty dotyczące 13 województw przewidują odstrzelenie, w ciągu 3 lat, łącznie 25 313 bobrów.
Szacunki liczebności bobrów w Polsce są rozmaite. W raporcie przedłożonym Komisji Europejskiej w 2013 r. na podstawie art 17 dyrektywy siedliskowej, Polska oficjalnie podała oszacowane krajowej populacji bobra na ok. 36 – 41 tys. W 2015 r. na zlecenie GDOS przeprowadzono „inwentaryzację” bobrów która dala wynik 31 572 osobniki; choć następnie, posługując się absurdalnym założeniem o 100% zasiedleniu wód przez bobry, „poprawiono” to oszacowanie do liczby ponad 100 tys. GUS podaje ponad 100 tys., ale zbiera dane metodą ankietową, więc liczba ta mierzy raczej wyobrażenie leśników i myśliwych o liczebności bobrów, niż samą liczebność.

img_7276Na zdjęciu: Efekt pracy bobrów nad Przekopem Wisły. Fot. Kazimierz Netka.

Z wyjątkiem RDOŚ w Kielcach, który zastosował uczciwy 21-dniowy termin, większość RDOS uznała obecne konsultacje społeczne projektów za czynność wyłącznie rytualną, o czym świadczą wyznaczone terminy na składanie uwag – informuje Paweł Pawlaczyk – skarbnik Klubu Przyrodników. Niechlubnym rekordzistą jest tu RDOŚ  Rzeszów, który wyznaczył termin konsultacji na 4 dni (w tym tylko 2 dni robocze).  Pozostałe RDOŚ wskazały 5 – 7-dniowe terminy.
Większość projektów budzi wątpliwości co do zgodności z delegacją ustawową do wydania odpowiednich zarządzeń (art. 56a ustawy o ochronie przyrody):
– Ustalono zbiorcze liczby bobrów do odstrzelenia w poszczególnych powiatach, pozostawiając powiązanie konkretnych lokalizacji odstrzału z występowaniem szkód bobrowych dopiero myśliwym – adresatom rozporządzenia. Tym samym, rozporządzenia w tej formie nie spełniają wymaganej przesłanki „konieczności zapobiegania poważnym szkodom”. Pozytywnym wyjątkiem jest projekt łódzki, który jako jedyny rzeczywiście wskazuje konkretne obszary odstrzałów mających zapobiegać poważnym szkodom.
img_7437Na zdjęciu: Żeremie bobrów w rezerwacie Mewia Łacha. Fot. Kazimierz Netka.

– Słabo uzasadniono wymaganą przesłankę braku rozwiązań alternatywnych. W przypadku bobrów istnieje szeroki wachlarz rozwiązań łagodzących konflikty na styku interesów bobrów i ludzi.  W uzasadnieniach projektów zarządzeń zwykle wspomniano o takich rozwiązaniach, ale w żadnym projekcie nie uzasadniono przekonująco, dlaczego nie uznano ich za realną alternatywę dla odstrzałów.
– W województwie podlaskim, świętokrzyskim, warmińsko-mazurskim, wielkopolskim i dolnośląskim odstrzał dopuszczono także w obszarach Natura 2000 chroniących bobra. W żadnym województwie nie przeanalizowano wpływu na inne gatunki chronione w obszarach Natura 2000 zależne od siedlisk bobrowych.
– Samo założenie zredukowania populacji bobra i równoczesne deklarowanie, że nie wpłynie to na jego właściwy stan ochrony są wzajemnie sprzeczne: z definicji znaczący spadek liczebności populacji prowadzi do uznania stanu ochrony za niewłaściwy.
– Wszystkie zarządzenia zawierają zapisy mające ułatwić życie myśliwym ale sprzeczne z elementarzem legislacji. Np. wątpliwości nasuwa upoważnienie adresatów rozporządzenia do dalszego delegowania wykonania czynności na które zezwolono. Swoimi zarządzeniami RDOSie bez żadnej podstawy prawnej próbują rozstrzygać o własności zwłok upolowanych bobrów – poinformował nas Paweł Pawlaczyk – skarbnik Klubu Przyrodników. RDOSie w zarządzeniach ustanawianych na czas określony 3 lat próbują bezprawnie udzielić myślowym bezterminowych zezwoleń na przetrzymywanie i obrót odstrzelonymi bobrami.
Warto przypomnieć, że zaraz po II wojnie światowej bobry widywano także w Gdańsku. Wkrótce jednak te ssaki w Polsce prawie wymarły. Tak, jak żubry. Zaczęto sprowadzać z zagranicy, tak jak żubry. I hodować, w celach reintrodukcji. Tak, jak żubry.
W latach 70. ubiegłego wieku zaczęto bobry przywracać naturalnemu środowisku na Pomorzu Gdańskim. Zajął się tym leśniczy Kazimierz Aszyk, w Borach Tucholskich, na Kociewiu. Wspierał go w tym Jacek Rolbiecki – ówczesny wojewódzki konserwator przyrody. Pierwsze sztuki sprowadzono z ośrodka hodowli w Popielnie. Udało się. Bobry w Pomorskiem zostały ocalone. Teraz zrobiło się ich za dużo. Ale, upolować je bardzo trudno. Zagłada ze strony myśliwych im nie grozi.
Kazimierz Netka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.