Na zdjęciu, od lewej: prezes Krzysztof Michnal; profesor Marek Grzybowski; dyrektor Agnieszka Michnal. Fot. Kazimierz Netka.
Klaster BSSC promuje firmy na rynku międzynarodowym. Pozycjonuje swych członków za granicą pod silną marką klastra, jedynego z Europy środkowej z regionu Morza Bałtyckiego, będącego w Europejskim Stowarzyszeniu Klastrów Morskich
Dlaczego Polska jest coraz lepiej znana za granicą? Dzięki promocji, nagłaśnianiu naszych możliwości. Często ci, którzy dbają o tę promocję, o polską naukę, nie są należycie dofinansowywani, doceniani. Bywa, że realizują tę promocję jako wolontariusze, albo dopłacając do swych działań prowadzonych dla dobra publicznego. Takie wnioski wynikają, naszym zdaniem, z tego, co usłyszeliśmy 16 stycznia 2026 roku podczas świąteczno – noworocznego spotkania członków Bałtyckiego Klastra Morskiego i Kosmicznego – Baltic Sea & Space Cluster (BSSC) w Gdyni. Spotkanie to zorganizowano w siedzibie Szkoły Morskiej – unikatowej na skalę międzynarodową instytucji kształcenia zawodowego w najnowszych dyscyplinach gospodarki, przemysłu nie tylko w żegludze, ale też np. w offshore (więcej wiadomości: https://www.morska.edu.pl/pl/szkola ).
Fot. Kazimierz Netka.
– To jest najstarsza prywatna szkoła morska i z historią. Kształci na marynarzy i oficerów od statków handlowych po pasażerskie, duże statki żaglowe i offshore – mówił, witając przybyłych, kapitan Krzysztof Michnal – prezes i założyciel Szkoły Morskiej:
Fot. Kazimierz Netka.
– Serdecznie witam w progach naszej szkoły. Kiedyś klaster częściej tutaj bywał i mam nadzieję, że to wróci. Serdecznie zapraszamy. Chciałbym jeszcze przedstawić moją córkę, która przejmie po mnie tę schedę. Pracuje u nas już dużo lat i ja z racji wieku będę odchodził i przygotowuję się. Emerytem jestem już dawno. Moja córka Agnieszka Michnal, dyrektor Policealnej Szkoły Morskiej, jest w trakcie przejmowania obowiązków.
Fot. Kazimierz Netka.
Założyliśmy tę szkołę, w 1992 roku. To była pierwsza niepubliczna placówka edukacyjna w Polsce. Gdy rejestrowaliśmy się w ministerstwie to były czasy, że pierwsze rządy wolnościowe powstawały, a odpowiedź z ministerstwa była taka: nie widzimy potrzeby istnienia prywatnej placówki. Autentycznie. I dopiero premier Balcerowicz podjął odpowiednią decyzje taką, że powoli nam się udało przebić z ośrodka szkoleniowego dla kadr pływających, rozwinęliśmy się i założyliśmy pierwszą w Polsce policealną szkołę morską niepubliczną, a w tej chwili o uprawnieniach szkoły publicznej, kształcącej w zawodach oficer pokładowy i oficer mechanik statków handlowych, czyli dokładnie dająca uprawnienia zawodowe podobnie jak po Uniwersytecie Morskim. Ja jestem byłym pracownikiem tej uczelni i większość swego życia morskiego przebyłem jna statkach szkolnych poczynając od Daru Pomorza, kończąc na statku szkolnym Horyzont. Stąd też moje ciągoty edukacyjne. Moja mama też była nauczycielką więc to ciągłość w tych działaniach.
Pierwszy nabór do tej Szkoły Morskiej liczył paręnaście osób. W tej chwili na 3 latach uczy się ponad setka osób i jest to szkoła policealna.
