UNESCO nie uznaje polskich zasług w działaniach na rzecz wolności świata? Smutek i niedowierzanie w kolebce Solidarności, w Gdańsku. Polacy byli za mało waleczni? Niewesoła wiadomość na 40 dni przed rocznicą podpisania Porozumień Sierpniowych

Fot. Kazimierz Netka.

Wdzięczność Świata

Polsce chcą odebrać ważne zasługi w rozwoju europejskiej demokracji. Ktoś pragnie, by ludzkość zapomniała, gdzie w II połowie XX wieku, dokonano pierwszych przemian, dzięki którym wolność odzyskało wiele państw nie tylko w Europie. Na Liście UNESCO nie ma miejsca dla Stoczni Gdańskiej – w której skupiała się walka o tę wolność dla sporej liczby narodów? Okazuje się, że Ziemianie nie potrafią tego docenić? Mieszkańcy naszego globu zapewne są Polakom wdzięczni, ale ICOMOS – International Council on Monuments and Sites; Międzynarodowa Rada Zabytków i Zespołów Zabytkowych nie potrafi tego dostrzec.

Mówiono o tym podczas konferencji prasowej, zorganizowanej przed historyczną Bramą nr 2 Stoczni Gdańskiej Szczegółową informację przekazała nam Izabela Kozicka-Prus z Biura Prasowego Urzędu Miejskiego w Gdańsku:

Wpis na listę UNESCO – kontrowersyjna opinia ICOMOS

Jednogłośnie wybrzmiało oburzenie w sprawie braku rekomendacji dla Stoczni Gdańskiej o wpisanie na listę UNESCO i uznaniu przez ICOMOS roli „Solidarności” jako drugorzędnej w obaleniu komunizmu w Europie. Podczas wspólnej z prezydent Gdańska konferencji prasowej prof. Magdalena Gawin, Generalny Konserwator Zabytków, podsekretarz stanu w Ministerstwie Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu poinformowała, że wystąpi o ponowną misję ICOMOS i nową opinię dotyczącą terenów Stoczni.

Fot. Kazimierz Netka.

– Opinia ICOMOS jest skandaliczna, nie zgodzi się z nią żaden historyk, nie tylko polski, ale także ci zagraniczni, którzy zajmowali się historią Europy Środkowo – Wschodniej.  Żądamy nowej opinii ICOMOS na podstawie nowej misji eksperta – powiedziała podczas konferencji prof. Magdalena Gawin, Generalny Konserwator Zabytków, podsekretarz stanu w Ministerstwie Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu. – Z przedstawionej opinii dowiedzieliśmy się, że państwa komunistyczne będą bardzo zasmucone, jeśli stocznia zostanie wyróżniona, że Solidarność to dzieląca pamięć i że było to wydarzenie o charakterze lokalnym. A także, co najbardziej groteskowe, że Zimna Wojna się nie skończyła.

Minister zaznaczyła, że będzie dążyła do tego by na odbywającej się właśnie sesji UNESCO zapadła taka decyzja, która pozwoli wrócić z wnioskiem i przedstawić do nowego rozpatrzenia.

Po otrzymaniu informacji, że stocznia nie otrzymała rekomendacji ICOMOS, Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska wystosowała list do Piotra Glińskiego, ministra Kultury, Dziedzictwa Narodowego i Sportu, w liście czytamy m.in.: „(…) Mój stanowczy sprzeciw budzi zwłaszcza opinia o lokalnym wymiarze ruchu Solidarności, jakoby „roli „Solidarności” w upadku Żelaznej Kurtyny, końcu Zimnej Wojny i „zjednoczeniu Europy” nie dało się „wyczytać ani zrozumieć bezpośrednio i klarownie na ternie Stoczni”. Organizując ten ruch tylko do polskiej  perspektywy, eksperci ICOMOS odmawiają tym samym uznania uniwersalnej roli Solidarności i jej kluczowego wpływu, zarówno na wolnościowe rewolucje 1989 roku, jak i na upadek komunizmu”.

Fot. Kazimierz Netka.

– Tezy zawarte w raporcie ICOMOS wymagają sprostowania i komentarza. Nieprawdziwa jest teza, że Solidarność była jedynie lokalnym zrywem Polaków. Gdyby tak było, czy na tym placu spotykaliby się najważniejsi tego świata? Był tutaj George Bush, Ronald Reagan czy Margaret Thatcher – podkreślała Aleksandra Dulkiewicz, prezydent Gdańska. –  Wszyscy, którzy tu przyjeżdżają do Gdańska, niezależnie czy są królami, książętami, premierami czy prezydentami, przyjeżdżają tutaj, na ten plac, pod ten pomnik. Właśnie dlatego, że Solidarność miała charakter uniwersalny.

