Morski Port Gdynia przyjął koreańskie tramwaje dla Warszawy. W Porcie Gdynia przeładowuje się wszystko. Wypracowano własne, unikatowe na skalę świata, technologie przemieszczania towarów

Fot. Tadeusz Urbaniak.

Wszechstronność to klucz do sukcesu w gospodarce morskiej

Port Gdynia jest uniwersalny; specjalizuje się nie tylko w obsłudze ładunków drobnicowych, przewożonych w kontenerach i w systemie ro-ro oraz ładunków masowych, ale również dostosowany został do przyjmowania i obsługi ładunków ponadgabarytowych, tzw. project cargo – wynika z informacji, które przekazał nam Marcin Wojciechowski – kierownik Działu Marketingu i Komunikacji Korporacyjnej, Pion Dyrektora Naczelnego Zarządu Morskiego Portu Gdynia S.A.:

24 czerwca br. na terminalu OT Port Gdynia rozładowany został statek z nowymi tramwajami zbudowanymi przez Hyundai Rotem z Korei Południowej, które są specjalną konstrukcją „szytą na miarę” dla Miasta Warszawy – z całkowicie płaską podłogą i skrętnymi wózkami. W odróżnieniu od obecnie używanych tramwajów, w nowych wagonach przedni i ostatni wózek będzie tzw. wózkiem obrotowym. Pozwoli to na ograniczenie zużycia szyn, a także zapewni cichszą jazdę na łukach.

Do stolicy trafią trzy rodzaje pojazdów szynowych, o różnej długości, w wersji jednokierunkowej i dwukierunkowej. Będą to najdłuższe tramwaje w stolicy. Ich długość to prawie 33 metry, czyli aż 2,5 metra więcej niż najpopularniejsze w stolicy tramwaje niskopodłogowe. W każdym długim tramwaju będzie mogło podróżować nawet 240 osób. Hyundai Rotem to jeden z największych producentów pojazdów szynowych na świecie.

Fot. Tadeusz Urbaniak

Dostarczone do Morskiego Portu Gdynia tramwaje, to 2 pierwsze z całego zamówienia 123 pojazdów, które będą odbierane etapami aż do końca kwietnia 2023 roku. Tramwaje ważące 48,6 ton przypłynęły do Portu Gdynia z portu Masan na statku m/v AAL Bangkok. To jednostka drobnicowa zbudowana w 2012 roku, wyposażona w dźwigi statkowe o maksymalnym udźwigu 700 ton, trzy duże ładownie oraz ruchomy międzypokład.

Jednym z najczęściej przeładowywanych towarów ponadgabarytowych w Porcie Gdynia są elementy farm wiatrowych. Obecnie sektor gospodarki energetycznej rozwija się w Polsce bardzo dynamicznie. Port Gdynia jest portem najbliżej położonym (od strony wschodniej) względem obszarów morskich przewidzianych na lokalizację farm wiatrowych. Dlatego też spełnia wszystkie warunki nawigacyjne do obsługi statków instalacyjnych typu „jack-up” oraz „dynamic positioning”. Ponadto Port Gdynia, prowadzi badania służące rozwojowi sektora offshore, w szczególności utworzeniu zaplecza obsługi elementów morskich farm wiatrowych, a także aktywnie uczestniczy w tworzeniu lokalnego zaplecza obejmującego gminy Kosakowo, Rumia oraz Miasto i Gminę Gdynia.

Fot. Tadeusz Urbaniak

Od 2011 roku Bałtycki Terminal Kontenerowy (BCT) sprawdza się w przeładunku turbin wiatrowych. Obecnie tzw. energia odnawialna i budowanie coraz większych instalacji to dość szybko rozwijający się rynek. W BCT dostosowano się do potrzeb nowego rynku, opracowując odpowiednią technologię przeładunkową opartą na dwóch przejezdnych żurawiach stutonowych. Stworzono w tym celu i wyszkolono zespół znakomicie przygotowanych dokerów, co świetnie sprawdziło się w praktyce. Z takimi atutami nie było trudno pozyskać następny, nietypowe zlecenia na inne, nietypowe ładunki, takie jak np. przeładunek 200 czeskich samochodów marki Skoda, które w tranzycie trafiły z gdyńskiego terminalu kontenerowego do Chin. Czeskie Skody przybyły do terminalu koleją i po trzy samochody były pakowane do odpowiednio przygotowanych przez sztauerów z BCT kontenerów.