Jeżeli chodzi o kursantów – jest ich olbrzymia liczba bo cieszymy się dobrą opinią jeżeli chodzi o kadrę, wykładowców i zaplecze: mamy tutaj symulatory najwyższej klasy. Żeby konkurować na rynku musimy wyprzedzać uczelnie, Wiem, że w zakresie ilościowym nie jesteśmy w stanie wyprzedzić uczelni, natomiast jakościowo, innowacyjnie ku mojej radości utrzymujemy się zdecydowanie na powierzchni, zawsze metr przed peletonem. Inaczej nie mielibyśmy takiej wartości. Mamy zero jakichkolwiek dotacji subwencji – wydaje się to prawie niemożliwe, a jednak tak.
Fot. Kazimierz Netka.
W szkole mamy Ukraińców, Słowaków, Czechów – z racji podobieństwa języka łatwo jest dołączyć. Jeżeli chodzi o kursy w zasadzie cała Europa, ponieważ mamy bardzo wyjątkowe kursy. Też Ameryka Południowa, Północna – tak daleko sięgamy.
Nasze zasoby: piętro niżej mamy 3-mostkowy symulator pełnozadaniowy okrętowy firmy Kongsberg, najwyższej jakości, światowej, symulator. Jeden z nich jest mostkiem, na którym możemy robić kursy dynamicznego pozycjonowania. Robimy to my, nasz kochany Uniwersytet Morski. Robi to też Politechnika Morska w Szczecinie My byliśmy pierwsi.
Fot. Kazimierz Netka.
Mamy symulator siłowni Unitest – polskiej firmy, wspomagającego pracę na statku. Firma Vartsila sprzedając statek, sprzedaje też symulator tego statku dokładnie taki jak statek został wyprodukowany.
Tablety wspomagające pracę załogi: motorzysta dostaje instrukcję i tablet. Polski producent numer 1 na rynku w zakresie siłowni okrętowych, sprzedaje też te symulatory akademiom marynarki wojennej.
Fot. Kazimierz Netka.
Mamy symulator łączności radiowej, mapy elektronicznej, zbiornikowców, gazowców chemikaliowców – prowadzimy tu kursy podstawowe i kursy wyższe, specjalistyczne, w związku z tym kurs tankowania statków gazem – jesteśmy pod tym względem jedyni w Polsce.
Mamy symulatory własnej produkcji. Dyrektor Przemysław Szczepanik, oprócz tego że jest kapitanem, dyrektorem i światowej rangi specjalistą w zakresie obsługi platform wiertniczych i dźwigów pływających, jackupów trójnożnych i czteronożnych on taki symulator zbudował. Mamy z najdalszych zakątków świata uczących się na tym symulatorze. To wysoce specjalistyczne szkolenie dość długo trwające i dla nas dosyć ekonomicznie uzasadnione.
Fot. Kazimierz Netka.
Przemysław Szczepanik na nasze zlecenie wybudował symulator urządzeń portowych i tutaj mamy dźwigi, suwnice, sprzęt jezdny. Możemy prowadzić na tym kursy w zakresie obsługi urządzeń. Symulatory są zatwierdzone przez Polski Rejestr Statków. Jako szkoła podlegamy nadzorowi polskiego ministerstwa, Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Morskiego i IMO – agendy ONZ w zakresie szkoleń morskich. Ponadto cały szereg szkoleń jest akredytowanych przez np. Nautical Institute, Global Wind Organisation. Oczywiście są też kursy, które my wymyślamy, prowadzimy. Mamy też budynek na ul. Wiśniewskiego, place do ćwiczeń w zakresie obsługi wiatraków morskich – tam są wszystkie kwestie związane ze szkoleniami w zakresie pracy na wysokościach, na wiatrakach morskich. Tam odbywają się wszelkiego rodzaju ćwiczenia. Wcześniej, przez 10 lat pracowaliśmy na ulicy Hutniczej.
W zakresie obsługi morskich wież wiatrowych czy lądowych jesteśmy mocarstwem jeśli chodzi o doświadczenia. Bardzo dużo Polaków, gdy kończy kontrakty wojskowe, jeśli chce dalej pracować, musi się prostych rzeczy w zakresie bezpieczeństwa, obowiązków technicznych nauczyć – już u pracodawcy, a my wstępnie szkolimy w zakresie bezpieczeństwa i podstawowych czynności, które są wspólne dla wszystkich wież wiatrowych, bo producenci mają cały szereg tajemnic technologicznych.