Fot. Kazimierz Netka.

– Codzienna solidarność przy budowie statków, zaowocowała tym, że dziś możemy mówić o wpływie na zmiany, które czy to się komuś podoba, czy nie, wpłynęły na losy tego świata – powiedział Andrzej Nawrocki, były stoczniowiec. – I wydaje mi się, że to przesłanie wspólnego działania solidarnie, jest przesłaniem, które stąd powinno trafić wszędzie. Bo dzisiaj jak rzadko kiedy, ta solidarność jest potrzebna. Dlatego, jako dawni stoczniowcy wspieramy działania wszystkich instytucji, które wierzę, że doprowadzą do tego, że na listę światowego dziedzictwa UNESCO trafi nasza stocznia, podnosząc znaczenie naszego kochanego miasta Gdańska.

Historia wniosku:

Wniosek w Paryżu – początki

W styczniu 2020 roku został złożony wniosek o wpisanie Stoczni Gdańskiej na listę UNESCO wraz z projektem planu zarządzania. Wtedy rozpoczął się proces oceny. Wniosek o wpis został oparty o dwa kryteria, które spełnia Stocznia Gdańska: jest wyjątkowym przykładem typu budowli, zespołu architektonicznego, zespołu obiektów techniki lub krajobrazu, który ilustruje znaczący etap w historii ludzkości oraz  jest bezpośrednio lub namacalnie związana ze zdarzeniami lub żywymi tradycjami, z ideami lub przekonaniami, z dziełami artystycznymi i literackimi o wyjątkowym uniwersalnym znaczeniu. Każdego roku państwo może zgłosić zaledwie jedną kandydaturę do wpisania na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Pierwszym krokiem jest zweryfikowanie zgłoszenia pod kątem kompletności przez Centrum Światowego Dziedzictwa. Jeśli zostanie ono pozytywnie rozpatrzone na tym etapie, następuje proces oceny merytorycznej, a następnie rekomendacja organizacji doradczej dla Komitetu Światowego Dziedzictwa. Potem wniosek jest omawiany na sesji Komitetu Światowego Dziedzictwa i podczas tego wydarzenia Komitet podejmuje wiążącą decyzję.

Wizyta przedstawiciela ICOMOS

Dokładnie rok później  Gdańsk odwiedził prof. Jörg Haspel, ekspert  Międzynarodowej Rady Ochrony Zabytków i Miejsc Historycznych (ICOMOS) czyli organizacji doradczej UNESCO. W ciągu dwóch dni spędzonych w Gdańsku, zwiedził tereny postoczniowe oraz zapoznał się z planem zagospodarowania tego miejsca. Spotkał się też m.in. z Pomorskim Wojewódzkim Konserwatorem Zabytków, przedstawicielami Społecznego Komitetu Budowy Pomnika Poległych Stoczniowców 1970 i organizacji związkowych. Odwiedził również ECS – wynika z informacji, które przekazała nam Izabela Kozicka-Prus z Biura Prasowego Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

* * *

Fot. Kazimierz Netka.

ICOMOS –  International Council on Monuments and Sites; Międzynarodowa Rada Zabytków i Zespołów Zabytkowych – działa na rzecz konserwacji i ochrony miejsc dziedzictwa kulturowego. Jest to jedyna tego typu organizacja pozarządowa na świecie, której celem jest promowanie zastosowania teorii, metodologii i technik naukowych do konserwacji dziedzictwa architektonicznego i archeologicznego.

ICOMOS to sieć ekspertów, która korzysta z interdyscyplinarnej wymiany swoich członków, wśród których są architekci, historycy, archeolodzy, historycy sztuki, geografowie, antropolodzy, inżynierowie i urbaniści. Źródło: https://www.icomos.org/en/about-icomos/mission-and-vision/mission-and-vision

Lista światowego dziedzictwa (ang. World Heritage List; fr. Liste du patrimoine mondial) – lista obiektów dziedzictwa kulturowego i dziedzictwa naturalnego o „wyjątkowej powszechnej wartości” dla ludzkości prowadzona przez organizację wyspecjalizowaną ONZ UNESCO . Źródło: https://pl.wikipedia.org/wiki/Lista_%C5%9Bwiatowego_dziedzictwa_UNESCO .

Nie powinniśmy się poddawać. Nic nie przychodzi łatwo. Walka o wolność naszą i innych narodów nie była krótka. Pamiętajmy, że ostatecznie zwycięstwo przyszło dopiero w 1989 roku, czyli po stanie wojennym, w niemal 10 lat po podpisaniu Porozumień Sierpniowych. Przed nami jeszcze długa droga do UNESCO.

Kazimierz Netka

Czytaj również na portalu: Pulsarowy.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.