Również sąsiadujący przez portowy basen Gdynia Container Terminal (GCT) specjalizuje się w tzw. sztukach ciężkich, gdyż posiada dwa wielkie żurawie o udźwigu 50 ton i 100 ton. W GCT przeładowuje się nie tylko elementy farm wiatrowych, ale też np. eksportowane do Chin i do Meksyku mechaniczne obudowy górnicze, które były wysyłane w kontenerach – obudowy ważyły od 10 do 25 ton i naprawdę trudno je było w kontenerowych „pudełkach” zmieścić. Na końcu nabrzeża Bułgarskiego GCT posiada plac, na którym można składować sztuki ciężkie do 150 ton i obsługiwać je własnym sprzętem, co jest relatywnie tańsze niż przy użyciu dźwigów pływających.

Źródło ilustracji: Zarząd Morskiego Portu Gdynia

Port Gdynia jest portem łączącym Polskę z gospodarką światową. Przeładunki w Porcie Gdynia odzwierciedlają popyt na towary zagraniczne w Polsce i popyt na towary polskie za granicą. Wzrost przeładunków w Porcie Gdynia pokazuje, że gospodarka polska coraz bardziej powiązana jest z gospodarką światową, zarówno po stronie popytowej jak i podażowej – mówi prof. Marek Grzybowski – ekspert do spraw gospodarki morskiej.

Kolejnym terminalem, który w Porcie Gdynia wiedzie prym jeżeli idzie o ładunki ponadgabarytowe, jest OT Port Gdynia. Momentem przełomowym terminalu był rok 2001, gdy, po dwóch latach projektowania i trzech latach dynamicznego procesu inwestycyjnego realizowanego przez Zarząd Morskiego Portu Gdynia S.A., w dawnym „drobnicowym” basenie został utworzony nowy, dedykowany terminal ro-ro. Zmodernizowana została ulica Rumuńska oraz wybudowano drogę technologiczną w kierunku ulicy Janka Wiśniewskiego. Powstały nowe drogi, a istniejące linie kolejowe zmodernizowano. Zbudowana w 2010 roku dwupoziomowa rampa do obsługi statków ro-pax stanowiła atrakcyjne poszerzenie oferty dla armatorów ro-ro. Stworzony terminal był i jest nadal jedynym w Polsce terminalem oferującym specjalistyczną technologię ro-ro. Specjalistyczne magazyny pod ładunki wrażliwe i wymagające technologicznie, tj. papier i celuloza, stanowią ważny atut w ofercie OT Port Gdynia dla wielu drobnicowych kontrahentów.

Fot. Tadeusz Urbaniak

Grudzień 2004 roku zapisał się w historii Portu Gdynia jako wielki sprawdzian możliwości przeładunku wielkogabarytowych ładunków, który terminal zdał na piątkę z plusem. Pierwszym wyzwaniem był załadunek systemem ro-ro olbrzymiego pieca o wadze 400 ton i wysokości czterech pięter za pomocą specjalnego urządzenia samojezdnego – samo urządzenie kosztuje prawie milion USD. Cały załadunek pieca giganta trwał dosłownie 15 minut. W ten sam sposób załadowano na statek dwa mniejsze, bo „tylko” 300-tonowe piece. Drugie zadanie – równie trudne – to załadunek na specjalnie skonstruowanej przez pracowników Bałtyckiego Terminalu Drobnicowego (BTD) Gdynia 80-stopowej naczepie RT o nośności 60 ton autobusu szynowego. Dotychczas w portach niemieckich przeładowywano takie ładunki, umieszczając jeden obiekt na dwóch naczepach RT. W BTDG opracowano własną technologię załadunku autobusu szynowego za pomocą jednej naczepy. Po próbach technologicznych naczepa zdała swój egzamin i dokonano po raz pierwszy załadunku autobusu szynowego, który wjechał do ładowni statku ro-ro na jednej naczepie.

