Fot. ORLEN.
Pszczoły z Orlenu już pracują na Żuławach. Od nich zależy m.in. to jakie będą plony na przykład nasion różnych roślin
Na terenie ORLENU w Gdańsku działa miejska pasieka, będąca domem dla kilkudziesięciu tysięcy pszczół. Gdy tylko temperatura wzrosła, owady opuściły ule, rozpoczynając intensywną pracę na rzecz lokalnego ekosystemu. Projekt założenia pasieki jest wynikiem działań Fundacji ORLEN dla Pomorza, która aktywnie promuje inicjatywy na rzecz ochrony przyrody i edukacji środowiskowej – poinformowało – poinformowało Biuro Prasowe ORLEN Media Gdańsk.
Wraz z pierwszymi cieplejszymi dniami w pasiekach zaczyna się intensywny i wymagający okres. Gdy temperatura powietrza przekracza 10–12 stopni Celsjusza, pszczoły wykonują tzw. loty oczyszczające – po raz pierwszy od zimy opuszczają ule. Dla pszczelarzy to ważny sygnał: rodzina przetrwała zimę i rozpoczyna nowy sezon.
– Wczesna wiosna stanowi bardzo duże zagrożenie dla pszczelich rodzin. Nagłe ochłodzenia lub przymrozki, przy ograniczonych zapasach pokarmu, mogą doprowadzić do głodu całego ula tuż przed pojawieniem się pierwszych pożytków, czyli źródeł pokarmu dostępnych wokół ula. Zapasy miodu wiosną topnieją szybciej niż podczas mroźnych zimowych miesięcy, ponieważ pszczoły muszą wyżywić nie tylko siebie, ale i nowe pokolenie – mówi Michał Sobala, pszczelarz z Fundacji Ulepszamy Świat!, pracujący w pasiece ORLENU.
Pierwszym ważnym źródłem pyłku jest wierzba iwa, której charakterystyczne bazie pojawiają się wczesną wiosną. W miastach i parkach kwitną także krokusy, żonkile oraz podbiał. Równie istotna jest woda, niezbędna do przygotowania pokarmu dla larw, dlatego poidła przy ulach są w tym okresie intensywnie wykorzystywane.
– W marcu matka pszczela już na dobre rozkręciła czerwienie, czyli składanie jaj, a robotnice robią wszystko, żeby larwy miały idealne warunki. Utrzymują w gnieździe blisko 35°C, co kosztuje je mnóstwo energii. Jak pszczoły osiągają taką temperaturą? Wachlują skrzydełkami, żeby wytworzyć ciepło! – dodaje Michał Sobala.
Pszczelarze bacznie monitorują ule, dodają niezbędną przestrzeń na rozwój i zbiory oraz zapobiegają niekontrolowanemu rozwojowi rodziny, aby jej energię skierować na produkcję miodu. Ten wszechstronny i przemyślany model opieki realizowany jest w ramach projektu Fundacji ORLEN dla Pomorza.
– Nasza Fundacja od dawna prowadzi politykę społecznie odpowiedzialnego biznesu i kładzie duży nacisk na prośrodowiskowe działania edukacyjne. Dlatego włączyliśmy się w proces tworzenia miejskiej pasieki. Projekt ten jest kopalnią wiedzy o ekologii, życiu pszczół, a także ich środowisku naturalnym – mówi Anna Oczoś, prezes Fundacji ORLEN dla Pomorza.
Projekt miejskich uli ma służyć nie tylko ochronie środowiska, ale także ekologicznej edukacji pracowników, którzy mogli m.in. pomalować ule razem z dziećmi, przed wprowadzeniem do nich owadów. Poza opieką nad pasieką projekt przewiduje cykl warsztatów edukacyjnych dla dzieci ze szkół znajdujących się w bezpośrednim sąsiedztwie Rafinerii Gdańskiej – poinformowało Biuro Prasowe ORLEN Media Gdańsk.
(K.N.)
Proszę, czytaj również na portalu: Pulsarowy.pl
