W Gdańsku rozmawiano o przyszłości Europy. Zielona transformacja to duży koszt, ale również szansa dla polskiego, w tym pomorskiego biznesu. Jeśli Unia Europejska zostanie osamotniona na świecie w walce o klimat, to będzie musiała chronić swój rynek

Fot. Kazimierz Netka.

Aby walczyć z nadmierną emisją dwutlenku węgla do atmosfery możemy ograniczać jej produkcję, albo ją pochłaniać np. poprzez lasy

Gdy biblijny Noe dowiedział się, że będzie potop, zaczął budować statek – Arkę, by uratować swą rodzinę i zwierzęta przed utonięciem. Dzisiaj znowu docierają do ludzkości wieści, że grozi nam potop. Także między innymi z winy człowieka. I znowu, ratunek może być m.in. w… statkach.

Szansą jest też wykorzystanie wodoru i energetyki jądrowej. Nawet, jeśli do potopu nie dojdzie, to zmniejszanie produkcji tzw. gazów cieplarnianych (i przy okazji redukowanie ilości pyłów w atmosferze) przyczyniających się ocieplenia na Ziemi, a w konsekwencji topnienia lodowców, może być szansą dla ludzkości. Szansą na to, że powietrze będzie czystsze i nie będziemy marnować tak wielu surowców.

Czy taka ma być nasza przyszłość? Przyszłość Polski w tym Pomorza, a także świata, w tym Unii Europejskiej? Województwa nadmorskie mogą być najbardziej narażone na katastrofalne konsekwencje współczesnego potopu – podniesienia się poziomu Bałtyku. O tym mówiono w środę, 13 października 2021 roku, w Sky Club, w Olivia Business Centre, podczas Konferencji w sprawie przyszłości Europy: „ZIELONA TRANSFORMACJA – WYZWANIA DLA BIZNESU”.

Fot. Kazimierz Netka.

Spotkanie to zostało zorganizowane przez Lożę Gdańską Business Centre Club (BCC) i dyrektor tej Loży prezes Katarzynę Dobrzyniecką oraz przez Urząd Marszałkowski Województwa Pomorskiego. Partnerzy w przygotowaniach gdańskiej „Konferencji w sprawie przyszłości Europy” to Olivia Business Centre oraz PWC.

Fot. Kazimierz Netka.

Kto przybył na owo spotkanie, albo uczestniczył w nim systemem zdalnym czyli online, zapewne nie żałuje. Wypowiadali się fachowcy, praktycy, a szczególnie cenną wiedzę przekazał prof. Janusz Steinhoff – Członek Gabinetu Cieni BCC – Ekspert BCC ds. Gospodarki i Energetyki, wicepremier i minister gospodarki w rządzie prof. Jerzego Buzka w latach 1997-2001. Konferencję prowadził Michał Niewiadomski – redaktor „Rzeczpospolitej”, dziennikarz ekonomiczny.

Temat głównego zagadnienia, któremu poświęcono spotkanie, brzmiał: Wyzwania czasu a docelowy model zeroemisyjności – co to właściwie oznacza w praktyce? Jakie są koszty transformacji, kto je poniesie i czy biznes ma realne szanse sięgnąć po środki z UE na ten cel? Jakie ma to znaczenie dla biznesu?

Fot. Kazimierz Netka.

To szalenie ważny moment. Jesteśmy w procesie transformacji, mamy też wyzwania w UE w postaci pakietów, jak i zielonego europejskiego ładu, celu emisyjności do 2050 roku ale również tego, co teraz dzieje się w Europie. Mamy rekordowe ceny gazu, ponad 1000 dolarów za 1000 metrów sześciennych. Od początku roku cena wzrosła 8-krotnie – mówił prowadzący konferencję.

Czy będzie jeszcze gorzej? Gorzej to może być nie z powodu wzrostu cen gazu, ale z powodu wzrostu poziomu oceanów, a w Polsce – gdy „urośnie” Bałtyk. Zwracał na to uwagę Maciej Dobrzyniecki – wiceprezes zarządu Business Centre Club, kanclerz Loży Gdańskiej BCC:

Fot. Kazimierz Netka.