Bardzo dużo Polaków pracuje. Przeciętne wynagrodzenie technika dorównuje zarobkom oficera floty handlowej. Kontrakty są ciężkie ale krótkie, 6 miesięcy i krótsze – powiedział kapitan Krzysztof Michnal – prezes i założyciel Szkoły Morskiej w Gdyni.
Okazuje się, że członkowie Bałtyckiego Klastra Morskiego i Kosmicznego, to bardzo aktywne firmy i osoby. Mogliśmy się o tym przekonać, słuchając wypowiedzi pana prezesa Krzysztofa Michnala – założyciela Szkoły Morskiej. Jak się okazało, podobne działania są podejmowane także przez innych uczestników tej organizacji biznesowo – naukowej: BSSC. Niektóre zamierzenia i propozycje BSSC są bardzo cenne dla Polski. Oby się udało. Członkowie klastra oczekują też lepszego wsparcia nauki.
Fot. Kazimierz Netka.
O tym, że polska nauka otrzymuje za małe wsparcie finansowe mówiła prof. Mirosława Ostrowska – wiceprezes Polskiej Akademii Nauk (PAN), reprezentująca również Instytut Oceanologii Polskiej Akademii Nauk (IO PAN) w Sopocie. Pani profesor zwróciła również uwagę na potrzebę wyposażenia IO PAN w Sopocie w nowy statek badawczy. Podobnego zdania są inni reprezentanci nauki. Decydenci nie rozróżniają statku badawczego od statku szkolnego, więc trudno im zidentyfikować potrzeby naukowców.
Agnieszka Pawlikowska – dyrektor Biura Zarządu Pomorskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej (PSSE) w Gdańsku, powiedziała o planach wystosowania apelu o utworzenie w Gdańsku oddziału ESA – Europejskiej Agencji Kosmicznej. Planowane jest też podpisanie porozumienia PSSE z POLSA – z Polską Agencją Kosmiczną mającą swą główną siedzibę właśnie w Gdańsku, w budynku PSSE. Planów członków klastra BSSE odnośnie wzmocnienia nauk kosmicznych w Gdańsku jest więcej, m.in. również na potrzeby badań Morza Bałtyckiego.
Aktywność Bałtyckiego Klastra Morskiego i Kosmicznego przedstawił prezes jego zarządu, prof. Marek Grzybowski, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Nautologicznego:
Fot. Kazimierz Netka.
Poniżej: prezentacja, przedstawiona przez pana profesora:
Oto, co usłyszeliśmy i zanotowaliśmy podczas wystąpienia prof. Marka Grzybowskiego:
– Klaster BSSC promuje wszystkie firmy na rynku międzynarodowym. Pozycjonujemy nasze firmy za granicą i staramy się by nasze firmy funkcjonowały pod marką silną, marką klastra, jesteśmy jedynym klastrem z Europy środkowej z wyjątkiem klastra bułgarskiego w Europejskim Stowarzyszeniu Klastrów Morskich, jedyny z regionu Morza Bałtyckiego.
Fot. Kazimierz Netka.
Kilka słów o naszej aktywności. W Nicei byliśmy współorganizatorami panelu dotyczącego wykorzystania przemysłu na rzecz ochrony środowiska, w tym ten panel to był na najwyższym szczeblu jeśli chodzi o klastry i przemysł związane z przemysłami morskimi.
Fot. Kazimierz Netka.
Klaster działa w postaci hubów, czyli grup aktywności i grup zajmujących się działalnością w różnych obszarach, od produkcji statków poprzez porty, logistykę, działalność logistyczną promujemy Pomorską Specjalną Strefę Ekonomiczną jako największa strefę ekonomiczną w regionie Morza Bałtyckiego. My startujemy z promocją strefy będącej otoczeniem portów. Jako strefę dwóch województw, jako obszar do inwestycji w przemysły morskie, od morza do Tatr – traktujemy to tak, że Polska jest krajem morskim i od Bałtyku do Tatr można prowadzić działalność w zakresie przemysłów morskich.
Fot. Kazimierz Netka.
Rozwijaliśmy się od czasów 2000 roku, a w 2010 roku zainicjowałem byśmy zaistnieli w projektach europejskich między innymi w takim projekcie Star Dust, którego zadaniem było wypromowanie klastra i zbudowanie grupy firm, uniwersytetów i instytutów w klaster działający na rynku międzynarodowym, bo do tamtego momentu spotykaliśmy się w kraju. Udało nam się wykreować międzynarodowość i wreszcie, chodziło o to, by klaster przekształcić w hub działających firm. W ten sposób udało nam się w trakcie projektu wspieranego z Funduszy Norweskich wypromować polskie stocznie, żeby one sprzedawały polskie statki elektryczne na rynek norweski i fiński, czyli głównie skandynawski. Ale nasze statki elektryczne zostały sprzedane także do Wielkiej Brytanii i pływają na Tamizie. Udało nam się nasz hub wypozycjonować na rynku międzynarodowym.
To jest 15 lat ciężkiej pracy. Zaistnieć na rynku norweskim, podpisać umowę, to jest duża kooperacja i tutaj wymienione są projekty, które teraz prowadzimy.
W tych projektach uczestniczył klaster jako organizacja. Oprócz tego promujemy projekty inwestycyjne portów, stoczni, także stoczni jachtowych na rynkach międzynarodowych. Skupiliśmy się na tych aktywnościach, bo takie są wymagania i oczekiwania naszych członków. W tych wszystkich obszarach jest też działalność naukowa, szkoleniowa i edukacyjna. My podkreślamy, że działalność nasza jest kompleksowa. Oprócz produkcji wspierana jest też działalność naukowa i edukacyjna, ale edukacyjna na poziomach zawodowych i na poziomach zawodowych w szkolnictwie wyższym
Jak powiedziałem, jesteśmy jedynym klastrem z regionu Morza Bałtyckiego, zaproszonym (nawet norweskie klastry nie funkcjonują w tym stowarzyszeniu) i mamy silną pozycję w regionie. W ugruntowaniu tych pozycji pomaga zdecydowana aktywność naszych członków i aktywność zarządu z Krzysztofem Anzelewiczem siedzącym tu na sali. Sam bym nic nie zrobił, Każdy działa w swoim obszarze.
Nasz Klaster Morski i Kosmiczny promuje polskie przemysły morskie w kilku obszarach, także w usługach prawnych, ubezpieczeniowych. Wszystko co związane z morzem, to nasza aktywność.
Klaster przekształcił się 7 lat temu w Bałtycki Klaster Morski i Kosmiczny, dlatego, że nasza działalność związana jest z wykorzystaniem technologii kosmicznych, a nie tylko tych technologii, o których tutaj mówimy. Pokazuje na slajdzie, że jesteśmy jednym z największych producentów w Europie i w świecie, jachtów. Inne klastry nam nie wierzą ale ich przekonuję. Jesteśmy istotnym partnerem w przemyśle stoczniowym i w przemyśle portowym, Te aktywności są jednymi z najważniejszych, w których funkcjonujemy.
Nie mamy dużo członków. Rozpiętość organizacyjna na to nie pozwala. Nie jesteśmy jak Pracodawcy Pomorza, mający 1000 członków, ale jak spytamy tych członków co się dzieje, to oni niespecjalnie wiedzą.
Fot. Kazimierz Netka.
W klastrze jest około 40 członków i tylu jesteśmy w stanie obsłużyć i wspierać w działalności integracyjnej, sieciowej i pozycjonować ich na rynku międzynarodowym poprzez klastry, z którymi realizujemy projekty.
Gdy zaczynaliśmy i budowaliśmy naszą stronę internetową odwiedzało nas mniej więcej tylu zainteresowanych. Teraz gdy państwa loga znajdują się na stronie klastra, to jest rejestrowane 100 wizyt dziennie, a informacje, które zamieszczamy o państwa aktywności to są na poziomie 1200, a w wyszukiwankach ponad 10 000 wyszukiwań informacji o naszych członkach codziennie.
