W Gdańsku znowu zaapelowano o niekupowanie wody w butelkach, bo trudno je utylizować. Można w tym mieście pić wodę prosto z kranu. Na takie ulepszenie kranówki, by nadawała się do bezpośredniego spożycia, Gdańsk wydał około 1 miliarda złotych. Poinformowano o tym podczas inauguracji kampanii edukacyjnej dotyczącej nowych zasad segregacji odpadów komunalnych.

Na zdjęciu: Uczestnicy inauguracji kampanii informacyjnej dotyczącej nowych zasad segregacji odpadów w gdańskich domach. Fot. Kazimierz Netka.

W stolicy województwa pomorskiego trwa nauka segregacji odpadów według nowych zasad.

Wiceprezydent Gdańska, Piotr Grzelak, kilka tygodni temu, zaapelował o niekupowanie wody w butelkach, a zachęcał do picia kranówki. Teraz ta idea jest przypominana, podczas wdrażania nowych zasad segregacji odpadów. Co jedno z drugim ma wspólnego? Otóż, butelki, w których sprzedawana jest woda, są zwykle jednorazowego użytku i stają się odpadem, który niełatwo przetworzyć w sposób opłacalny. Im mniej wody w tych opakowaniach kupimy, tym mniej plastikowych butelek trafi do odpadów.

Źródło ilustracji: Urząd Miejski w Gdańsku

Nie jest to sprawa błaha, bo od drobnych zabiegów począwszy, można uzyskać niezłe rezultaty w redukowaniu ilości śmieci powstających w mieście. Teraz sytuacja jest taka, że jeden gdańszczanin wytwarza rocznie przeciętnie około 360 kilogramów odpadów. Z tego, odzyskuje się około 41 kilogramów surowców wtórnych (w 2012 roku odzyskiwano 23 kg rocznie na mieszkańca).

Tak było według jeszcze obecnie obowiązującego systemu segregacji odpadów komunalnych. Zmieniają się jednak przepisy i od 1 kwietnia przyszłego roku trzeba będzie je selekcjonować w domach, mieszkaniach i firmach, po nowemu. Według jakich zasad? O tym gdańszczanie mają dowiedzieć się podczas kampanii informacyjnej, którą zainaugurowano w środę, 13 września 2017 roku. O szczegółach reprezentanci władz miasta poinformowali podczas konferencji w Centrum Hewelianum. Szczegóły opisano w specjalnym komunikacie, udostępnionym uczestnikom konferencji.

Źródło ilustracji: Urząd Miejski w Gdańsku

Miasto Gdańsk rozpoczęło długoterminową kampanię informacyjno-edukacyjną skierowaną do mieszkańców, która potrwa do lata 2018 roku – czytamy we wspomnianym komunikacie. Tytuł tego przedsięwzięcia brzmi: „Segreguję odpady – ogólnopolski system segregacji odpadów” – tak nazywa się bowiem kampania zainicjowana przez Urząd Miejski w Gdańsku dotycząca poszerzonego systemu segregowania odpadów, który w Gdańsku będzie obowiązywał od 1 kwietnia 2018 r. Odpowiedzialny za ten projekt Wydział Gospodarki Komunalnej przygotował długoterminowe działania informacyjne skierowane zarówno do ogółu mieszkańców, jak i poszczególnych grup społecznych. W komunikacie przytoczono też następujące wypowiedzi:

Źródło ilustracji: Urząd Miejski w Gdańsku

– Poczyniliśmy już wiele kroków w Gdańsku, aby podnosić skuteczność odzyskiwania surowców wtórnych. Stale poprawiamy osiągnięcia na tym polu, co jest też wielką zasługą mieszkańców. Przed nami kolejny, niezwykle ważny etap. Do dotychczasowych obowiązków segregowania szkła, dojdą trzy inne surowce – plastik, metale, papier. Nasza kampania ma za zadanie edukować jak poprawnie dokonywać dzielenia odpadów, ale też powinna budować świadomość, jakie przynosi korzyści – wyjaśnia Sławomir Kiszkurno, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej Urzędu Miejskiego w Gdańsku. W pierwszej kolejności, w najbliższych miesiącach, chcielibyśmy zakomunikować mieszkańcom fakt, że w ogóle następuje poszerzenie systemu, dlaczego i kiedy. Natomiast od lutego przyszłego roku prowadzić będziemy intensywną komunikację edukacyjną – dodaje.

Kampania dotrze do gdańszczan za pośrednictwem nośników reklamowych oraz dzięki dystrybucji informatorów, będzie skierowana do szerokiego grona odbiorców: nauczycieli, uczniów i właścicieli gospodarstw domowych.

Źródło ilustracji: Urząd Miejski w Gdańsku

– Każdy z nas jest ważnym ogniwem w systemie segregowania odpadów. Wspólnie pracujemy na zachowanie czystości w naszym mieście i końcowy rezultat, dlatego naszą ambicją jest jak najwcześniejsze dotarcie z informacją o nowym systemie segregacji do mieszkańców. Na pewno potrzeba trochę czasu, aby przyswoić te zasady. W związku z tym z wyprzedzeniem kilku miesięcy przed wprowadzeniem nowych wytycznych zaczynamy już akcję edukacyjną – mówi Piotr Grzelak, Zastępca Prezydenta Gdańska ds. polityki komunalnej.

Zakład Utylizacyjny w Gdańsku specjalnie na start kampanii, przygotował dla mieszkańców specjalny bilans „wspólnej pracy z odpadami”. Miejska spółka opublikowała dokument w przystępny sposób prezentujący postępy Gdańska (gdańszczan) w segregowaniu odpadów w latach 2012 – 2017. Jak pokazują dane zarówno mieszkańcy, jak i sortownia odpadów z roku na rok osiągają coraz lepsze wyniki w odzyskiwaniu surowców wtórnych.

– Te liczby pokazują też jak dużą poprawę przynoszą też zmiany systemowe, jak bardzo mogą się do tego efektu ekologicznego przyczynić mieszkańcy. Choćby obowiązek wydzielania odpadów organicznych, wprowadzony w 2013 roku, przyniósł radykalny skok. Dzięki temu wyraźnie spadła ilość odpadów biodegradowalnych, które trafiają na składowisko. Również obowiązek segregowania szkła przyniósł podobny skutek – zapewnia Michał Dzioba, prezes Zakładu Utylizacyjnego.

Fot. Kazimierz Netka

– Ten raport pokazuje, że gdańszczanie potrafią sprostać „wyzwaniom odpadowym” i konsekwentnie zbliżają się do najlepszych proekologicznych narodów. Dlatego też wierzę, że poradzimy sobie wszyscy z poszerzonym systemem segregacji i przyniesie on równie dobre efekty, jak dotychczasowe działania – komentuje prezydent Piotr Grzelak.

Fot. Kazimierz Netka

Obecnie system segregowania odpadów w Gdańsku polega na dzieleniu ich obowiązkowo na 3 frakcje: szkło, odpady mokre (bio) oraz odpady suche. Ponadto można korzystać z ogólnodostępnych pojemników i dobrowolnie tam wyrzucać wydzielone: papier i tworzywa sztuczne. Od 1 kwietnia 2018 r. system będzie polegał na dzieleniu śmieci na następujące rodzaje: odpady bio, papier, szkło, metale i tworzywa sztuczne, odpady resztkowe. Warto jednak podkreślić, że nie oznacza to konieczności trzymania w domu 5 pojemników. Obecnie mamy najczęściej po 3 pojemniki w domach i tak może pozostać. Z tą różnicą, że jeden pojemnik jest na bio, drugi na resztkowe, a trzeci na surowce wtórne, które dopiero rozdzielimy przy osiedlowej altanie, wrzucając do odpowiednich, kolorowych pojemników – czytamy w komunikacie Urzędu Miejskiego w Gdańsku.

Fot. Kazimierz Netka

Mieszkańcy w zasadzie nie będą musieli składać dodatkowych deklaracji dotyczących ilości wytwarzanych odpadów. Przedsiębiorstwa będą jednak miały taki obowiązek, najpóźniej do końca lutego 2018 roku – poinformował Rafał Jaworski – kierownik Działu Gospodarki Odpadami Komunalnymi w Gdańskim Zarządzie Dróg i Zieleni.

Do rozstawienia w mieście jest około 62 000 pojemników. Wszystkie one muszą zostać dostarczone do mieszkańców najpóźniej 1 kwietnia 2018 roku.

Żeby uchronić gdańszczan przed dyktowaniem cen przez monopolistów, Gdańsk powołał własne przedsiębiorstwo odpowiedzialne za gospodarowanie odpadami: Gdańskie Usługi Komunalne.

Fot. Kazimierz Netka

A co miasto robi, żeby zachęcać do zmniejszania ilości odpadów? Wiceprezydent Gdańska, Piotr Grzelak, odpowiadając na to pytanie, przypomniał swój apel o niekupowanie wody w butelkach, które stają się odpadem. W Gdańsku można bez obaw pić wodę prosto z kranu. Na to, by nadawała się ona do bezpośredniego spożycia, na surowo, miasto wydało na modernizację ujęć wody i wodociągów około 1 miliarda złotych.

Podczas konferencji poruszono też temat budowy w Gdańsku spalarni odpadów – zakładu termicznego ich przetwarzania. Spalarnia ma kosztować około pół miliarda złotych. System oczyszczania spalin, jako zostanie zamontowany w tej spalarni, pochłonie aż 50 procent kosztów budowy. Czystość powietrza jest bowiem bardzo ważna.

Pieniądze na budowę spalanie mają pochodzić z dotacji Unii Europejskiej (około 350 mln złotych), z wkładu własnego miasta (około 10 mln złotych) oraz z preferencyjnej pożyczki. Wniosek o wsparcie budowy spalarni w Gdańsku jest obecnie weryfikowany w Narodowym Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Warszawie. W listopadzie najprawdopodobniej zostanie podpisana umowa dotycząca dofinansowania.

Kazimierz Netka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.