Wczoraj mieliśmy okazję oglądać obraz, jak wyglądałyby miasta portowe, gdyby poziom wody podniósł się o jeden metr, półtora czy dwa metry. Przypomnę, że żyjemy w dość ciekawych czasach. Średnia temperatura na globie podniosła się od okresu przedindustrialnego o ponad 1 stopień Celsjusza. Smutno byłoby patrzeć na Gdańsk, jakby wyglądał, gdyby morze podniosło się o kolejny metr. Pozwolą państwo, że wszystkie te dyskusje oddam w ręce naszych panelistów.

Kanclerz Maciej Dobrzyniecki szczególnie serdecznie podziękował za przybycie panu Januszowi Steinhoffowi. Jutro, o ile mi wiadomo jest posiedzenie Gabinetu Cieni. Dziękujemy za to, że możemy liczyć na pana doświadczenie – powiedział Pan Kanclerz, dziękując też panelistom i redaktorowi prowadzącemu.

Fot. Kazimierz Netka.

Aby walczyć z nadmierną emisją dwutlenku węgla do atmosfery możemy albo ograniczać emisje, albo też możemy ją kompensować. W myśl najnowszych danych zaprezentowanych przez Eurostat, sama fotosynteza wyłapuje 9,1 – 11 mln gigaton dwutlenku węgla z całościowej produkcji 31 GT.

– W związku z tym zastanówmy się bardzo nim wytniemy każde, według nas niepotrzebne, drzewo – powiedział Maciej Dobrzyniecki, wiceprezes zarządu Business Centre Club.

W imieniu samorządu wojewódzkiego w Pomorskiem, uczestników konferencji powitał Stanisław Szultka – Dyrektor Departamentu Rozwoju Gospodarczego Urzędu Marszałkowskiego Województwa Pomorskiego, pracownik naukowy Wydziału Ekonomicznego Uniwersytetu Gdańskiego:

Fot. Kazimierz Netka.

Z jednej strony są zagrożenia klimatyczne i one nas mobilizują. Z drugiej jest zielona transformacja mogąca stać się szansą, którą możemy wykorzystać Jako samorządy – by transformować transport publiczny ale też biznes – który może inwestować, szukać swoich nowych nisz. Chciałbym byśmy spojrzeli na ten temat jako na pewne szanse, a nie tylko zagrożenie.

Te wątki zielonej transformacji pojawiają się w strategii województwa pomorskiego, zarówno od od strony inwestycji samorządu w transport – chociażby w kolej, jak również w instrumentach wsparcia dla przedsiębiorstw. Będą one ukierunkowane na to, żeby pomóc przedsiębiorstwom w modernizowaniu siebie i poszukiwaniu nonowych nisz: usług, produktów w oparciu o kwestie, nazwijmy to, zielone.

Na klimatyczne wydatki w najbliższych funduszach europejskich dla Pomorza, czy w RPO na nową perspektywę samorząd przeznacza ponad 400 mln euro. To są realne środki w regionie, mające pomóc zmienić region w kierunku bardziej zielonym zarówno od strony samorządów, transportu jak i biznesu, by unikać tego najczarniejszego scenariusza – powiedział dyrektor Stanisław Szultka.

Polska jest drugim na świecie krajem pod względem wielkości emisji CO2 na wyprodukowaną jednostkę energii. Na 1 megawatogodzinę wytwarzamy 900 kilogramów dwutlenku węgla. Dlatego polska elektroenergetyka wymaga gruntownej przebudowy. Grozi nam bowiem utrata konkurencyjności polskich przedsiębiorstw. Są dwie drogi uniknięcia zagrożenia utraty konkurencyjności. Pierwsza to odchodzenie od węgla i uczynienie polskiego rynku energii konkurencyjnym. Teraz importujemy rocznie około 15 terawatogodzin. Za rządów Jerzego Buzka eksportowaliśmy około 10 procent wielkości zużycia energii w kraju – mówił prof. Janusz Steinhoff. Likwidowane będą kopalnie, szybciej niż do 2049 roku. Kończą się bowiem zasoby, a ponadto kopalnie na Górnym Śląsku stają się nierentowne.

Fot. Kazimierz Netka.

Polityka Energetyczna Polski (PEP) przewiduje przechodzenie na odnawialne źródła Energii (OZE): na rozwijanie fotowoltaiki, energetyki wiatrowej na lądzie i morzu. Sukcesem jest stworzenie programu „Mój Prąd” – powiedział wicepremier Janusz Steinhoff. Program ten wyzwolił rezerwy w montażu ogniw fotowoltaicznych. W ciągu 2 lat osiągnęliśmy w Polsce około 5000 megawatów mocy w fotowoltaice.

Energia będzie coraz droższa. Koszty emisji wynoszą 80 euro za tonę wyemitowanego dwutlenku węgla, Opłacalne stanie się sekwestrowanie CO2, tzw. CCS. Na razie zdecydowali się na to Niemcy. Plany polskiego rządu przewidują również budowę elektrowni jądrowej. Pierwszy blok ma powstać w 2033 roku. Zdaniem Janusza Steinhoffa to termin nierealny Elektrownię atomową buduje się znacznie dłużej – powiedział pan wicepremier.. PAK, ORLE, firmy Sołowowa zainteresowane są SMR – małymi reaktorami jądrowymi. Koszt i czas budowy mogą sprawić, że to może być bardzo atrakcyjne – oceniał Janusz Steinhoff.

Duże nadzieje możemy wiązać z morską energetyką wiatrową, W polskiej wyłącznej strefie ekonomicznej na Bałtyku jest potencjał na około 15 GW. Sprawność wiatraków morskich jest większa niż lądowych, można je stawiać do 300 metrów wysokości. Do tego potrzebne są statki oraz porty montażowe, instalacyjne, statki serwisowe itp.

Fot. Kazimierz Netka.

Polska chce oprzeć swa energetykę również na gazie. Do 2030 roku moce gazowych elektrowni mają sięgnąć 10 GW To, zdaniem Janusza Steinhoffa, bardzo ambitny cel. Obecnie Polska tak rozbudowuje system przyjmowania gazu z zewnątrz, że będziemy mogli zrezygnować z dostaw gazu z Federacji Rosyjskiej, ale błędem byłaby całkowita rezygnacja z tego źródła.

Konkurencyjna gospodarka jest funkcją globalnego podejścia do ochrony klimatu. Jeśli Europa będzie osamotniona w tej trosce o klimat, to będzie musiała podjąć decyzję o ochronie swego rynku – przed towarami, wytwarzanymi w krajach, w których nie zmniejszano w istotny sposób produkcji gazów cieplarnianych i nie poniesiono w związku z tym kosztów.

Fot. Kazimierz Netka.

Na zakończenie odbyła się debata. Uczestniczyli w niej m.in. wicepremier Janusz Steinhoff oraz przedstawiciele firm: Automatic Systems Engineering – Dariusz Jachowicz, Prezes Zarządu; Bank Ochrony Środowiska – Hubert Narkiewicz, Dyrektor Centrum Biznesowego w Gdańsku; Dekpol Steel – Andrzej Kuchtyk, Prezes Zarządu; Ecol – Wojciech Falkowski, Prezes Zarządu; Northvolt – Robert Chryc-Gawrychowski, Prezes Zarządu; Polpharma S.A. – Wojciech Rosa,  Dyrektor Finansów Korporacyjnych, Członek Zarządu; Remontowa Holding – Dariusz Jaguszewski, Management Board Member, Commercial Director. Debatę prowadził Michał Niewiadomski – redaktor „Rzeczpospolitej”, dziennikarz ekonomiczny.

Fot. Kazimierz Netka.

Wicepremier Janusz Steinhoff, podsumowując konferencję, powiedział, że ma dość liberalne podejście do gospodarki. Biznes sobie poradzi. Natomiast w rządzie potrzebny jest człowiek, który zajmie się regulacją. Rynek musi być oparty na konkurencji. Tworzenie wielkich podmiotów spowoduje zniszczenie tego rynku. Za brak konkurencji na rynku zapłacą polscy przedsiębiorcy. Opowiadam się za funkcją regulacyjną państwa – zapewnił Janusz Steinhoff. W gestii państwa powinna pozostać infrastruktura – system przesyłowy energii – ocenił pan wicepremier.

Kazimierz Netka

Czytaj również na portalu: Pulsarowy.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.