Jakie są aktywności klastra: w działalności naukowej dydaktycznej, edukacyjnej biznesowej i kreowaniu wspólnych biznesów.
Fot. Kazimierz Netka.
Działalność naukowa, w której bardzo aktywna rolę odgrywają Instytut Oceanologii Polskiej Akademii Nauk, Politechnika Gdańska, Wydział Prawa Uniwersytetu Gdańskiego, Akademia Marynarki Wojennej, Wyższa Szkoła Administracji i Biznesu. To są przykłady i tytuły konferencji, które organizowaliśmy wcześniej. W czasie konferencji ustaliliśmy, że nasz klaster będzie się zajmować zarówno technologiami morskimi jak i kosmicznymi, które są wykorzystywane między innymi do śledzenia statków cieni czy statków zombie. Bez technologii kosmicznych nie mielibyśmy informacji o tym co dzieje się na rynku w portach, w transporcie morskim, w stoczniach i jak dopływają lub dolatują drony do portów. Bez technologii kosmicznych nie wiedzielibyśmy który statek zerwał połączenia lub uszkodził rurociąg. Tym zajmujemy się na konferencjach.
Nasze konferencje to nie są tylko konferencje naukowe. Jesteśmy jedynym reprezentantem, który poprzez sieć z innych projektów, informuje o działalności tego, co się dzieje w europejskich klastrach w regionie Morza Bałtyckiego.
Teraz projekty, w których uczestniczymy, zrealizowaliśmy projekt współpracy z 10 klastrami z różnych krajów Unii Europejskiej, od Azorów, poprzez Finlandię – klaster morski Finlandii. Łącznie współpracujemy z około 200. klastrami. To są nasze kontakty w regionie Unii Europejskiej.
Fot. Kazimierz Netka.
Jeden z projektów wspiera utworzenie zielonego korytarza i włączenie Gdyni i Karlskrony w sieć korytarzy TENT, bo one kończyły się najczęściej na bramkach autostrady A-1, a myśmy pracowali nad tym żeby włączyć połączenia morskie także do sieci TENT. Wspieraliśmy port i miasto Gdynia
Jesteśmy członkiem jednym z niewielu, United Nations of Global Compact. Tutaj wspieramy aktywności Organizacji Narodów Zjednoczonych w zakresie przesyłania najnowszych informacji o działaniach badawczych w regionie Morza Bałtyckiego. Uczestniczmy w różnego typu konferencjach ONZ.
Kolejny, dotyczący rozwoju regionu: uczestniczyliśmy jako partner tego projektu w ramach programu Południowy Bałtyk. Kolejny projekt: wykorzystanie narzędzi informatycznych w optymalizacji ruchu statków i w bezpieczeństwie statków. Projekt wspierający budowę małych jednostek elektrycznych i internacjonalizacja zarówno projektów jak i produkcji. Nasza aktywność w stowarzyszeniu europejskich klastrów.
Kolejny obszar naszej aktywności: wspieramy jako jedyny z Polski partner biznesowy Uniwersytetu Gdańskiego inicjatyw SEA-EU. To jest inicjatywa Międzynarodowy Uniwersytet Morski, w którym standardowe programy oferowane są wszystkim studentom z tych uniwersytetów, które tu widzimy od Hiszpanii, do regionu Morza Bałtyckiego. Bałtycki Klaster Morski i Kosmiczny jest jedynym partnerem biznesowym Uniwersytetu Gdańskiego, a także Uniwersytetu Kilońskiego.
Kolejny projekt to wdrażanie innowacyjnych rozwiązań: internacjonalizacja działań. Nasze firmy uczestniczyły w konsorcjach i dostawały wsparcie 60 000 euro, wsparcie na wykonanie projektu. Jednym z najsilniejszych jest Klaster Morski z Marsylii i Klaster Lotniczo – Kosmiczny z Paryża.
To są aktywności w tym projekcie i nasze działanie polegało na transferze pieniędzy do firm i wspieraniu firm, żeby realizowały konkretne działania.
Kolejny projekt, ZEVinnovation – związany z produkcją statków zeroemisyjnych. W ramach tego projektu sieciowaliśmy wspieraliśmy firmy w produkcji statków zeroemisyjnych i staraliśmy się wykreować popyt. Robiliśmy ten projekt z partnerami z Norwegii – on jest wspierany z Funduszy Norweskich – i z partnerami z Chorwacji. Trzy nasze statki elektryczne zostały wyprodukowane i sprzedane do Finlandii. Zakontraktowano 4 statki elektryczne dla Norwegii: statek wodorowy, który zaproponowaliśmy by zrealizować w Polsce. Niestety, został wykonany przez Norwegów w Turcji i niestety, musieli w swojej stoczni ten statek naprawić.
Ten hub utrzymaliśmy, dopóki Crist się zgadza, żeby kontynuować działalność tego hubu to jest dobrze, bo jest to stocznia produkcyjna, ale być może byłoby lepiej, gdyby był przedstawiciel Centrum Techniki Okrętowej i CTO koordynowało taki hub zeroemisyjny.
Fot. Kazimierz Netka.
Organizowaliśmy też promocje naszych firm na targach. Zdobyliśmy nowe doświadczenie w trakcie COVID, zdalnie odwiedziło nas najwięcej wirtualnie i otrzymaliśmy nagrodę w ramach Inter Mare South Baltic.
Galatea – związany z produkcja statków zeroemisyjnych
Inter mare – 1200 osób odwiedziło nasze stoisko.
Teraz w grudniu zakończyliśmy projekt integracji działań na rzecz wdrażania innowacji w przemysłach morskich, łącznie z Azorami.
Teraz jesteśmy na półmetku realizacji projektu związanego z wdrażaniem narzędzi informatycznych w celu budowy ekosystemu w przemysłach morskich. Tutaj jest dużo partnerów jeśli chodzi o przedsiębiorstwa. Nasz klaster będzie realizował w swoim kraju. Jest okazja by pojechać i nawiązać kontakty z innymi firmami z przemysłów morskich.
Aktywności klastra i jego pozycjonowania w różnych miejscach: obszary aktywności, które generują nam projekt. Promujemy nie tylko członków klastra, promujemy po prostu polskie przemysły morskie.
Nasz program działania na kolejne lata: chcemy by nasz klaster był nadal kluczowym z dużym potencjałem aktywności.
Udało nam się po 10 latach przekonać Europejskie Stowarzyszenie Klastrów, żeby było partnerem Baltexpo 2025. Naprawdę traktują nas jako lokalsów. Oni jednak dostrzegli dzięki nam, że tu są takie wielkie targi Baltexpo i że my koncentrujemy swoją aktywność nie tylko na rozwoju przemysłów morskich, ale tez na integracji różnych branż, na edukacji, nauce, bezpieczeństwie. Te aspekty eksponujemy w naszej działalności.
Fot. Kazimierz Netka.
Uczestniczyliśmy w Targach Posidonia, gdzie było spotkanie europejskich klastrów.
Na zakończenie dziękuję wszystkich członków Klastra, którzy zachęcają nas do działalności, do promowania. Jeśli zamieścimy coś na stronie Klastra (bssc.pl), to jest naprawdę duży odzew. Każda informacja, którą otrzymujemy od państwa jest umieszczana na stronie klastra i jest bardzo dobrze przyjmowana – zapewnił prof. Marek Grzybowski – prezes zarządu Baltic Sea & Space Cluster (BSSC) – Bałtyckiego Klastra Morskiego i Kosmicznego, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Nautologicznego.
Poniżej, w formacie pdf: szczegółowy opis aktywności Baltic Sea & Space Cluster (BSSC), z ilustracjami:
Źródło opracowania: prof. Marek Grzybowski – prezes zarządu BSSC – Bałtyckiego Klastra Morskiego i Kosmicznego.
Kazimierz Netka
Proszę, czytaj również na portalu: Pulsarowy.pl