Port Gdynia znany jest również z montowanych przez Portowy Zakład Techniczny SA najróżniejszej wielkości suwnic, takich znanych na świecie firm jak fińskiej Konecranes i firmy Kalmar. Ze względu na postępujący wzrost zapotrzebowania na urządzenia kontenerowe w terminalach na całym świecie, Portowy Zakład Techniczny, który w ciągu ostatnich lat wyspecjalizował się już w tego typu działalności, ma rokrocznie pełen pakiet zamówień na montaż urządzeń dla terminali kontenerowych na obydwu półkulach.

Pisząc o niezwykłych ładunkach obsługiwanych przez gdyńskich dokerów trzeba także wspomnieć o pomocy humanitarnej jaka trafia do potrzebujących na całym świecie. I tak 1 października 2019 roku podczas oddania do użytku nowowybudowanego Magazynu Wysokiego Składowania, którego jedynym najemcą jest firma Terramar, przekazano transport pomocy humanitarnej do Zambii, zorganizowany przez Kancelarię Prezesa Rady Ministrów, Agencję Rezerw Materiałowych i Fundację Pomocy Humanitarnej „Redemptoris Missio”. 22 tony medykamentów wyruszyły drogą morską z Portu Gdynia do Zambii, z przeznaczeniem do 18 placówek medycznych, prowadzonych przez polskich misjonarzy.

Fot. Tadeusz Urbaniak

Dodajmy jeszcze, że Port Gdynia jako port podwójnego przeznaczenia spełnia rolę bazy dla okrętów z państw NATO, które bardzo często tu zawijają. I jest również miejscem rozładunku i załadunku wojsk zmechanizowanych NATO udających się na manewry na poligony znajdujące się na terenie Polski

Port Gdynia to uznana marka w systemach transportowo-logistycznych na całym świecie, ceniony za jakość serwisu i uniwersalizm dziesięciu terminali. Uniwersalność Portu Gdynia przyczyniła się do zachowania płynności przeładunków, nawet w czasie pandemii, kiedy to port zakończył rok 2020 ze wzrostem 2,9% w stosunku do roku poprzedniego.

Fot. Tadeusz Urbaniak

Port Gdynia jest bardzo miarodajnym buforem polskiej gospodarki. Poprzez uniwersalną infrastrukturę odbywają się tu przeładunki praktycznie wszystkich typów ładunków od kontenerów, drobnicy konwencjonalnej, ładunków masowych, paliw do project cargo, przewozów ro-ro oraz promowych. Ta bardzo szeroka charakterystyka doskonale obrazuje rynek, bieżący potencjał polskiego importu, eksportu. Śmiało można stwierdzić, że jak Port Gdynia rośnie to rośnie polska gospodarka – informuje Mateusz Kowalewski – wydawca portalu GospodarkaMorska.pl .

* * *

Bieżący rok będzie miał w Morskim Porcie Gdynia duże znaczenie m.in. dla turystyki oceanicznej i żeglugi promowej. Planowane jest oddanie do użytku publicznego terminala promowego. Powstaje on na Nabrzeżu Polskim, niedaleko Muzeum Emigracji – dawnego Dworca Morskiego.

Żeby dużym statkom było łatwiej wchodzić do portu i opuszczać Gdynię, poszerzono jedno z wejść z morza do portu. Ta przebudowa ma olbrzymie znaczenie np. dla wycieczkowców i promów.

Kazimierz Netka

Czytaj również na portalu: Pulsarowy.pl

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *